Ostatnia w 2024 r. Ekspresówka. Pożegnamy nie tylko stary rok, ale również jeden model Fiata, samochód pewnej dziarskiej Japonki, jak również powitamy dobre i złe wieści zza oceanu. Zapraszamy!

Fiat Tipo zniknął z polskiej oferty

ekspresówka

Kombi zwykłej marki w niegdyś zwykłej cenie – i komu to przeszkadzało?

Fiat ogłosił wycięcie z polskiej oferty modelu Tipo, który debiutował w 2016 r. (z ceną bazową 44900 zł, co obecnie wydaje się trudne do wyobrażenia), zatem zostają tylko nieliczne zamówione jeszcze przez dilerów egzemplarze. Następcy w planach nie ma, Fiat ma inny pomysł, bazujący na modelach 600 i Grande Panda. To ostatnie jest przefarbowanym generycznym Stellantisem z 1.2 pod maską i nie będzie mieć wiele wspólnego z tym, w czym Fiat specjalizował się od dziesięcioleci – małym, lekkim samochodem w przystępnej cenie.

Dane geolokalizacyjne 800 tysięcy bateriowozów grupy VAG mogły trafić do szerokiej publiczności

Dostęp do owych danych wymagał nieco wiedzy z IT, ale okazał się jak najbardziej możliwy. W przypadku 450 tysięcy pojazdów można było nawet mówić o dużej dokładności, a przy odrobinie samozaparcia dało się powiązać uzyskane z samochodowych usług online informacje z konkretnymi osobami, ich adresami e-mail czy numerami telefonów. Wszystko jest wynikiem eksperymentu, przeprowadzonego przez grupę niemieckich badaczy w celu znalezienia możliwych luk w systemie. Tę opisywaną tutaj już jakoby załatano, a poza wspomnianymi eksperymentatorami nikt nie uzyskał dostępu do danych. Do podsłuchujących i śledzących użytkownika telefonów dochodzą samochody – „permanentna inwigilacja”, jak gniewnie zakrzyknął Maksymilian Paradys.

AC Cobra z dwulitrową czterocylindrówką obok pięciolitrowego V8

Obok, a nie zamiast, a to już dobra wiadomość. AC zamierza od 2026 r. oferować w Cobrze oprócz dotychczasowego pięciolitrowego silnika w układzie V8, znanym z Forda Mustanga, również dwulitrową rzędową czwórkę, konkretnie EA888 z koncernu VAG, zestawioną ze skrzynią manualną lub dwusprzęgłową. Szykowane są dwie wersje z tym napędem, z których mocniejsza ma mieć 395 KM. W lekkim nadwoziu z włókna węglowego to wartość na pierwszy rzut oka imponująca, dopóki nie zestawi się jej z 456 KM wolnossącej pięciolitrowej ósemki albo 810 KM doładowanej. Czy ugrzeczniona wersja modelu stworzonego do pokonywania własnych lęków i ograniczeń ma rynkowe szanse – czas pokaże.

Chiny – sprzedaż samochodów elektrycznych ma przewyższyć sprzedaż spalinowych już w 2025 r.

– Widzisz tam jakąś ładowarkę?
– Shi, kuai de!

W 2020 r. chiński rząd postawił sobie za cel, aby do 2035 r. 50 proc. sprzedaży nowych samochodów stanowiły pojazdy elektryczne. Jeśli zgodnie z oczekiwaniami w przyszłym roku sprzeda się 12 milionów bateriowozów na rynku chińskim, to ten ambitny plan zostanie wykonany 10 lat przed terminem. Przewiduje się także spadek sprzedaży pojazdów z silnikiem spalinowym o 10 proc., poniżej 11 milionów sztuk. Ze względu na ogromną konkurencję na chińskim rynku, producenci będą zmuszeni rywalizować ceną i dla klientów to raczej dobra wiadomość. Raczej, bo nie da się obniżać ceny w nieskończoność bez obniżania jakości, zaś termin „chińszczyzna” nie jest ukutym przedwczoraj neologizmem.

163 pracowników budujących fabrykę chińskiego BYD uratowanych ze skandalicznych warunków

Chińska potęga gospodarcza w przyziemnych detalach. / fot. MPT Brazil

Chiński producent samochodów BYD buduje nowy zakład produkcyjny w Bahia w Brazylii. Firma budowlana odpowiedzialna za projekt, zwana Jinjiang Construction, traktowała swoich 163 pracowników jak XVIII-wieczna szlachta chłopów pańszczyźnianych. Zakwaterowanie oferowane przez firmę obejmowało łóżka bez materacy, a w jednym przypadku jedną łazienkę dla 31 pracowników. Wszyscy pracownicy musieli zapłacić kaucję, potrącano im 60 proc. wynagrodzenia (otrzymywali jedynie 40 proc. w chińskich juanach), ponadto musieli się zmierzyć z karami za rozwiązanie umów, a do tego firma zatrzymała ich paszporty. BYD zerwał współpracę z Jinjiang Construction, zaś Alexandre Baldy, wiceprezes BYD Brasil, oświadczył: „BYD Auto do Brasil potwierdza swoje zaangażowanie w pełne przestrzeganie brazylijskiego prawa, zwłaszcza w odniesieniu do ochrony praw pracowniczych i godności człowieka”. Ile takich spraw nigdy nie ujrzy światła dziennego i czy na pewno chińska konkurencja to najlepszy pomysł na utarcie nosa rozbestwionym i gnuśnym europejskim koncernom?

Stellantis wstrzymuje zwolnienie ponad 1100 pracowników w USA po odejściu Carlosa Tavaresa

– Poszedł sobie?
– Tak, wreszcie można pracować.

Zapowiedziane w listopadzie cięcia etatów w zakładzie montażowym Toledo Assembly w stanie Ohio zostały wstrzymane, ponieważ zarząd cofnął decyzję podjętą przez już-nie-prezesa Carlosa Tavaresa. W Toledo produkowane są Jeepy Gladiator oraz Wrangler, a zwolnienia początkowo miały rozpocząć się od 5 stycznia. Stellantis poszuka oszczędności gdzie indziej, a 1139 ludzi utrzyma zatrudnienie. Tavares z wozu, wszystkim lżej. Powtarzam się, wiem, ale jak to dobrze brzmi.

Naoko Nishimoto przez 25 lat jeździła Mazdą RX-7, oddała ją w swoje urodziny

Na czym polega niezwykłość tej informacji? Na wieku pani Nishimoto – ma bowiem 80 lat i zdecydowała się na zwrócenie swojego prawa jazdy na lokalnym posterunku policji oraz na odsprzedanie Maździe swojego samochodu, model RX-7 FD. Przebieg to 48 000 mil (jakieś 77 000 km), stan idealny, do tego coś w rodzaju indywidualnej tablicy rejestracyjnej – słowem „Seven” właścicielka pieszczotliwie określała swój samochód. Warto wspomnieć, że auto zostało zakupione po tym, jak pani Naoko ujrzała RX-7 FD w anime Initial D. Pani Nishimoto życzymy wielu lat zdrowia i szczerze podziwiamy styl życia.

I tym optymistycznym akcentem kończymy ten odcinek. Obyśmy wszyscy dożyli krzepkiej zasłużonej starości na tyle przytomnie, by jeździć wówczas czymś innym niż dychawiczny sedan o bocznej linii kapelusza typu melonik.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy – dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to