Peugeot 208 Rallye został stworzony by uczcić 40-lecie powstania legendarnego 205 T16. Wyglądem i nazwą nawiązuje do linii kultowych hot hatchy Peugeota. Specyfikacją techniczną przypomina o tym, że „kiedyś były czasy, teraz nie ma czasów”, a i tak szkoda, że nie zagości w naszych salonach.

Seria modeli Rallye narodziła się podobnie jak wiele z największych hitów rynku motoryzacyjnego lat 80. – z powodów homologacyjnych do motorsportu. Peugeot-Talbot Sport miał na bazie modelu 205 stworzyć bazę do rajdów i wyścigów grup A i N. Pod maskę trafił silnik 1.1 ze zwykłego 205 rozwiercony do pojemności 1,3 l i podkręcony do 103 KM (główne zmiany to nowy wydech, wałek rozrządu i gaźnik). Hamulce i zawieszenie pochodziły z 1.6 GTI, a z wnętrza wyrzucono wszystko co zbędne.

Zero wytłumienia, zero opcji wyposażenia, w standardzie za to lżejsze fotele, poszerzenia nadkoli, białe felgi i naklejki w barwach Peugeot-Talbot Sport. Celem było sprzedanie 5000 egzemplarzy – minimum homologacyjnego do zawodów. Spartański gokart został jednak ciepło przyjęty przez rynek i trafił na stałe do oferty modelu 205 jako tańsza alternatywa dla GTI. W ciągu 4 lat produkcji sprzedano 30 111 egzemplarzy. Wersji Rallye doczekały się również modele 106 i 306.

Choć 106 otrzymało nowe kolory nadwozia, tak felgi dalej były oferowane jedynie w bieli. Dzięki modyfikacji do Assetto Corsa, każdy może spróbować swoich sił za kierownicą wirtualnej wersji tego youngtimera. 106 było dostępne w wersji Rallye także przed liftingiem – miało wtedy silnik 1.3 osiągający 98 KM przy 7200 obr./min. Po lifcie zastosowano jednostkę 1.6 (101 KM/6200 obr./min.).

Nadciąga Peugeot 208 Rallye, nie spieszcie się z wybieraniem gotówki

Zacznijmy od wyglądu – 208 Rallye świetnie nawiązuje do oryginalnego 205. Zamiast na grillu, paski w barwach Peugeot-Talbot zajmują przestrzeń między grillem, a maską. Niby nie to samo, ale moim zdaniem oddaje wystarczająco dobrze ducha oryginału.

Peugeot 208 Rallye

Nakładki poszerzające nadkola są co prawda standardem w nowym 208, ale pomalowane w kolor nadwozia wyglądają dużo lepiej. Pomalowane na biało 16-calowe felgi świetnie oddają ducha oryginału. We wnętrzu odnajdziemy wstawki z włókna węglowego i czerwone akcenty. Przyczepić się można jedynie do kroju pisma użytego do zapisania „208 Rallye”.

Nie wygląda źle, ale brakuje mu polotu oryginału z lat 80. No i oczywiście pozostaje kwestia 5-drzwiowego nadwozia, niestety 3-drzwiowe hatchbacki od Peugeota wymarły wraz z resztą rynku. Mimo, że nie jestem miłośnikiem nowego designu tej marki, tak Peugeot 208 Rallye zdecydowanie rusza wskazówkę na moim „chcijtomierzu”.

Peugeot 208 Rallye

Pierwsze „ale” – nawiązanie do złego pierwowzoru

Niestety powrót prawdziwego „Rallye” to historia zbyt piękna by była prawdziwa. Gdy 205 Rallye cieszył się powodzeniem na rynku, nie wszędzie można było go kupić. Tam gdzie polityka firmy czy regulacje prawne nie pozwalały na sprzedaż prawdziwego Rallye, oferowano zamienniki. Bardziej fortunne rynki (np. niemiecki) dostały zubożone wersje GTI. W Wielkiej Brytanii miłośnicy marki mieli jednak mniej szczęścia i Rallye było jedynie limitowaną wersją wyposażenia dla zwykłej 205-tki z 80-konnym silnikiem 1.4 pod maską.

