Luksusowych kabrioletów z silnikiem dwunastocylindrowym z uwagi na obecnie panujące czasy na rynku jest coraz mniej. Tak na dobrą sprawę mamy jedynie Ferrari 12Cilindri Spider. No, mieliśmy – bo teraz jest też nowy Aston Martin Vanquish Volante, który w gamie dołączy do zaprezentowanego w styczniu Vantage’a Roadster.

Popatrzcie tylko, jaki on ładny i nasyćcie oczy tym widokiem, bo zaraz zajmę się na kilka chwil historią otwartych wersji Vanquisha i będziecie musieli chwilę poczekać na ciąg dalszy zdjęć nowości.

Aston Martin Vanquish Volante

Aston Martin Vanquish Volante

Skoro mamy to za sobą, przejdźmy do historii modelu

Pierwszy otwarty Vanquish ujrzał światło dzienne już w 2004 roku. Wtedy na targach w Genewie pojawił się Vanquish Zagato Roadster, gdzie – jak nazwa wskazuje – za jego wygląd odpowiadała włoska firma Zagato. Powstał wówczas jeden egzemplarz, który sprzedał się w 2015 roku do USA za około 660 tys. dolarów.

Aston Martin Vanquish Roadster Zagato

Mam wrażenie, że ten tył wypada lepiej niż w oryginale.

„Powszechny” Vanquish Cabrio (przepraszam Volante) pojawił się w 2013 roku i był produkowany do 2018 roku. Tak jak w Coupe miał pod maską wolnossące V12 o pojemności 5,9 litra które osiągało moc 573-576 KM lub 604 KM w wersji S.

Pierwszy Aston Martin Vanquish Volante. Przepiękny jest w tej konfiguracji.

Technicznie auto było cięższe o 105 kg. Oznaczało to 1844 kg masy własnej, ale przy jednoczesnym zaoferowaniu zbliżonych osiągów względem wersji Coupe. Było również droższe o 15 tysięcy euro.

Pierwszy Vanquish Volante w wersji S.

Powstała wersja opracowana przez Zagato.

Aston Martin Vanquish Zagato Volante. Nie darzę sympatią firmy Zagato, ale Vanquish im się naprawdę udał.

Powstało 99 sztuk w roku 2017.

Po zakończeniu produkcji Vanquisha, flagowym kabrioletem był oferowany w latach 2019-2024 model DBS Superleggera Volante. Tak jak w Coupe zastosowano tu podwójnie doładowane 5,2-litrowe V12 o mocy 725 lub 770 KM w wersji 770 Ultimate.

Aston Martin DBS Superleggera Volante – przepiękne auto, ale dłuższej nazwy się nie dało.

Aston Martin DBS 770 Ultimate Volante

Do tej pory najwyższy model z otwartym dachem był samochodem przepięknym. Jak jest w przypadku nowego modelu?

Nowy Aston Martin Vanquish Volante podtrzymuje trend zapoczątkowany przez poprzedników

Aston Martin Vanquish Volante

Wygląd Vanquisha szerzej opisałem już we wrześniu, gdy zaprezentowano wersję zamkniętą. Wówczas byłem zachwycony jego prezencją. Nowa wersja nadwoziowa wywołuje u mnie takie same odczucia. Vanquish Volante jest przepiękny, jak przystało na właściwie każdego Astona Martina bez dachu.

Przejdźmy do głównej różnicy względem Coupe, czyli opuszczanego dachu, który jest miękki – i słusznie, bo metalowy dach wyglądałby tu niedorzecznie.


Sam system działa trochę wolniej niż w Vantage’u Roadster, ale nie ma większych powodów do narzekania. Wystarczy 14 sekund na jego otwarcie lub 16 sekund gdy będziemy chcieli go złożyć. Można będzie to wykonać stojąc blisko auta za pomocą kluczyka lub podczas jazdy z prędkością nieprzekraczającą 50 km/h.

Można zauważyć, że za fotelami mamy delikatny „garb” wynikający z zastosowania ruchomego dachu. Trochę przywodzi mi to na myśl Vanquisha Zagato Speedstera. Bardzo sympatyczny detal.

Kronikarski obowiązek, czyli silnik i osiągi

Aston Martin Vanquish Volante

Tu chowa się potwór.

To 5,2-litrowe V12 z dwiema turbosprężarkami o mocy 835 KM i momencie obrotowym sięgającym 1000 Nm. Cała moc trafia na tylną oś poprzez ośmiobiegowy automat firmy ZF.

