2024 to bardzo dobry rok dla McLarena. Po raz pierwszy od kilkunastu lat prowadzą w klasyfikacji generalnej konstruktorów w Formule 1. Do tego ich kierowca, Lando Norris, ma jeszcze w teorii szansę na tytuł mistrza świata. Dzieje się też w kategorii samochodów drogowych – swoją premierę miał właśnie nowy, flagowy model – McLaren W1.

Na rozbudzenie apetytu łapcie jeszcze jedno zdjęcie McLarena W1, a szerzej o nim opowiem za chwilę.

McLaren W1

Na początek chciałbym bowiem wspomnieć o jego poprzednikach, na czele z…

… McLarenem F1 – od niego się zaczęło

McLaren F1

Legendarny model F1 był dziełem m.in. konstruktora Gordona Murraya, projektanta Petera Stevensa i szefa firmy Rona Dennisa. Pierwsze szkice pojawiły się jeszcze w latach 80., pierwsze prototypy w 1991 r., a po raz pierwszy samochód zaprezentowano publiczności w 1992 r. w Monako. Finalnie McLaren F1 trafił do sprzedaży w 1994 r.

Założeniem miało być zbudowanie auta sportowego z najwyższej półki, które będzie ważyć nie więcej niż tona (co akurat nie do końca się udało – masa własna wynosiła 1100 kg w stanie suchym). Jako silnik wykorzystano 6,1-litrowe V12 produkcji BMW o oznaczeniu S70/2. Początkowo do F1 miał trafić silnik z prototypu BMW M8, ale tę jednostkę uznano za zbyt długą i ciężką – BMW zbudowało więc dla McLarena nowy silnik o takiej samej pojemności skokowej. Gotowy motor osiągał maksymalnie 627 KM i 650 Nm, co umożliwiało przyspieszanie do 100 km/h w 3,3 s i rozpędzanie się do… 391 km/h.

McLaren F1 GT – najrzadsza z wersji F1. Powstały 3 egzemplarze, w tym jeden prototyp.

Następca F1, McLaren P1, zaprezentował zupełnie nowe spojrzenie na hipersamochody

McLaren P1

Następca pojawił się blisko 2 dekady później. W 2013 r. do sprzedaży trafił model P1, niedługo po 50. rocznicy założenia McLarena. Został on zbudowany na karbonowym monocoque zwanym MonoCage, który sam w sobie waży 90 kg. Tak jak wcześniej postanowiono zrobić wszystko, żeby samochód był jak najlżejszy. Nadwozie zbudowano z włókna węglowego, sporo tego elementu wykorzystano również we wnętrzu, choć zachowano minimum wyposażenia.

Tak jak w F1 silnik znajdował się centralnie. Tym razem było to podwójnie doładowane 3.8 V8 o oznaczeniu M838TQ, będące rozwinięciem konstrukcji z MP4-12C. Co ważne, był to samochód hybrydowy – taką drogą poszli także dwaj głowni konkurenci, Ferrari LaFerrari i Porsche 918 Spyder.

Silnik spalinowy miał 727 KM i 720 Nm, z kolei silnik elektryczny – 179 KM i 260 Nm. Łącznie McLaren P1 oferował 916 KM i 900 Nm. Co ważne, silnik elektryczny ważył jedynie 27 kg, a akumulator trakcyjny – 96 kg. Z kolei sam samochód – jedynie 1395 kg.

Ten tylnonapędowy potwór rozpędzał w czasie 2,8 s podczas próby 0-100 km/h, 200 km/h osiągał w czasie 6,8 s, natomiast na 300 km/h McLaren P1 potrzebował 16.5 s. Prędkościomierz zatrzymywał się na wartości 350 km/h. Pojawiła się aktywna aerodynamika system DRS rodem z Formuły 1 oraz IPAS, czyli Instant Power Assist System, inspirowany systemem KERS (również z Formuły 1).

Do 2015 r. wyprodukowano 375 sztuk. Miało powstać również 40 sztuk mocniejszego (mającego 1000 koni) i lżejszego (1345 kg) wariantu GTR.

McLaren P1 GTR

Tak oto dochodzimy do następcy tych aut. Oto McLaren W1

McLaren W1

O stylistyce można powiedzieć, że to… typowy współczesny model McLarena, gdzie najciekawszym elementem są drzwi otwierane w stylu skrzydeł mewy, jak w Mercedesie 300 SL Gullwing. Samochód zdaje się wyglądać nieco mniej zadziornie od starszego P1, mniej topowo – ale zdecydowanie może się podobać. Choć ja i tak wolę P1.

Przejdźmy do aerodynamiki. Tak jak w P1 mamy tu wysuwane tylne skrzydło, które ma gwarantować 650 kg docisku. Do kompletu mamy 350 kg docisku zapewnianego przez przedni splitter.

