Jeszcze do niedawna można było skonfigurować nowe Audi A8. Słowo „było” zostaje użyte nie bez przyczyny, ponieważ producent z Ingolstadt wycofał ten model z konfiguratora, a producent zakończył przyjmowanie zamówień na auta do produkcji.
Na temat potencjalnego następcy nie pojawiały się żadne plotki, więc wiele wskazuje na to, że czwarta generacja flagowca Audi będzie tą ostatnią – przynajmniej na chwilę obecną. Bo potem to wiadomo, pewnie kiedyś wróci jako elektryk.
Jednym z głównych powodów było mało zielonych komórek w Excelu
Audi A8 D5 to bez wątpienia bardzo przyjemny samochód – niestety dla klientów w tym segmencie już jakiś czas temu przestał być wystarczająco atrakcyjną propozycją. I nic dziwnego – A8 tej generacji wprowadzono do produkcji w 2018 r., a więc wcześniej niż najgroźniejszych konkurentów: Mercedesa klasy S i BMW serii 7.
Co gorsza, na poszczególnych rynkach jak np. Chiny, Audi musiało uznawać wyższość rodzimych limuzyn, jak np. Hongqi H9. Nawet wprowadzenie luksusowej wersji Horch nie pomogło poprawić sprzedaży.
Kończy się ponad trzydziestoletnia historia
Model A8 zastąpił w połowie lat 90. model V8 w segmencie F. Pierwsza generacja o oznaczeniu D2 wyróżniała się nowoczesną wówczas technologią, taką jak nadwozie wykonane z aluminium czy silniki, w których na szczególne wyróżnienie zasługują sześciolitrowe W12 oraz wprowadzony w 2000 roku diesel V8 3.3 TDI z wtryskiem Common Rail, będący pierwszym silnikiem Diesla Grupy VW z takim rozwiązaniem.
Kinomaniacy mogą skojarzyć ten model z filmu Ronin, gdzie jedną z gwiazd było usportowione S8. Co ciekawe, nie była to najmocniejsza wersja w gamie, ponieważ ten tytuł przypadł wówczas 420-konnemu A8 W12. Należy dodać, że było to pierwsze produkcyjne auto z tym silnikiem.
Druga generacja produkowana w latach 2002-2009 również była „aktorem”. W 2. i 3. części serii „Transporter” z Jasonem Stathamem w roli głównej pojawiło się bowiem A8 D3 W12.
Mówiąc o drugiej generacji A-Ósemki, nie mogę nie wspomnieć o sportowym S8. Pierwsza dekada XXI w. to były piękne czasy, gdy niemieccy producenci oferowali bardzo ciekawe wersje silnikowe. A8 D3 do przejętego z poprzedniej generacji silnika W12 wzmocnionego do 450 KM dorzuciło S8 o tej samej mocy – tyle że tutaj te 450 KM pochodziło z 5,2-litrowego silnika V10 powstałego jako rozwinięcie jednostki 4.2 FSI.
W 2010 r. pojawiło się Audi A8 D4, które zjeżdżało z taśmy przez siedem lat. To była ostatnia generacja, w której oferowano odmianę W12 – pojemność tego silnika zwiększono jednak do 6,3 litra, a moc – do okrągłych 500 KM.
Właśnie tutaj występował też najmocniejszy wariant w historii A8, czyli produkowany w latach 2015-2017 model S8 Plus. Czterolitrowe V8 TFSI osiągało tu 605 KM i 750 Nm (standardowe S8 – 520 KM/650 Nm). Nawet następca, który osiąga 571 KM i 800 Nm, musiał uznać jego wyższość.
Właśnie w trzeciej generacji A-Ósemki debiutowała wersja hybrydowa, gdzie za napęd odpowiadał silnik… 2.0 TFSI, współprcujący z silnikiem elektrycznym. Moc systemowa sięgała tu 245 KM, a maksymalny moment obrotowy – 480 Nm. W Chinach oferowano również niehybrydowe A8 z tym silnikiem – osiągało 252 KM i 370 Nm. Co ciekawe, sprzedawano je tylko w wydłużonej wersji.
Audi nie było jedyną firmą sprzedawało wersję z silnikiem czterocylindrowym w tej klasie, z tą różnicą, że BMW i Mercedes oferowały diesle.
Należy dodać, że nie była to najsłabsza wersja – ten tytuł przypadł wersji również przeznaczonej na rynek chiński. Było to wolnossące 2.5 FSI V6, osiągające 204 KM i 250 Nm i które… również oferowano tylko w wersji Long.
Aktualna generacja kojarzy mi się głównie z faktem, że Audi miało już przygotowany wariant z doładowanym silnikiem 6.0 W12 z Bentleya – miał on osiągać 590 KM. Niestety taki wariant nie trafił do produkcji, ale jako dowód w sprawie załączam nagranie z kanału AutomannTV świadczące o tym, że A8 D5 W12 istniało.
Odnoszę wrażenie, że zniknięcie Audi A8 wynika z przespania momentu na wprowadzenie nowego modelu
Z jednej strony czas produkcji danego generacji modelu segmentu E wynosi średnio te 7-8 lat, więc wszystko się zgadza. Z drugiej strony, trudno mi nie odnieść wrażenia, że obecny model był na rynku o te 2-3 lata za długo bez większych zmian. Patrząc na to, jak BMW i Mercedes zarządzają swoimi modelami z segmentu F i jak się sprzedają sądzę, że gdyby Audi zaoferowałoby zawczasu nową generację to A8 mogłoby się utrzymać na rynku.












