Ostatnio dużo się mówi o tzw. mikrokawalerkach – mieszkaniach o rozmiarach ograniczonych do minimum w celu zmaksymalizowania liczby osób na metrze kwadratowym. Jest to zjawisko piętnowane ze wszech miar – uznawane za nieludzkie i przeczące idei domu jako miejsca relaksu. Przestrzeń to jeden ze składników które wpływają na dobre samopoczucie. Czasem jednak duża przestrzeń wcale nie jest potrzebna do szczęścia.

O ile w nieruchomościach ciasne wnętrze jest z czasem ciężkostrawne, o tyle przy kamperach – pojazdach z częścią mieszkalną – wręcz przeciwnie, wydaje się wystarczać. Zapewne dlatego, że dla kampera cały świat jest przedsionkiem lub też balkonem.

Większość kamperów to nie tylko pokaz umiejętności upakowania kuchni, łazienki i sypialni na ekstremalnie małej powierzchni. Jazda kamperem to też styl życia, manifest wolności podróżowania i wolności wyboru miejsca do spania.
Niektórzy z camperingu robią całoroczny sport, wrzucając do internetu setki klimatycznych zdjęć z podróży okraszonych tagiem #vanlife.

And now for something really different

Zachowując resztki rozsądku, większość chętnych do spędzenia życia w poszukiwaniu przygód, nieustającej podróży, wybiera jakiś dobrze znany i trwały model, np. Fiata Ducato, czy Volkswagena Transportera. Dzięki temu potencjalnie łatwo go naprawić i zdobyć części w wielu zakątkach świata.

A co jeśli jesteśmy graciarzami i nie boimy się wyzwań? Nie odstrasza nas też jakość wykonania zwana przekornie finest british workmanship?

Trzeba sobie kupić kampera jakiego nie ma nikt.

Właśnie nadarza się taka okazja – nazywa się Maestro, Austin Maestro

Austin Maestro

Brytyjski dom aukcyjny Historics Auctioneers wystawił na aukcję Austina Maestro 500L Countryman. Jest to fabryczna przeróbka bazująca na kompaktowym samochodzie produkowanym w latach 1982-94.

500L to oznaczenie wersji dostawczej o ładowności 500 kg, która niegdyś była podstawowym wozem operacyjnym dla British Telecom czy też Royal Mail. Countryman dzieli z nim podwyższony dach i wydłużoną tylną część. W odróżnieniu od dostawczego 500L, za przednimi siedzeniami Countrymana znajdziemy jednak część mieszkalną z dwuosobowym łóżkiem, gazową kuchenką z piekarnikiem oraz stołem jadalnym. Brakuje jedynie jakiejkolwiek instalacji wodnej czy sanitariatu, co odrobinę kłóci się z określeniem „samowystarczalna przestrzeń życiowa” użytym w opisie aukcji. Trzeba jednak pamiętać, że bazą do stworzenia Maestro Countryman był samochód kompaktowy. Biorąc to pod uwagę, efekt końcowy jest godny podziwu.

Austin Maestro

Równie godny podziwu jest stan zachowania tego konkretnego egzemplarza

W końcu mowa o brytyjskim pojeździe ze złotej ery grupy British Leyland, gdzie jakość produkowanych wyrobów spadała w tempie godnym naszego rodzimego FSO. Austin Maestro początkowo sprzedawał się przyzwoicie, rodząc nadzieje, że macierzysty koncern przetrwa. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo i w 1986 r. kolos na glinianych nogach zwany British Leyland rozpadł się na kilka mniejszych firm.

Prezentowany na aukcji pojazd pochodzi właśnie z roku 1986 i został wyprodukowany już po przeobrażeniu się grupy BL w Austin Rover Group. Napęd stanowi benzynowy silnik o dobrze znanej fanom brytyjskich pojazdów pojemności 1275 centymetrów sześciennych – znany jako BMC A-seria, wykorzystywany chociażby w Mini Cooperze.

Austin z aukcji miał najwidoczniej szczęśliwe życie – pięciu właścicieli pokonało łącznie niespełna 100 tys. mil, zachowując przy tym wóz w dobrym stanie technicznym i wizualnym. Obecnie jest on zabezpieczony przed korozją produktem Waxoyl. Zachował się komplet instrukcji obsługi i książka serwisowa. Wnętrze ma oryginalną tapicerkę, wymieniono jedynie gąbki w kanapach. Kolorystyka przywodzi na myśl babciny salon – kremowy lakier i wnętrze w brązową kratę to ostatni krzyk mody…sprzed 40 lat.

Według właściciela wóz jest całkowicie sprawny i gotowy do jazdy. Jest to odważne stwierdzenie w przypadku 40-letniego produktu brytyjskiej motoryzacji, ale zdjęcia mówią same za siebie – nie sposób znaleźć elementu zużytego czy zniszczonego.

Austin Maestro

Jeśli pociąga Was bycie automobilowym nomadem z lekką nutką ekscentryzmu….

…. to Austin Maestro Countryman to wybór dla Was – i trudno będzie o równie dobrze zachowany egzemplarz. Nie ma lepszego pojazdu by spędzić wakacje leżąc na kraciastym łóżku, oglądać Monty Pythona i z zapasem dystansu i ironii wobec otaczającego świata kontemplować bieg wydarzeń.

Aukcja odbędzie się w sobotę 11 maja. Samochód będzie można obejrzeć w siedzibie firmy (Farnborough International Exhibition Centre) przez dwa poprzedzające dni. Aukcja nie ma ceny minimalnej, ale z dobrze poinformowanych źródeł mogę tylko podpowiedzieć, że 5 lat temu ten sam pojazd zmienił właściciela za 3500 funtów.

 

Zdjęcia: Historics Auctioneers

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to