McLaren W1

Całość zbudowano na bazie nowego monokoka, co oczywiście nie pozostało bez wpływu na masę własną. Wynosi ona 1399 kg, zaledwie o 4 kg więcej niż w przypadku P1. Cztery kilogramy! Ten znakomity wynik osiągnięto nie tylko dzięki wspomnianemu nowemu monocoque czy obecności włókna węglowego w zasadzie wszędzie gdzie się spojrzy, ale też dzięki odchudzeniu o 40 kg napędu hybrydowego.

Potężna siła

Tu jest silnik.

Tak jak w P1, mamy do czynienia z hybrydą. Silnik spalinowy oczywiście umieszczono centralnie, za fotelami. Jest to podwójnie doładowane, czterolitrowe V8 o oznaczeniu MHP-8. Osiąga ono maksymalnie 928 KM i 900 Nm i jest w stanie osiągnąć 9200 obr./min. Silnik elektryczny generuje tu 347 KM i 464 Nm i korzysta z akumulatora trakcyjnego o pojemności 1,38 kWh. Łączna moc systemowa to 1275 KM, a moment obrotowy – 1340 Nm, co czyni W1 najmocniejszym drogowym modelem McLarena w historii.

McLaren W1 ma napęd wyłącznie na tylną oś. Silniki współpracują z ośmiobiegową skrzynią dwusprzęgłową.

W1 to kolejny skok w kwestii osiągów

Pierwszą pakę McLaren W1 osiąga w czasie 2,7 s. 200 km/h zobaczymy na liczniku po 5,8 s od startu, a 300 km/h – po 12,7 s. Prędkość maksymalna jest taka sama jak w P1, ograniczona do 350 km/h. McLaren P1 potrzebował o 0,1 s więcej na sprint do setki, o 1 s więcej na osiągnięcie 200 km/h i 3,8 s na dobicie do 300 km/h.

Teoretycznie samochód ten daje możliwość przejechania 2 km na silniku elektrycznym, ale powiedzmy sobie wprost: ważniejszy jest tu po prostu dodatkowy zastrzyk mocy zapewniany przez jednostkę elektryczną. Co ciekawe, starszy model mógł teoretycznie przejechać 10 do nawet 31 km w trybie elektrycznym, zależnie od cyklu pomiarowego.

McLaren W1 oferuje trzy tryby jazdy

Mają zupełnie typowe nazewnictwo:

  • Comfort,
  • Sport,
  • Race.

W tym ostatnim trybie mamy wspomnianą już wcześniej tonę docisku, do tego zawieszenie obniża się o 37 mm z przodu oraz 17 mm z tyłu.

Z ciekawszych podzespołów trzeba wspomnieć o wysuwanym tylnym skrzydle Active Long Tail. Jest w stanie ono się wydłużyć o dodatkowe 300 mm. Na pewno warte zwrócenia uwagi jest również przednie zawieszenie, którego niektóre elementy wykonano z tytanu przy pomocy druku 3D.

McLaren W1

Tak wygląda skrzydło normalnie.

McLaren W1

Ale może wyglądać też tak.

Dobry hipersamochód to nie tylko duża moc czy świetne podwozie, ale również odpowiednie hamulce i opony. Standardowo mamy hamulce karbonowo-ceramiczne o średnicy 390 mm, z przodu do kompletu są sześciotłoczkowe zaciski, a z tyłu – czterotłoczkowe. Mają pozwalać na zatrzymanie auta ze 100 km/h na dystansie 29 m.

McLaren W1

Na dziewiętnastocalowe felgi z przodu i dwudziestocalowe z tyłu standardowo nałożono opony Pirelli P Zero Trofeo RS. W opcji można dobrać ogumienie Pirelli P Zero Trofeo R.

Trzeba się pospieszyć i sięgnąć głęboko do kieszeni

Cena za McLarena W1 wynosi co najmniej 2 miliony funtów. Aut powstanie odrobinę więcej niż P1, ale i tak niewiele – całe 399 sztuk.

W1 jest jak tegoroczny bolid McLarena w Formule 1, fantastyczny

Trzej królowie.

Jeśli mam być szczery, nie wiem co jest w tym samochodzie najlepsze. Czy to jak jest mocny, jak ma przygotowany system aerodynamiczny czy co zrobiono żeby zminimalizować, zresztą z powodzeniem, przyrost masy własnej. Imponujące dzieło inżynierii.

Pomijając fakt, że takiego McLarena to zobaczę co najwyżej w grze video, to mnie zastanawia jak będzie brzmieć silnik w W1. McLarenów zwykle nie chwali się bowiem za dźwięk silnika.

Ale jakby brzmienie było zbliżone do tego z P1, nie obraziłbym się.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to