Może i brytyjskiemu Rallye brakowało poszerzeń nadwozia i poprawek mechanicznych, ale za to była to jedyna wersja Peugeota z oznaczeniem Rallye, która mogła wyjechać z salonu na żółtych felgach. / fot. 4Star Classics

I to do brytyjskiej wersji oryginału 208 Rallye nawiązuje idealnie. Nie znajdziemy w nim bowiem żadnych modyfikacji mechanicznych względem wersji bazowej. Pod maską siedzi uturbiony trzycylindrowiec 1.2 PureTech o mocy 101 KM. Podobna do oryginału moc nie przekłada się jednak na podobne osiągi – 208 Rallye waży około 1125kg, czyli o ponad 300 kg więcej od spartańskiej wersji 205-tki. Na pocieszenie zostaje 6-biegowa ręczna skrzynia biegów.

Peugeot 208 Rallye

Drugie „ale”- zapraszamy do Szwajcarii, proszę się spieszyć

Jeśli dalej chcecie kupić przypudrowanego Peugeota 208 1.2 na stalowych felgach, to niestety mam kolejne złe informacje: na sprzedaż wystawionych zostanie jedynie 50 sztuk 208 Rallye, a kupić go można będzie jedynie w jednym salonie Peugeota, do tego w Szwajcarii. Dlaczego tak? Bo 208 Rallye nie jest nawet dziełem Peugeota – jest to własna inicjatywa dealera Garages Hotz, który postanowił w ten sposób uatrakcyjnić swoją ofertę przed wprowadzeniem do sprzedaży poliftowej 208-ki. Dla chętnych ceny zaczynają się od 25500 euro, a zamówienia można składać na stronie internetowej.

Peugeot 208 Rallye

Pomalowana felga czy dobrze dobrany dekiel zawsze będzie wyglądać lepiej od kołpaków czy budżetowej alufelgi.

Kto jest temu winny

Nie chcę zostać źle zrozumiany, jeśli chodzi o samo 208, nie mam szwajcarskiemu dealerowi nic do zarzucenia (poza naciąganym nawiązaniem do 205 T16). Niskim kosztem powstała ciekawa edycja limitowana i skuteczna reklama. Jestem pewien też, że wszystkie 50 egzemplarzy znajdzie szybko szczęśliwych nabywców.

205 T16 ze zwykłymi 205-tkami dzieliło niemal wyłącznie nazwę.

Pretensje mam do Peugeota (i w sumie całej branży). „Plebejskie” silniki w nowoczesnych samochodach już jakiś czas temu dogoniły osiągami modele usportowione sprzed lat. Trudno znaleźć nowy samochód, który podczas jazdy po drogach miałby problemy z chłodzeniem, hamulcami czy sztywnością konstrukcji. Zrobienie spartańskiego malucha w stylu oryginalnego Rallye byłoby dzisiaj łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Ale jeśli Peugeot nie chce zarobić na swojej historii, zrobi to ktoś inny.

Peugeot 208 Rallye

Droga alternatywa

Wbrew pozorom, Peugeot ma w swojej ofercie 208 z wybebeszonym wnętrzem, wzmocnionym silnikiem i usprawnionym zawieszeniem. Jest to rajdówka klasy Rally4 zbudowana z myślą o zawodnikach w ligach juniorskich i prywatnych zespołach. Za napęd odpowiada ta sama jednostka 1.2, która siedzi w wersji Rallye, ale podkręcona do ponad 200 KM. W „standardzie” znajdziemy również szperę, wyczynowe hamulce i sekwencyjną skrzynię biegów.

Niestety, raczej trudno uzasadnić wydanie ponad 280 tys. zł na samochód segmentu B bez tylnej kanapy i z większością miejsca we wnętrzu zagospodarowaną na pełną klatkę bezpieczeństwa. Jako, że nie mam takich pieniędzy pod ręką, to nie muszę się takimi decyzjami martwić. Do 208 Rallye również mnie nie ciągnie – mam już biały samochód pięciodrzwiowy z białymi felgami, podobnym stosunkiem mocy do masy i naklejkami ze szwajcarskiego salonu.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to