Porsche Boxster 1. generacji, czyli typoszeregu 986, w swej najmocniejszej seryjnej odmianie miało 266 KM i ważyło 1,3 t. To wyniki miłe dla oka… ale przy bohaterze dzisiejszego wpisu wyglądają jak parametry Chevroleta Aveo przy Camaro.

Porsche Boxster (986) przez długi czas przez pokaźną grupę ludzi było raczej nieszczególnie szanowane. Nie dość, że czepiano się jego stylistyki (dlaczego? Jest bardzo udana!), to nie pomagał też seryjny, 2,5-litrowy silnik o mocy 204 KM – był po prostu uważany za trochę zbyt słaby, od Porsche spodziewano się nieco lepszych osiągów niż 6,9 s do 100 km/h (7,6 s ze skrzynią Tiptronic) i prędkości maksymalnej na poziomie 240 km/h. No doprawdy skandal, a fe, niedobre Porsche. A 914/4 1.7 to tylko legenda, wiadomo.

Porsche Boxster

Sytuacja poprawiła się 4 lata po premierze – Porsche Boxster dostało nowe wersje silnikowe

Na początku nowego Millenium ofertę rozszerzono o 3,2-litrowego Boxstera S o mocy 252 KM, a wariant bazowy zyskał 220-konnego boksera o pojemności zwiększonej do 2,7 l. W 2003 r. osiągi jeszcze poprawiono za sprawą wprowadzenia układu zmiennych faz rozrządu VarioCam – obie wersje silnikowe zyskały po 8 KM. Wspomniana na początku wersja o mocy 266 KM pojawiła się pod koniec produkcji 1. generacji Boxstera – był to limitowany wariant przygotowany na 50-lecie modelu 550 Spyder.

Dziś topowe Porsche 718 Boxster ma okrągłe 500 KM

Mowa o wersji Spyder RS, która jest ukoronowaniem nie tylko obecnej gamy tego modelu, ale i całej historii tego auta. Mocniejszego wariantu spalinowego nie ma i zapewne nie będzie – Boxstera i jego brata z zamkniętym nadwoziem, Caymana, czeka przejście na napęd elektryczny.

Porsche Boxster

Spyder RS, w przeciwieństwie do zwykłego Spydera oraz Boxstera GTS 4.o, nie jest niestety dostępny z manualną skrzynią biegów, ale ma inne zalety – jak choćby mocarny, wolnossący silnik o pojemności 4 l, wywodzący się z Porsche 911 GT3. Boxster Spyder S może się katapultować do setki w 3,4 s i osiąga maksymalnie 308 km/h.

To bardzo dobrze. Ale nie tak dobrze, jak w pewnym Boxsterze z 1997 r.

Porsche Boxster

Boxster ten jest wystawiony na sprzedaż w Belgii i jest po… dość dużych zmianach. To zresztą delikatnie powiedziane, bo samochód przystosowano do jazdy wyścigowej, zresztą do tego stopnia, że raczej nie jest już legalne poruszanie się nim po drogach publicznych. Usunięto w zasadzie wszystko co się dało (łącznie z szybą czołową), a to, czego się usunąć nie dało, zastąpiono lżejszymi odpowiednikami – w większości przypadków wykonanymi z włókna węglowego. Sprawia to, że pojazd waży zaledwie 980 kg – z grubsza tyle, co najtańsze, najgorzej wyposażone, najbiedniejsze wersje Toyoty Yaris 1.0 2. generacji.

Rzecz w tym, że belgijskie Porsche Boxster ma do zaoferowania coś więcej, niż niską masę własną oraz karoserię i podwozie przystosowane do jazdy wyczynowej. Za plecami kierowcy i ewentualnego pasażera pracuje tu bowiem 3,6-litrowy silnik z turbodoładowaniem, na dodatek wyraźnie wzmocniony – konkretnie do… 625 KM. Dokładnych osiągów nie podano, ale mogę z całą pewnością stwierdzić, że są tu obecne. O dziwo nie zamontowano tu sekwencyjnej skrzyni biegów – samochód dysponuje manualem, zapewne 6-biegowym. Za wytracanie prędkości odpowiadają hamulce AP Racing i Brembo, współpracujące z wyścigowym systemem ABS firmy Bosch.

Wyścigowe Porsche Boxster (986) wystawiono bez informacji o cenie

Magiczne POA oznacza Price on Asking – czyli cena na życzenie. Swoją drogą, gdy sobie pomyślę, jak długo się kiedyś zastanawiałem, czy chodzi o wejście do sklepu i powiedzenie że ŻYCZĘ SOBIE TAKIEJ A TAKIEJ CENY to mi słabo.

Szczęśliwie najwidoczniej ktoś zadzwonił do firmy Mecanic Import, która samochód wystawiła na sprzedaż, i zadał to kluczowe pytanie. Mam nadzieję, że ten ktoś już wyszedł ze szpitala po zawale, bo według facebookowego profilu Unique Cars For Sale in Europe Boxstera można postawić w swoim garażu po przelaniu na konto firmy okrągłych 100 tys. euro – czyli 461 tys. zł. Z drugiej strony, to tylko odrobinę drożej niż kosztuje nowy Boxster GTS 4.0 (455 tys. zł) – a w zasadzie to nawet taniej, bo wyposażenie seryjne nowych Porsche jest zwykle po prostu skąpe, więc finalny koszt samochodu najczęściej jest znacznie wyższy. A że nowym Boxsterem wyjedzie się na drogi a tym z 1997 r. nie? Ano nie. Ale na pocieszenie jest 625 KM.

Ależ bym to porównywał ze Spyderem RS na Nordschleife.

Porsche Boxster

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to