Dwanaście potraw tradycja przewiduje na inne święta niż te najbliższe. W dwunastym odcinku Ekspresówki tradycja wygra z bateriowozami, Porsche zawróci w stronę starych wynalazków, a Stellantis w stronę starych błędów, by popełnić je raz jeszcze. Zapraszamy!

Rolls-Royce opóźnia przejście na napęd wyłącznie elektryczny

Liczbą cylindrów obdzieli ze cztery nowoczesne crossovery.

Powód takiego wstecznictwa jest doprawdy prosty – Rolls-Royce opóźnia plan wprowadzenia pojazdów wyłącznie elektrycznych, ponieważ klienci nadal domagają się tradycyjnych dla tej marki silników V12. W ofercie pozostaje co prawda bateriowóz Spectre, ale z zapowiadanych wcześniej pomysłów na całkowite zelektryfikowanie floty do 2030 r. nic nie zostało. Wystarczyli oto realni klienci z rzeczywistymi pieniędzmi i prawdziwym zamiarem ich wydania na widlastą dwunastkę, a przy tym wyniośle gardzący domniemanymi przewagami napędu elektrycznego. Sprawiedliwość oddawszy temu ostatniemu, potrafi pracować gładko i cicho jak V12, ale być może właśnie o posiadanie dość unikatowego spalinowego układu napędowego chodzi nabywcom Rolls-Royce’ów. Autko na baterie może mieć byle miłośnik kiwania się pod ładowarką.

AC Schnitzer zaprzestanie tuningu modeli BMW i Mini po 2026 roku

ekspresówka

Czerwony, więc wiadomo, że szybszy.

AC Schnitzer, tuner BMW działający od lat 80., kończy działalność z rokiem 2026. Przyczyn jest kilka, wśród nich niemiecka biurokracja – poproszę sygnał faksu – i ślamazarność zatwierdzania przepisów, niezbędnych do homologowania tuningowanych modeli. Zdarza się bowiem, że wprowadzenie nowej części na rynek zajmuje do dziewięciu miesięcy, a klienci nie chcą tyle czekać i idą do konkurencji. Skoro zaś o klienteli mowa, to tu również zauważono zmiany, choćby te dotyczące młodszego pokolenia, wśród którego trudno o tylu entuzjastów tuningu co wcześniej. Seryjnie oferowane samochody w najmocniejszych wersjach są już wystarczająco szalone i dopracowane, by dzięki paru prostym trikom zobacz jak uzyskać lepsze rezultaty indywidualnymi przeróbkami. (Opel) Signum temporis.

Rolls-Royce prowadzi akcję serwisową Cullinana dotycząca tylnych siedzeń i bagażnika

Chodzi o potencjalnie nieprawidłowo dokręcone śruby mocujące tylne pasy bezpieczeństwa. Producent ogłosił akcję przywoławczą dotyczącą 102 egzemplarzy modelu Cullinan wyprodukowanych między 27 listopada 2019 a 19 listopada 2025 r. Do momentu przeprowadzenia przez serwis weryfikacji wspomnianych śrub zalecane jest nieużywanie tylnych siedzeń oraz bagażnika, ponieważ zachodzi podejrzenie – na szczęście niepotwierdzone żadnym wypadkiem ani drobniejszym incydentem – że tylny pas bezpieczeństwa może nie być tak dobrze zabezpieczony podczas zderzenia. W niektórych konfiguracjach oparcie tylnego siedzenia może również przesunąć się do przodu, jeśli bagaż przemieści się podczas kolizji, zwiększając ryzyko obrażeń pasażerów.

Znudzony zakupami mężczyzna zaliczył 108 miejsc parkingowych w ciągu dwóch lat

Gareth Wild z Devizes w Wielkiej Brytanii w ciągu roku, siedmiu miesięcy i dwóch dni zaparkował na wszystkich 108 dostępnych miejscach parkingowych w lokalnym supermarkecie Sainsbury’s. Zaczęło się jak wiele tego typu nieszkodliwych dziwactw dość niewinnie, jako sposób na urozmaicenie sobie cotygodniowych wypadów na zakupy. Pan Wild – jakże trafne nazwisko w kontekście doprawdy dzikiego wyczynu – odfajkowywał kolejne miejsca, zajmowane jego Skodą Octavią i klasyfikował je wedle użyteczności oraz wygody. Czego to facet nie zrobi, byle tylko jak najbardziej opóźnić seans snucia się między regałami supermarketu.

Smart upiera się, że jego nowy model #6 EHD wygląda jak rekin

Smart 6

Czy oni widzieli kiedyś rekina choćby na obrazku?

