Porsche 911 Turbo S jest potwornie szybkim samochodem. 650 KM, pierwsza setka osiągana w czasie 2,7 s, prędkość maksymalna wynosząca 330 km/h… Są jednak ludzie, dla których te wyniki to za mało. I dla nich powstał Techart GTstreet R Touring.


Techart to niemiecka firma tuningowa zajmująca się samochodami marki Porsche od 1987 r. Można więc uznać ją za odpowiednik Brabusa, AC Schnitzera czy ABT.

Techart ma już na swoim koncie modyfikacje Porshce 911 Turbo S – w 2021 r. przygotowali dla bardziej wymagających klientów pakiet zwany GTstreet R. Na tle standardowego modelu wyróżniał się zupełnie nowym pakietem aerodynamicznym, który z wyglądu nie każdemu przypadł do gustu. W zależności od preferencji auto mogło mieć 700 KM i 900 Nm lub 800 KM i 950 Nm. Przygotowano 87 zestawów – każdy zainteresowany jego nabyciem musiał wydać 63 tys. euro oraz, co logiczne, posiadać Porsche 911 Turbo S. Teraz Techart postanowił przygotować kolejny pakiet – tym razem w nieco innym stylu.

Techart GTstreet R Touring – Touring podobno znaczy dyskrecja

Techart GTstreet R Touring

W przypadku marki Porsche określenie Touring oznacza model nieco mniej rzucający się w oczy. Obecny w gamie 911 wariant GT3 Touring wyróżnia się na tle podstawowego GT3 brakiem charakterystycznego dla GT-Trójki skrzydła z tyłu. Auto jeździ niemal tak samo dobrze jak zwykłe 911 GT3, jednak nie zdradza tego przez swoją prezencję.

Techart GTstreet R Touring nie będzie częstym gościem na drogach. Z tej względnej dyskrecji skorzysta tylko 25 nabywców – właśnie tyle egzemplarzy Porsche ma zmodyfikować tuner z Leonbergu. Koszt zabiegu? 98 250 euro.

Techart GTstreet R Touring

Techart GTstreetR Touring nie wygląda tak wulgarnie jak jego starszy brat

Zniknęło wielopoziomowe skrzydło. Zastąpiono je spojlerem, który sprawia, że auto ma z tyłu tzw. ducktail, kaczy kuper.
Widać tu nawiązanie do 911 Carrery RS 2.7 – kultowego modelu z podobnym spoilerem na klapie silnika.

Z zewnątrz można dostrzec również poszerzony o 30 mm rozstaw kół przedniej osi i obniżone o 25 mm zawieszenie. Do wyboru są felgi 20- lub 21-calowe. Są również wszechobecne elementy „ozdobne” na nadwoziu, wykonane z włókna węglowego.

Techart GTstreet R Touring

Od strony technicznej w porównaniu z TechArt GTstreet R sprzed 3 lat niewiele się zmieniło. Podwójnie doładowany sześciocylindrowy bokser o pojemności 3,7 l ma zmodyfikowane oprogramowanie ECU, a także zmodernizowane turbosprężarki oraz układ wydechowy.
Oferowane są dwa poziomy osiągów:
– Stage 1 – 710 KM oraz 900 Nm,
– Stage 2 – 800 KM oraz 950 Nm.

Pozwala to osiągać pierwszą setkę w 2,5 s. Pod tym względem jest to już praktycznie poziom Bugatti Chirona. Prędkość maksymalna wynosi 350 km/h. Jest więc szybko, bardzo szybko.

Wnętrze może być skonfigurowane w praktycznie dowolny sposób

Na desce rozdzielczej może pojawić się włókno węglowe lub aluminium. Wykorzystana do obszycia foteli tapicerka może być z alcantary lub skórzana.

Czy rzeczywiście jest dyskretnie?

Jest nieco mniej krzykliwie, to na pewno. Poza tym duży plus dla firmy za nawiązanie do historycznych modeli marki z Zuffenhausen wspomnianym kaczym kuprem.

Nie da się jednak powiedzieć, żeby dyskrecja była pasującym tu słowem – zarówno w zestawieniu z Porsche 911 GT3 Touring jak i z seryjnym 911 Turbo S. Za taki stan rzeczy głównie odpowiadają chyba elementy wykończone włóknem węglowym. To już Brabus 820 sprawia bardziej dyskretne wrażenie – jest to pewnego rodzaju paradoks, ponieważ Brabus jest znany ze swojego wulgarnego charakteru.

Taka inicjatywa zasługuje oczywiście na docenienie oraz szacunek dla odpowiedzialnych za nie inżynierów. Jednak Porsche 911 Turbo S to przykład auta drogowego, którego nie trzeba modyfikować, bo już w serii jest doskonały. Póki co nie zanosi się, bym miał zmienić zdanie.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to