Stało się, na aukcję trafił kolejny kawał blachy, tworzywa i gumy, który bił się o złotą patelnię w kategorii „najdroższy przycisk do papieru”. Z wynikiem 41 mln zł jej nie zdobył, ale możesz sobie poprawić humor, jeśli tylko masz wolne 65 zł.
Bez dalszego rozmieniania się na drobne, na straganie RM Sotheby’s pojawił się przeszło 20-letni Mercedes „Okular” bez dachu, za to z fejkowym guzikiem. Fura najwyraźniej popsuła się podczas pierwszego przejazdu, bo licznik zatrzymał się na przebiegu 170 kilometrów. Coż, to nie były złote czasy dla Mercedesa, toteż nie czepiajmy się szczegółów. Merc z 2002 r. na pewno zrobi wrażenie pod remizą w Parzniewicach, a brak dachu spowoduje, że nie trzeba martwić się o uduszenie wiedzionych prestiżem i piniądzem potencjalnych pasażerek…
… tyle że nie.
Po pierwsze już nawet w Parzniewicach trzeba mieć przynajmniej BMW E93 w angliku, a po drugie przykrycie opisywanego samochodu nawet parzniewickim kurzem zdecydowanie obniżyłoby jego wartość. Na sprzedaż trafił bowiem wóz niezawodnie miażdżący szyszynkę od przeszło 20 lat. Ktoś, kto miał odpowiednią ilość kasy, potuptał sobie po zasadniczo fabrycznie nowego Mercedesa CLK GTR Roadster.
Mercedes-Benz CLK GTR Roadster to najprawdziwszy supersamochód z czasów, gdy supersamochody rozpalały wyobraźnię jakby bardziej
Rzadki, piekielnie szybki, potwornie drogi, wymagający i wręcz staroświecki. Opisywany dziś wóz to jeden z 6 egzemplarzy homologacyjnych w wersji bez dachu i 34 w ogóle. Auto będące – nie bójmy się użyć tego sformułowania – dziełem sztuki, zarówno wizualnie jak i technicznie. Określenie Straßenversion pasuje do niego idealnie, bowiem nie jest to wóz, którym bezproblemowo pojedziesz po bułki, to prawdziwy samochód torowy ubrany w ciuchy supersamochodu, aby był nieco przyjemniejszy w odbiorze.
Tapicerowane wnętrze, system audio, ABS i… koniec! Nie ma miękkiej gry, miękkie są tylko dopasowane walizki i pokrowce do przewożenia bagażu, choć to i tak słowo mocno na wyrost. Nie sądzę jednak, by kiedykolwiek były użyte zgodnie z przeznaczeniem.
W centralnej części pojazdu znajduje się natomiast to, co poza wizualiami interesuje i rozpala nas najbardziej – 12-cylindrowy motor o ogromnej pojemności skokowej 6,9 l. Kwestie mocy są bardzo sporne, ale prawdopodobnie wynosi ona imponujące 631 KM, zaś sam moment obrotowy to nie mniej niż 731 Nm. Oczywiście silnik pojemnością jest słuszny, ale przy braku doładowania takie parametry nadal rozpalają wyobraźnię.
Mercedes CLK GTR Roadster – zostaw, nie umiesz! Nie no, ale serio, musisz się nauczyć
Jeśli już uda Ci się zając miejsce za kierownicą, co może wcale nie być takie łatwe (nawet pomijając ten szczegół, że ktoś Cię wyprzedził w licytacji), okaże się, że nigdzie nie ma przycisku „D” i nie da się tak po prostu pojechać jak współczesnym Lamborghini. Za przekazanie napędu na tylną oś odpowiada bowiem sekwencyjna skrzynia biegów ze sprzęgłem sterowanym manipulatorem nożnym, co więcej, jego użycie jest sugerowane przy każdej zmianie biegu, dopóki nie opanujesz idealnego dopasowywania obrotów silnika i skrzyni.
Prawdopodobnie zresztą nigdy to nie nastąpi, chyba że naprawdę kupisz ten samochód po to by nim jeździć, a nie kisić w garażu. Kiedy już jednak dograsz się ze swoim nowym starym Okularem, będziesz z dużą dozą prawdopodobieństwa robił pierwszą setkę grubo poniżej 4 sekund, zaś silnik powinien pozwolić na słynne zamknięcie szafy. Powinien, dlatego że tu też informacje nie są do końca jasne. A tak w ogóle, to wcale nie jest to wyczyn, bo przy odrobinie dobrej woli można zamknąć licznik Fiatem 126p, pff…
Podoba Ci się Mercedes CLK GTR Roadster? Poluj na kolejne aukcje i szykuj co najmniej 10 milionów baksów
Przewidywano, że opisywany egzemplarz sprzeda się za 13 mln dol., ale może to jeszcze nie ten moment.
Czy warto? Bez najmniejszych wątpliwości powiem że tak, nie tylko przez wzgląd na respekt dla tego pojazdu i fakt że zwyczajnie mi się podoba, ale także z uwagi na to, że ani ten, ani żaden inny jego kuzyn nie tanieją. Jeśli jednak tak się złożyło, że to nie Ty wygrałeś tę aukcję, na pewnym znanym portalu aukcyjnym możesz nabyć sobie kratkę nawiewu tożsamą z tą montowaną w CLK GTR za 65 złotych. A chyba nie muszę mówić, że to znacznie bardziej prestiżowy element, niż kierunkowskaz boczny z Murcielago.
A gdyby ktoś chciał dowodu, że to jeździ, to służę uprzejmie. Jeździ, i to jak! (Tak, to ten sam egzemplarz.)
fot. Neil Fraser, RM Sotheby’s



