Zapłaciłem za cały obrotomierz i będę używał całego obrotomierza – ta dewiza jak nigdzie indziej pasuje do nowej propozycji Swindon Powertrain. Brytyjczycy obiecują, że nowe części tuningowe do Porsche 911 serii 964 i 993 umożliwią wkręcanie silnika nawet na 12 tys. obr./min.
Choć od ćwierćwiecza Porsche nie ma już w ofercie samochodów z silnikami chłodzonymi powietrzem, do dziś mają one liczną grupę fanów. I nie ma się co dziwić, bo dźwięk tych bokserów jest nie do podrobienia i – choć nowsze jednostki chłodzone cieczą też brzmią bardzo dobrze – to zupełnie nie ten kaliber.
Co prawda najmocniejsze wiatraki, jak czasem określa się te jednostki napędowe, osiągały nawet 450 KM (w 911 Turbo WLS2 oraz 911 Turbo S typoszeregu 993), ale pokuszę się o stwierdzenie, że lepiej jednak brzmiały silniki wolnossące. Zresztą, co ja się będę produkował – łapcie.
Seryjnym Porsche 911 964 i 993 wystarczy niespełna 7 tys. obrotów, by brzmieć tak dobrze
Są jednak ludzie, którzy nie spoczną, póki ich silniki nie przekroczą 10 tys. obrotów – albo nie wyślą tłoków w stratosferę. No… w przypadku 911 to może bardziej w ścianę domu sąsiada mieszkającego 10 km dalej, skoro to poleci w poziomie, ale mniejsza z tym.
Brytyjski zakład Swindon Powertrain, który umieścił w swojej ofercie nowe głowice do bokserów 911 964 i 993, nie jest jakąś firmą-krzak. SP utworzono w 1971 r., początkowo zajmowano się tam obsługą bieżącą i serwisowaniem… silników Formuły 1. Obecnie ekipa ze Swindon m.in. dostarcza silniki do wyścigowych Hyundaiów ścigających się w serii British Touring Car Championship (BTCC). Nic więc dziwnego, że nowy produkt w ofercie przygotowany jest z dokładnością wymaganą raczej w dzisiejszej Formule 1 niż w samochodach drogowych – a to tylko jedna z zalet. Drugą jest fakt, że nowe części są lżejsze od seryjnych o 3,5 kg, a dzięki swojej konstrukcji umożliwiają bezpieczne rozkręcenie silnika do nawet 12 tys. obrotów. Co w tej konstrukcji takiego specjalnego? Choćby fakt, że te głowice mają… po 4 zawory na cylinder. Seryjne wiatraki Porsche miały po 2. Kompletny zestaw części obejmuje też oczywiście nowe wałki rozrządu, tytanowe zawory i tak dalej. Chętni mogą również zamówić nowe tłoki czy zmodyfikowany układ dolotowy, pasuje też dolot z Porsche 911 GT3 (997). O dziwo, nigdzie nie ma informacji na temat nowego obrotomierza – może trzeba go sobie załatwić z innych źródeł…
Wady nowego pakietu są trzy
Pierwsza to fakt, że nie podano, ile mocy i momentu obrotowego można zyskać – wiadomo jedynie, że zastosowanie układu 4-zaworowego w silnikach M64 poprawia przepływ przez zawory dolotowe o 40, a przez wydechowe – o 60 proc. Drugi problem to cena, wynosząca niemal 30 tys. funtów (50 można sobie zostawić na waciki). Przy obecnym kursie funta, taka przyjemność kosztuje więc… 159 tys. zł.
Ostatni problem jest jednak najpoważniejszy ze wszystkich i muszę to wyraźnie zaznaczyć. Liczę, że Wasze oburzenie będzie równie wielkie jak moje, bo ta sprawa to po prostu skandal. Chodzi o to, że…



