Kurs doskonalenia techniki jazdy nie należy do najtańszych form spędzania czasu, ale – jeśli jest należycie przemyślany i przeprowadzony – jest zarazem bardzo sensownym wydatkiem.

Każda osoba, która interesuje się motoryzacją – lub która po prostu używa samochodu bo chce lub musi – siłą rzeczy od czasu do czasu wydaje jakieś środki finansowe na samochód. Na bieżącą eksploatację, na serwis, na dopieszczanie pojazdu od strony technicznej lub wizualnej. Znacznie mniej popularnym, ale równie motoryzacyjnym wydatkiem jest…

… kurs doskonalenia techniki jazdy

Kursy są oczywiście bardzo różne. Niektóre trwają 2-3 godziny i skupiają się tylko na kilku wybranych zagadnieniach, inne trwają cały dzień… lub nawet dłużej. Na jednych jeździmy własnym samochodem, na innych – organizatorzy zapewniają jakiś park maszynowy. Czasem nacisk kładziony jest jazdę ofensywną, a czasem – defensywną. Szkolenia zwykle odbywają się na zamkniętych placach treningowych lub wręcz na torach wyścigowych, ale nie jest niczym dziwnym, że niektóre z nich częściowo odbywają się też na zwykłych publicznych drogach.

Sam jak dotąd miałem okazję wziąć udział w szkoleniu jeden raz

„Moje” szkolenie obejmowało zarówno jazdę na zamkniętym terenie (m.in. na płycie poślizgowej czy samochodem z zamontowanymi trolejami), jak i dosyć sporo jazdy drogami publicznymi. Prowadził je były kierowca wyścigowy, więc kwestie związane m.in. z techniką jazdy miał w małym palcu.

Czy coś ze szkolenia wyniosłem? Owszem. Nie podchodziłem do niego co prawda na zasadzie eee, przecież wszystko umiem, co oni mi tam nowego powiedzą (jeśli nie jesteś mistrzem świata WRC lub F1 a mimo tego właśnie w taki sposób myślisz – lepiej przestań), ale miło było przekonać się, że większość rzeczy robiłem dobrze i przed kursem. No i… bardzo podobało mi się, że przed wjazdem na płytę poślizgową musiałem za każdym razem jechać coraz szybciej i szybciej, co w praktyce oznaczało pokonywanie nawrotu przy rosnącej z każdym okrążeniem prędkości i wciskaniu pedału gazu w podłogę. A że należę do ludzi, którzy się niejako automatycznie uśmiechają, gdy sandał idzie w parkiet, to rozumiecie…

kurs doskonalenia techniki jazdy

Kurs doskonalenia techniki jazdy – kto może wziąć udział?

Każdy może – i każdego do tego zachęcam. Podczas szkolenia dowiedziałem się też, że wiele firm sponsoruje tego rodzaju warsztaty swoim pracownikom – uważam, że to rewelacyjna inicjatywa.

Sam z pewnością skorzystam jeszcze kiedyś z jakiegoś kursu, być może tym razem na torze wyścigowym – bardzo mnie to kusi, tylko czasu brak.

A jak jest z Wami? Braliście udział? Zamierzacie wziąć? Macie coś konkretnego na oku? Zapraszamy do naszej sekcji komentarzy!

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to