Choć Apple w tym roku potwierdził, że zaprzestaje prac nad swoim samochodem elektrycznym, to firma, która na zlecenie Amerykanów produkuje iPhone’y i iPady zaprezentowała swoją „jabłkoprzyjazną” wizję minivana na prąd. Oto Foxtron Model D.

Gigant technologiczny z Cupertino przez około dekadę pracował nad projektem o roboczej nazwie Titan, który miał doprowadzić do wypuszczenia obiektu kultu ostatecznego dla wszystkich jabłkarzy – elektrycznego samochodu autonomicznego.

Foxtron Model D. iPhone na kołach.

Foxtron Model D – iPhone na kołach.

Na nic jednak zdało się ściąganie setek inżynierów z branży automotive i ekspertów z takich potęg motoryzacyjnych jak BMW. Auta jak nie było, tak nie będzie. Może uznali, że nie warto startować w wyścigu, w którym biegną już zawodowcy, a może posłuchali swoich wyznawców i po prostu po napotkaniu problemów kupili MacBooka i tyle. W każdym razie zatwardziali fani Macintosha muszą posiłkować się pojazdami zastępczymi, ale już niebawem być może przyjdzie dla nich ratunek. O ile w ogóle będą chcieli tak wielkiego bydlaka.

Lifestyle w vanie z ładowaniem

Foxtron, motoryzacyjna firma-córka Foxconna, tajwańskiego potentata w produkcji elektroniki, który na zlecenie Apple wytwarza iPhone’y i iPady, przygotował pojazd „apple-friendly”. Nazywa się Model D i jest minivanem, a w zasadzie – jak się to teraz ładnie nazywa – LMUV-em, czyli Lajfstajlowym Wielofunkcyjnym Pojazdem Użytkowym.

Z zewnątrz jest to projekt Pininfariny utrzymany w modnej w ostatnich latach estetyce pogniecionego plastikowego kubka, czyli ma sporo różnego typu kanciastych przetłoczeń, dodatkowe wloty i wyloty – wszystko po to, by poprawić aerodynamikę tej… no dobrze, powiem to… cegły. Ma ponad 5 metrów długości (dokładnie 5195 mm), niemal 2 m szerokości (1995 mm) i 1,785 m wysokości.

Foxtronie tylko nie po oczach!

Foxtronie, tylko nie po oczach tym czerwonym!

Całość jest dość kanciasta, zdominowana przez ostre, geometryczne kształty, także w obrębie świateł, które wstępnie zaproponowano w technologii LED. Patrząc na tylne lampy mam kilka przemyśleń: ładne, ciekawe, lubię takie, pamiętam jak rysowaliśmy podobne z nudów na matmie przy użyciu linijki, ale nie chciałabym, żeby w nocy hamował przede mną.

Volviarze docenią

Wnętrze jest minimalistyczne, jakby chcieli konkurować z Volvo na brak wszystkiego. Oferuje natomiast absurdalnie szeroki wyświetlacz po środku deski rozdzielczej, bardzo modną ostatnio gokartową kierownicę, przy czym tu już panuje przyciskoza.

Ale długi iPad.

Ale długi iPad.

Tapicerka w zaprezentowanym przez Tajwańczyków egzemplarzu jest utrzymana w jasnych odcieniach. Fotele są dość masywne i zdają się obiecywać wiele dodatkowych ulepszeń poprawiających komfort kierowcy i osoby asystującej mu na prawym. No dobra, ale gdzie ten iPhone na kołach? W zasadzie każda elektryczna osobówka to dziś smartfon na kołach, gdzie równie ważna staje się ekranoza, kompatybilność systemowa, aplikacje i aktualizacje systemowe. Foxtron jednak idzie dalej i każdy z pasażerów może sobie zapchać przestrzeń wokół siebie iWszystkim.

Są specjalne miejsca na iPhony, są staje dokująco-ładujące do zacumowania iPadem w oparciach foteli pierwszego rzędu, tak, żeby każdy mógł sobie w swoim iPadzie ponawyklikiwać co mu tam trzeba do umilenia jazdy. Co ciekawe, ten LMUV ma układ siedzeń 2+2+3, a to oznacza, że pierwsze 4 osoby mają najlepiej – osobne fotele, podłokietniczki, schoweczki i dopiero te trzy ostatnie, które się dosiądą, muszą się cisnąć na kanapie w trzecim rzędzie.

Foxtron poleca – zaiPaduj przestrzeń wokół siebie.

Foxtron poleca – zaiPaduj przestrzeń wokół siebie.

I słusznie, czas minivanów w stylu VW Sharana, czy Lancii Phedry, gdzie każdemu z pasażerów można było przyznać odrębne miejsce wewnątrz auta należy zamknąć i zaorać, dość tego równouprawnienia. Luksus to przywilej tylko dla zwycięzców, a oni nie siedzą z tyłu.

Dobra, żarty żartami, ale oprócz luksusowej propozycji podłokietników i uchwytów z ładowarkami, oraz, jak podejrzewam, także systemu przyjaznego produktom i oprogramowaniu Apple – co jeszcze możemy powiedzieć?

Znaczek może ulec zmianie

Model D został zbudowany na nowej platformie ZF-a, ma architekturę gotową na napięcie 800 V, niesprecyzowaną liczbę silników elektrycznych, baterię o pojemności maksymalnej 120 kWh, która według zapewnień projektantów ma pozwolić na przejechanie do 660 km. Gratis coś, co lubię, czyli aktywne zawieszenie pozwalające na osiąganie większego prześwitu.

Auto ma trafić do produkcji w przeciągu dwóch lat, ale Foxtron oferuje na sprzedaż licencję na gotowy koncept, dlatego być może za jakiś czas zobaczycie takie cudo, ale z zupełnie innym znaczkiem. A to znaczy, że jeśli jesteście wystarczająco silnymi członkami Kościoła Apple, możecie po prostu zamienić tamto logo na nadgryzione jabłko i po temacie.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to