Volvo XC60 od lat jest rynkowym hitem, w tym także u nas, gdzie jest jednym z najpopularniejszych SUV-ów segmentu premium. Po ośmiu latach od produkcji pora na kolejną modernizację. Jest to drugi lifting tego modelu, poprzedni miał miejsce w 2021 roku.
Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec różnice pomiędzy najnowszym Volvo XC60 a wersją oferowaną przez ostatnie 4 lata. Pomaga zestawienie obok siebie zdjęć samochodów po i sprzed modernizacji – widać nie tylko nowe wypełnienie grilla, ale też nieco zrestylizowany zderzak.
Drobne zmiany są też z tyłu. Ponownie wyżej fotka po zmianach, a niżej – przed zmianami. Zmodernizowano zderzak i przyciemniono tylne lampy.
Szefostwo Volvo uznało, że choć XC60 na rynku może być uznane za leciwe, to nie ma potrzeby przeprowadzania rewolucji w jego wyglądzie. Bardzo słuszna decyzja, bo druga generacja XC60 jest jednym z ładniejszych samochodów w swojej klasie. Przy okazji to auto prezentowane niemal dekadę temu wygląda znacznie lepiej niż np. najnowsze BMW X3.
Nic specjalnego nie znajdziemy pod maską, ale nie ma co się czepiać
Dostępne będą trzy wersje, każda z nich będzie hybrydą:
- B5,
- T6,
- T8.
B5 oznacza układ miękkiej hybrydy. Ten dwulitrowy, turbodoładowany benzyniak oferuje 250 KM i 350 Nm. T6 i T8 natomiast to hybrydy plug-in. Zastosowano w nich ten sam silnik spalinowy co w B5, ale do kompletu jest jeszcze 145-konny silnik elektryczny. Volvo XC60 T6 ma 253-konny silnik spalinowy, a moc systemowa wynosi tu 350 KM. Bardziej wymagający mogą wybrać topową wersję T8, gdzie już sam benzyniak osiąga 310 KM, a moc systemowa sięga 461 KM.
Napęd na 4 koła jest połączony z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów. Pomimo wagi na poziomie 2 ton, najsłabsze B5 potrzebuje na osiągnięcie setki 6,9 s. Wersji T6 to samo zajmie 5,7 s, a flagowemu T8 – 4,9 s. Prędkość maksymalna, jak przystało na Volvo, została ograniczona do 180 km/h.
Największa zmiana czeka we wnętrzu
Jeśli chodzi o projekt deski rozdzielczej, jest niemal tak jak było wcześniej. Zmiany dotyczą przede wszystkim systemu infotainment. Ekran nadal jest ułożony w pozycji pionowej na konsoli środkowej, ale stał się teraz większy – ma przekątną 11,2 cala zamiast dotychczasowych 9 cali. Efekt jest taki, że wygląda teraz jak ni przypiął, ni wypiął z Aliexpress. Ale zmiana rozmiaru ekranu to tylko jedna z nowości – producent chwali się, że dzięki wsparciu przez platformę Qualcomm Snapdragon Cockpit system multimedialny działa dwukrotnie szybciej i wyświetla grafikę dziesięciokrotnie szybciej niż dotychczas. Nowy system bazuje na rozwiązaniach Google.
Poza zmianami w kwestii systemu multimedialnego, są też inne – poprawiono materiały wykończeniowe, zastosowano nową bezprzewodową ładowarkę do smartfonów i przeprojektowano uchwyty na kubki.
Zmodernizowane Volvo XC60 można już zamawiać
Podstawowe XC60 w wersji B5 kosztuje od 221,9 tys. zł. Wersja T6 jest nieco droższa, kosztuje minimum 264,9 tys. zł. Interesujący jest fakt, że do topowego T8 nie trzeba dużo dopłacić względem T6 – najmocniejszą wersję XC60 można nabyć za 269,9 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że mówimy o aucie mającym 460 KM i robiącym setkę w mniej niż 5 sekund, brzmi to bardzo kusząco – choć oczywiście pamiętać należy, że lifting nie sprawił, że Volvo XC60 nagle stało się autem sportowym z prawdziwego zdarzenia.
Bardzo skromna ewolucja – i dobrze
Delikatna korekta w stylistyce i trochę zmian w elektronice to zdaniem Szwedów (i Chińczyków) elementy wystarczające do odświeżenia ich bestsellera. Słusznie. Volvo XC60 to zwyczajny i całkiem sympatyczny samochód, dlatego klienci tak chętnie go kupują.
Wybierając nowego SUV-a segmentu D, pewnie sam bym się zastanowił nad XC60.
Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy – dzięki!