Volante jest minimalnie wolniejsze od Vanquisha z zamkniętym dachem. Nie zmienia to faktu, że 3,4 s do setki i prędkość maksymalna wynosząca 344 km/h to naprawdę bardzo, bardzo szybko. Można powiedzieć, że na ten moment to najszybszy kabriolet na rynku – poza ewentualnymi projektami tuningowymi.

Porównywalne Ferrari 12Cilindri Spider próbę 0-100 km/h pokonuje w czasie 2,9 s, ale ma niższą prędkość maksymalną, wynoszącą zaledwie 340 km/h.

Podwozie, czyli coś, co aż takiego znaczenia w kabriolecie nie ma jak w coupe.

Kabriolety z uwagi na mechanizm elektrycznego dachu oraz zmiany mające zwiększyć sztywność nadwozia przybierają na wadze. Nowy Aston Martin Vanquish Volante nie jest tu wyjątkiem. Producent twierdzi, że pomimo tego udało się dociążyć auto jedynie o 95 kg. Oznacza to, że auto waży 1869 kg na sucho oraz 1910 kg z płynami eksploatacyjnymi.

Ferrari na sucho waży 1620 kg, więc Aston Martin to przy nim zawodnik wagi ciężkiej. Tym niemniej należy tu zwrócić uwagę, że w tym duecie to Ferrari ma bardziej sportowy charakter. Brytyjska propozycja to także auto klasy GT, ale bliżej mu do takiego, nazwijmy to, krążownika. Trzeba również dodać, że w porównaniu z DBS Superleggerą Volante waga auta na sucho wzrosła jedynie o 6 kg. Szacuneczek, Astonie Martinie.

Nie oznacza to w żadnym wypadku, że Vanquish Volante nadaje się do jazdy tylko po prostej. Zawieszenie zostało przeprojektowane z uwzględnieniem dodatkowego obciążenia, natomiast sztywność nadwozia ma być o 75 procent większa niż w poprzedniku, czyli DBS-ie. Zdaniem Simona Newtona, szefa ds. osiągów w marce, udało się to osiągnąć poprzez jednoczesne opracowanie obu wersji nadwoziowych Vanquisha.

Ważnym podzespołem są adaptacyjne amortyzatory Bilstein DTX, które oferują trzy tryby: GT, Sport i Sport+.

Standardowo montowane są tu 21-calowe felgi obute w ogumienie Pirelli P Zero, a konkretniej: letnie P Zero PZ4 bądź zimowe P Zero Winter 2.

Wnętrze pozostawiono bez zmian względem odmiany zamkniętej

Aston Martin Vanquish Volante

Podobnie jak pół roku temu, nadal sądzę, że wygląda nieźle, choć te cyfrowe zegary wyszły średnio.

Jeśli Wam się podoba, to mam złą wiadomość

Nie chodzi o cenę, która będzie kosmiczna. Biorąc pod uwagę to, że Vanquish Coupe startuje cenowo od 336 tys. funtów, a wersja cabrio niemal na pewno będzie droższa, to należy spodziewać się ok. 350 tys. funtów.

Wspominałem wcześniej, że ma powstawać do 1000 egzemplarzy rocznie. Tak naprawdę producent miał na myśli, że ten nakład produkcyjny będzie dotyczyć obu wersji nadwoziowych łącznie.

Aston Martin Vanquish Volante to wyjątkowy sprzęt na długie eskapady po Europie

Aston Martin Vanquish Volante

Dostajemy auto klasy GT najwyższej półki w bardziej stylowym nadwoziu oraz z miłym dodatkiem, jakim będzie możliwość dokładniejszego usłyszenia pomruku doładowanej V-dwunastki – czyli bardzo przyjemnego dźwięku.

W porównaniu z głównym rywalem, czyli Ferrari 12Cilindri Spider, Vanquish Volante gorzej wypada jako auto sportowe, głównie z uwagi na sporą różnicę w masie własnej. Jednak w przypadku kabrioletu (roadstery to zupełnie inna sprawa) to nie ma aż tak dużego znaczenia. W nich chodzi o to, by cieszyć się widokami, pogodą oraz w przypadku takich wozów – cudownym dźwiękiem silnika.

Zarówno Ferrari i Aston Martin są stworzone po to, żeby wybrać się w relaksującą podróż do Monte Carlo, Costa del Sol, czy nad Lago di Como. Dla siebie na taką podróż wybrałbym Vanquisha Volante.

Najważniejsze, że to wspaniały, przepiękny, wyrafinowany i najprawdziwszy Aston Martin.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to