Ostatnia w 2025 roku Ekspresówka objedzie cały świat i wyląduje na swojskim podwórku, konkretnie we Wrocławiu, by smętnie pomachać na pożegnanie motoryzacyjnej imprezie (ale nie Subaru) przenoszącej się na północ. Zapraszamy!
Tesla Cybertruck w Ugandzie jedyna taka zobacz przewrócona na bok
O tu można podziwiać samo przewrócenie się Cybertrucka.
Nie uczynili tego bynajmniej lokalsi, rozsierdzeni szpecącym krajobraz śmietnikiem na kołach. Z nieznanych dotąd przyczyn – polska policja wpisałaby w protokół „niedostosowanie prędkości do warunków jazdy” i cyk, fajrant – kierujący tą abominacją dumny właściciel wykonał zbyt gwałtowny manewr, skutkujący wywróceniem pojazdu na bok. Następstwa zdarzenia to stłuczone niemal wszystkie szyby oraz uszkodzone panele nadwozia, brak natomiast informacji o ewentualnych osobach poszkodowanych. Jest to prawdopodobnie jedyna Tesla Cybertruck w całej Ugandzie, zaimportowana prywatnie, a producent nie ma w tym kraju oficjalnego przedstawicielstwa. Przyjdzie więc nieco poczekać na dostarczenie części zamiennych, a krajobraz Ugandy tylko na tym zyska.
BMW opatentowało śrubę z łbem o kształcie logo marki

BMW złożyło wniosek patentowy z zestawem rysunków, przedstawiających niestandardowe łby śrub wzorowane na własnym logo. Patent opisuje cztery różne rodzaje główek, w tym gniazdowe, płaskie i zaokrąglone. Każda z nich ma kształt przypominający emblemat BMW, podzielony na cztery ćwiartki. Dwie sekcje są zagłębione, a pozostałe płaskie lub wypukłe, tworząc kształt, który prawdopodobnie wymaga specjalistycznego narzędzia. Pozostaje niewiadome, czy te nietypowe elementy znajdą zastosowanie jako rodzaj zabezpieczenia przed nieautoryzowanymi naprawami, czy tylko posłużą jako stylistyczny smaczek, mocując elementy widoczne dla użytkownika np. pod maską. Wiadome natomiast jest, że przez internet będzie można za jakiś czas kupić odpowiednie narzędzia i wbrew intencjom producenta samemu operować patentowymi śrubami, bo taki jest los każdego pomysłu tego rodzaju.
Dodge SRT Hellcat jest już legalny w 50 stanach USA
Najgłośniejszy SUV marki Dodge był jak dotąd dopuszczony do sprzedaży tylko w stanach nieobjętych CARB (California Air Resources Board). Do listopada Dodge uzyskał certyfikację w dziesięciu stanach CARB, w tym w Kolorado, Minnesocie, Rhode Island i Wirginii. Teraz klienci ze stanów z bardziej rygorystycznymi normami emisji spalin (Kalifornii, Nowego Jorku, Pensylwanii, Massachusetts, Oregonu, Waszyngtonu i Vermont) mogą oficjalnie nabyć R/T 392 i Hellcata, po czym napełniać okolicę gromkim rykiem, przypominającym hordę egzorcyzmowanych demonów. Nie bez przyczyny w nazwie wariantu jest „hell”.
Karolina Północna przypomina: pozostawienie samochodu na biegu jałowym bez nadzoru to wykroczenie
Nie jest to bynajmniej przepis wprowadzony niedawno ani też nie ogranicza się do tego jednego stanu. Niemniej jego władze przypominają, że pozostawienie w miejscu publicznym samochodu z włączonym silnikiem może poskutkować mandatem. I nie chodzi tu w pierwszej kolejności o kwestie czystości powietrza czy ochrony środowiska (chociaż w jakiejś części też), ale głównie o ułatwienie dokonania kradzieży takiego pojazdu. Ten właśnie aspekt przysparza pracy siłom prawa i porządku, i choć nie są wybitnie zajadłe w egzekwowaniu wspomnianego przepisu, to starają się wnikliwie interesować samochodami, których silniki pracują, ale nikogo w pobliżu nie ma.
Ford buduje fabrykę akumulatorów w Michigan z wykorzystaniem technologii CATL

Istotne jest tu przeznaczenie akumulatorów, które mają powstawać w nowej fabryce Forda w Michigan. Otóż nie będą to akumulatory trakcyjne do zastosowania w pojazdach, bo popyt na bateriowozy chwieje się i trzeszczy, podgryzany dodatkowo przez dotowaną państwowo chińską konkurencję. Ford zamierza wykorzystać już zainwestowane siły i środki w produkcję akumulatorów do magazynów energii, stosowanych przez przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i operatorów sieci energetycznych. Ford ostatecznie chce opracować własne, tanie akumulatory, czerpiąc wnioski z umowy licencyjnej z CATL. Gdyby nie nawiązano współpracy z chińską firmą, Fordowi mogłoby zająć dekadę, aby nadrobić zaległości i stworzyć własną, konkurencyjną technologię LFP.
Impreza Ultrace przenosi się z Wrocławia do Gdańska

fot. PAWEŁ RELIKOWSKI / POLSKA PRESS
Organizatorzy imprezy Ultrace we Wrocławiu ugięli się pod presją Ławy Oburzonych i przenoszą wydarzenie w 2026 r. do Gdańska. Oficjalnym powodem jest natężony hałas i utrudnienia wokół stadionu Tarczyński Arena, bo na samym stadionie panowała pełna kultura i nie brakowało zwiedzających pod krawatem. Policja miała jednak negatywną opinię o tym, co działo się przy okazji Ultrace na ulicach i parkingach w pobliżu stadionu, a podpiera ją trzycyfrową liczbą wystawionych w tym czasie mandatów, ponad setką zatrzymanych dowodów rejestracyjnych oraz wnioskami do sądu za jazdę po alkoholu lub bez uprawnień. Co prawda bezpośredniego związku tych wyczynów z samą imprezą nie udało się stwierdzić, ale to wystarczyło, by w przyszłym roku impreza odbyła się w Trójmieście. Teraz błogi spokój mieszkańców okolic stadionu zakłócać będą tylko niesforni pseudokibice, obracający wszystko w księżycowy krajobraz przy okazji jakichś tam meczów, które nawet ich nie obchodzą, ale stanowią świetny pretekst. Tu już nie wystarczy drogówka, rekwirująca podłubane gruzy, które mogły, ale nie musiały mieć jakiegokolwiek związku z Ultrace. Po prostu przejeżdżały obok, robiąc „łutututu”.
Miałem jechać do Wrocławia jakimś okrutnie głośnym Piekłokotem, ale trzeba przestawić nawigację na Gdańsk z takim pojazdem. Tyle dobrego, że Ugandy nie szpeci już Cybertruck.