Genesis – oddział Hyundaia zajmujący się samochodami premium i luksusowymi – zaprezentował model GV80 po liftingu, a także jego nową odmianę nadwoziową. Gdyby jeszcze otworzyli salony w Polsce, byłoby świetnie.
Przyznam szczerze, że jeśli miałbym wskazać, jakiej marki brakuje mi w Polsce, to bardzo mocno rozważałbym wskazanie Genesisa. Hyundai nie miał może tak mocnego wejścia w segment premium jak choćby Lexus pod koniec lat 80., ale odnoszę wrażenie, że starał się w ostatnich latach bardziej niż inni. Kilka lat temu miałem okazję obejrzeć w salonie nowego wówczas Hyundaia Genesis 2. generacji, którego potem przemianowano na niektórych rynkach na Genesisa G80 – pojazd zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie.
Ale Hyundai Genesis II/Genesis G80 I to już trochę stare dzieje
Marka zdążyła przez tych kilka lat zaskarbić sobie sympatię klientów na rynkach, gdzie te auta są oferowane, a ponadto pojawił się nowy język stylistyczny, nie do pomylenia z żadnym innym producentem. Uważam, że model G70 po liftingu jest jednym z najciekawszych samochodów segmentu D i zwykle zaczynam dzień od pomstowania, dlaczego go u nas nie sprzedają.
Genesis to jednak nie tylko G70 czy większe G80 i G90 – to także crossovery i SUV-y, jak np. GV80
Genesis GV80 to całkiem pokaźnej wielkości pojazd (długość: 4965 mm), bazujący zresztą konstrukcyjnie na bardzo dobrze ocenionym przez Aleksandra sedanie – G80. Auto konkuruje z takimi modelami jak Mercedes GLE czy BMW X5 – a teraz, dzięki nowości pod postacią GV80 Coupe, będzie mogło wziąć na celownik także GLE Coupe czy X6.
Genesis GV80 po liftingu – co nowego?
Z zewnątrz odświeżone auto można rozpoznać m.in. po nowych zderzakach (co ciekawe, z przodu nieco zmniejszono grill), a także po nowych reflektorach matrycowych. Będą też nowe wzory 20- i 22-calowych obręczy.
We wnętrzu zmiany są jeszcze łatwiej zauważalne, przede wszystkim za sprawą pojedynczego, 27-calowego ekranu, który zastąpił stosowane dotychczas ekrany o przekątnych 12,3 i 14,5 cala dla, odpowiednio, panelu wskaźników i systemu multimedialnego. Nie jestem przekonany, czy kabina zyskała na tym wizualnie, ale cóż – taka moda. Zmieniły się także panele sterowania klimatyzacją i ww. multimediami, kierownica, materiały wykończeniowe (na jeszcze lepsze, oczywiście), zastosowano nowe kamery do monitorowania zachowań kierowcy… Mamy też cyfrowe lusterko wsteczne i nowy system audio Bang & Olufsen, a pasażerowie tylnych miejsc będą mogli korzystać (zapewne w lepiej wyposażonych wersjach) z 14,6-calowych ekranów dotykowych. Popracowano nad wyciszeniem kabiny, za co odpowiadać ma nie tylko skuteczniejsze wygłuszenie szczególnie tylnej części, ale też m.in. inne niż dotychczas opony. Pojawią też też nowe opcje kolorystyczne wykończenia wnętrza – łącznie ma być dostępnych 5 wariantów.
Genesis GV80 Coupe różni się nie tylko tyłem nadwozia
Auto ma też inny, bardziej agresywnie stylizowany przedni zderzak z większymi wlotami powietrza. Topowe wersje mają być wyposażone w dyferencjał o ograniczonym poślizgu. Co ciekawe, zmiany względem bazowej odmiany SUV-a są też we wnętrzu – Coupe dostanie ściętą kierownicę, a zamiast drewna lub aluminium w kabinie pojawi się włókno węglowe. Inne są także fotele przednie – biorąc pod uwagę zmodyfikowany kształt boczków, można się spodziewać, że powinny trochę lepiej trzymać na zakrętach.
Co pod maską?
Z rynku koreańskiego znika 3-litrowy diesel – nie wiadomo póki co, czy ta uwaga będzie dotyczyć też innych rynków. W ofercie pozostaną znane silniki 2.5 R4 i 3.5 V6 – co prawda ich parametry się nie zmienią (co oznacza moc na poziomie 304 KM w 2.5 i 380 KM w 3.5), ale zmodyfikowano ich punkty mocowania.
Pojawi się nowy wariant silnika 3.5 V6, doposażony w elektryczną sprężarkę. Dzięki niej moc względem wersji z samym turbodoładowaniem wzrośnie o 35 KM, a maksymalny moment obrotowy – o 19 Nm, tj. do 549 Nm. Topowa wersja silnikowa będzie dostępna wyłącznie w GV80 Coupe. Niezależnie od rodzaju nadwozia, wszystkie wersje silnikowe współpracować będą z 8-biegowym automatem i napędem na obie osie.
Kiedy odświeżony Genesis GV80 trafi do sprzedaży?
To zależy od rynku, ale zapewne mowa o różnych miesiącach przyszłego roku. Wcześniej auta będzie można obejrzeć na żywo na Festiwalu Filmowym w Busan, który rozpoczyna się 4 października.
A, i jeszcze jedno, bo chyba zapomniałem spytać.







