Ford Kuga, obecny na rynku od 2019 r., właśnie otrzymał lifting. Zmieniono nie tylko wygląd.

Ford dość długo zwlekał z wprowadzeniem na rynek pierwszej generacji Kugi – miało to miejsce w roku 2008, a choć trudno mówić o porażce sprzedażowej, to z pewnością wyniki mogłyby wyglądać lepiej, gdyby nie dziwny manewr ze strony producenta: zaoferował jedynie 2-litrowego diesla w różnych wariantach mocy oraz… mocarny, 220-konny silnik 2.5 turbo zapożyczony z Volvo.

W drugiej generacji to niedopatrzenie naprawiono – obok diesli były do wyboru turbodoładowane silniki 1.5/1.6 i 2.0 z serii EcoBoost. Sprzedaż zwiększyła się, a na ulicach takie auta zaczęły się pojawiać w całkiem sporej liczbie. Przyznam też, że do tej pory bardzo podobają mi się Kugi 2. generacji po liftingu, szczególnie jako ST-line – nie jestem fanem SUV-ów, ale jeśli już miałbym jakimś jeździć, to właśnie taka Kuga by mi odpowiadała pod kątem wizualnym, a także wrażeniami z jazdy.

W 2019 r. na rynek wszedł Ford Kuga 3. generacji

Ford Kuga ST-Line X sprzed liftingu.

Wyglądał co prawda na nieco zdziwionego, ale też mógł się podobać. Co jednak ważniejsze, Ford wspiął się na wyżyny pod kątem udostępnienia klientom różnych wersji silnikowych – było 1.5 EcoBoost, hybryda typu zamkniętego (HEV/FHEV), hybryda plug-in (PHEV), diesel 1.5, diesel 2.0, a także diesel 2.0 mild hybrid. Ale teraz uważajcie, bo na Wikipedii (niemieckiej, ponieważ Ordnung muss sein) widać pewne bardzo ciekawe informacje dotyczące diesli 2.0 EcoBlue w Kudze Mk3.

Otóż:

  • od kwietnia 2020 r. do września 2020 r. silniki te miały pojemność 1997 cm3;
  • od września 2020 r. do lutego 2022 r. miały pojemność 1995 cm3;
  • od lutego 2022 r. do września 2022 r. była dziura kiedy nie produkowano wersji 2.0 EcoBlue w żadnym wariancie;
  • od września 2022 r. silnik ten ma pojemność… 1996 cm3;
  • miękką hybrydę 2.0 EcoBlue MHEV oferowano tylko przez półtora roku (4/2020-11/2021), przy czym… jej też dotyczy uwaga o spadku pojemności skokowej o 2 cm3.

Wygląda to jak totalny stek bzdur, ale nawet jeśli faktycznie nim jest to… skądś to koledzy-edytorzy Wikipedii zza Odry musieli wytrzasnąć, przecież sobie tego nie wymyślili. Hej, Ford, to jak to z tym jest?

Ale mniejsza z tym, bo lada chwila w salonach pojawi się odświeżony Ford Kuga

Ford Kuga lifting

Ford Kuga ST-Line po liftingu.

Co się zmieniło w stylistyce? Jeśli zajrzycie na przedni pas samochodu to słusznie uznacie, że łatwiej by było odpowiedzieć na pytanie „co się nie zmieniło”. Bo zmieniło się chyba wszystko.

Ford Kuga lifting

Ford Kuga Active

Lifting sprawił, że Ford Kuga otrzymał front upodabniający go do innych Fordów. Wygląda to nawet nieźle (kwestia gustu), ale nie bardzo podoba mi się robienie takiego kopiuj-wklej. Kuga ma teraz przód podobny do Focusa czy do Fiesty, która – że znowu wpadnę w dygresję – zaczęła po swoim ostatnim liftingu wyglądać po prostu źle. Ale to i tak mało istotne, bo Ford już ją wysłał na śmietnik (po niespełna dwóch latach od liftingu…), pewnie dlatego, że NiE zArAbIaŁa WyStaRcZaJąCo DuŻo.

Ford Kuga lifting

Innymi słowy, Ford zrobił podobny manewr co kiedyś np. Mitsubishi z przodami określanymi mianem jet fighter („myśliwiec”) – o ile w Lancerze wyglądało to doskonale, to w Colcie średnio, a w Outlanderze już bardzo nieszczególnie. W Fordzie jest o tyle OK, że Kudze nowy front faktycznie jakoś tam leży, choć nie wszyscy będą zachwyceni bardziej agresywnym wyrazem pyska. Niestety pojawił się też diodowy pas świetlny – wygląda na to, że teraz każda marka rzuci się na tę modę, podobnie jak niedawno na dzielone reflektory, z wyżej umieszczonymi kierunkowskazami (jak w przedliftowym Jeepie Cherokee, Citroenie Space Tourer, różnych Nio itd.).

U nas nie ma słabo wyposażonych wersji, słabo wyposażone wersje ma konkurencja

Pewnie tak chcieliby powiedzieć marketingowcy Forda, gdyby nie taki szkopuł, że teraz praktycznie każdy producent robi to samo – kasuje z gamy tańsze, bazowe wersje wyposażenia. W 2. generacji Kugi na naszym rynku bazową specyfikacją była odmiana Trend, w 3. jest to Titanium. Lifting nic w tej kwestii nie zmienia – odświeżony Ford Kuga będzie poza tym dostępny w usportowionej wersji ST-Line oraz w uterenowionej Active.

Ford Kuga lifting

Wnętrze nowej Kugi Active.

Każda wersja nowej Kugi otrzymała reflektory diodowe (opcjonalnie dostępne będą LED-y wykorzystujące kamerę i nawigację, by móc skutecznie dostosowywać strumień świetlny do warunków na drodze). SUV Forda dostał też poprawiony i wydajniejszy system multimedialny z 13,2-calowym ekranem, Alexę od Amazona, przesuwany drugi rząd siedzeń czy usprawniony adaptacyjny tempomat.

Ford Kuga – lifting na 2024 rok. Co pod maską?

Przede wszystkim… brak diesli. Nie wspomina o nich notka prasowa. Na miejscu pozostanie 1.5 EcoBoost o mocy 150 KM. Poza tym: hybrydy FHEV i PHEV, z czego ta druga może na samym prądzie pokonać do 69 km (zależnie od specyfikacji), a w mieście nawet do 88 km. Wzrosła też moc PHEV-a – z 225 do 243 KM. A w ogóle to uważajcie…

Co tam się u nich wyprawia?

Pełną specyfikację silników i wyposażenia (w anglojęzycznym pliku PDF) znajdziecie tutaj. Warto zwrócić uwagę, że na tę chwilę jedynym wariantem dostępnym z napędem obu osi będzie hybryda zamknięta (FHEV) – w takiej odmianie auto będzie mieć 183 KM, podczas gdy z napędem tylko na przednie koła mocy będzie o 3 KM mniej.

Ford Kuga lifting

Ceny nowej Kugi nie są jeszcze znane, ale auto ma niedługo pojawić się w salonach

Zainteresowani powinni więc już powoli zacząć męczyć handlowców telefonami i mailami w sprawie odświeżonego SUV-a… lub w sprawie wersji dotychczasowej, bo z racji premiery modelu po restylingu jest oferowana w niższych cenach.

Co Waszym zdaniem ładniejsze: przedlift czy polift?

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to