Smart opublikował nową partię zdjęć modelu #6 EHD. Za wygląd zewnętrzny odpowiadał Mercedes-Benz, a Smart twierdzi, że całość nawiązuje do morskich drapieżników. Z przodu maska ​​zawiera funkcjonalne kanały powietrzne, które producent nazwał „Bionic Shark-Gills”. Z tyłu znajduje się czterostopniowo regulowany spojler, który ma naśladować ruchy ogona żarłocznej ryby. Merdającego ogonospojlerem domniemanego rekina napędza hybrydowy układ EHD, czyli Extended Hybrid Drive firmy Geely. Łączy on turbodoładowany 1,5-litrowy silnik benzynowy z zamontowanym z przodu silnikiem elektrycznym, generując łączną moc 435 KM. Zasięg wynosi 1810 km w nadającym się do kosza cyklu CLTC, w tym do 285 km w trybie wyłącznie elektrycznym. Ile by nie mrużyć oczu i nie regulować ustawień monitora, nadal widać tylko dość generycznego sedana, a nie jakiegoś morskiego potwora. Nad nazwą pomyśleli chyba jeszcze mniej niż nad tym dętym objaśnieniu źródła inspiracji.

Porsche patentuje manualną skrzynię biegów opartą na automatycznej

Porsche złożyło wniosek patentowy na dźwignię zmiany biegów, która umożliwia zmianę trybu z automatycznego na manualny za naciśnięciem przycisku. Podczas normalnej jazdy działa jak tradycyjna automatyczna skrzynia biegów, przełączając się między biegami do przodu, neutralnym i wstecznym. Kierowcy mogą jednak aktywować specjalny tryb, który pozwala na używanie dźwigni zmiany biegów jak dźwigni zmiany biegów w układzie H, przesuwając ją zarówno w kierunku poziomym, jak i wzdłużnym, aby wybierać biegi, podobnie jak w mechanicznej skrzyni biegów. System wykorzystuje szereg czujników, sprężyn i małych silników, aby odtworzyć wrażenie zmiany biegów. Taka koncepcja skrzyni jest podobna do Light Speed ​​Transmission szwedzkiej marki Koenigsegg, czyli dziewięciobiegową automatyczną skrzynię biegów, którą można przełączyć na imitację sześciobiegowej skrzyni manualnej. Porsche pracuje także nad tym, aby w swoich modelach elektrycznych zachować wrażenia z jazdy samochodami benzynowymi z tradycyjną skrzynią biegów.

Stellantis opracował silnik Turbo 100 jako następcę PureTecha

Opinia o silnikach PureTech jest dość nieprzychylna mniej lub bardziej zasłużenie. Stellantis zdaje sobie z tego sprawę, więc ogłosił opracowanie następcy pod buńczuczną nazwą Turbo 100. Nadal mamy 3 cylindry, bezpośredni wtrysk paliwa i zmienne fazy rozrządu, choć producent deklaruje, że aż 70 proc. części i komponentów zmieniono względem niesławnego poprzednika. Z dumą obwieścił też, że prototypowe egzemplarze w kilku przypadkach przekroczyły przebieg 200 tysięcy kilometrów, co ma potwierdzać wysoką niezawodność nowej wspaniałej jednostki. Złachane Fiaty Seicento z osiedlowych pizzerii w tym momencie dostały napadu niekontrolowanego rechotu. W Stellantisie twierdzą, że wyciągnęli wnioski z przeszłości, ale proponowany interwał wymiany oleju wydłużony z 20 do 25 tysięcy kilometrów już szykuje się do napisania kolejnego tragikomicznego rozdziału tej samej historii.

Tesla po 18 miesiącach starań wprowadza system jazdy autonomicznej w Europie

fastback

Tesla zapowiedziała, że od lata tego roku modele wyposażone w FSD (Full Self-Driving) – system jazdy w pełni autonomicznej – będą mogły legalnie poruszać się w tym trybie na terenie Europy. Do tej pory klienci dopłacali 39 tysięcy złotych za mglistą obietnicę, że kiedyś dzięki przyszłym aktualizacjom ich pojazdy będą jeździły w pełni samodzielnie. I oto w komunikacie producenta czytamy, że po 18 miesiącach, przejechaniu 1,6 mln kilometrów oraz przećwiczeniu 4500 scenariuszy Holandia zatwierdzi FSD do ruchu drogowego. Zwracamy uwagę czytelników na czas przyszły niedokonany.

I tym gramatycznym wtrętem kończymy ten odcinek Ekspresówki. Chiński łże-rekin wygląda zbyt nijako by na niego czekać z niecierpliwością, Rolls-Royce z V12 jest poza zasięgiem zwykłych śmiertelników, więc pozostaje przyczaić się na jakieś Porsche z automanualem. Czy właśnie wymyśliliśmy im za darmo nazwę nowego produktu?

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to