BMW serii 7 E32 V16 to prototyp, który nie doczekał się produkcji seryjnej. Był już jednak wcześniej znany… w przeciwieństwie do swojego następcy, również napędzanego podobnym silnikiem.

BMW kojarzone jest z wieloma osiągnięciami technicznymi, którymi zawstydziło czy choćby wyprzedziło konkurencję. Jednym z tych osiągnięć były 12-cylindrowe silniki M70, które były pierwszymi niemieckimi produkowanymi seryjnie silnikami 12-cylindrowymi po wojnie. Jednostki M70 wytwarzane były w latach 1987-1994.

Ideą stojącą za projektem silnika M70 było połączenie jak największej liczby części z ówcześnie produkowanych serii silników BMW (m.in. z najprostszych silników M40) i połączenie ich w jedną całość. Zastosowano przy tym możliwie najnowocześniejsze rozwiązania jeśli chodzi o sterowanie. „Oczujnikowany” silnik z elektroniczną przepustnicą był dużym osiągnięciem na tamte czasy. Zamierzony efekt został osiągnięty z sukcesem. Silnik posiadał bardzo dobre parametry (299 KM i 450 Nm), a sposób pracy silnika wręcz przeszedł do legendy. Liczba filmów z monetą ustawioną na silników i opisów aksamitnej pracy tego silnika mówią same za siebie.

Co ponadto postanowiło zrobić BMW w latach 80.? A, takie tam V16

Jeszcze w tym samym roku, w którym wprowadzono 12-cylindrowe jednostki, opracowano prototyp o wdzięcznej nazwie kodowej Goldfisch (Złota Rybka), z powiększonym silnikiem z rodziny M70 do liczby cylindrów równej 16. Tak, szesnaście cylindrów w układzie V w limuzynie segmentu F o długości 5024 mm (silnik ten zamontowano w wydłużonej serii 7, czyli iL). Prototyp z 1987 r. prezentuje się majestatycznie, drogo i szalenie.

BMW 7 V16

Turbo? A komu to potrzebne

Pojemność silnika to 6,6 l (konkretnie 6651 cm3), co daje 415,67 cm3 objętości skokowej pojedynczego cylindra (tak samo jak w V12). Moc silnika w prototypie wynosiła 408 KM, a maksymalny kopniak z momentu obrotowego sięgał 613 Nm.

Nie wszystko jednak udało się zrobić w sposób klasyczny, ponieważ silnik generował takie ilości ciepła, że cały układ chłodzenia znalazł się w bagażniku z wielkimi wlotami po bokach nadwozia i osiatkowanym pasem tylnym. Możemy jedynie przypuszczać jak wyglądały reakcje osób, które zobaczyły gotowy prototyp po raz pierwszy. Testy tego modelu odbywały się 1988 r. i nie przyniosły wprowadzenia na rynek jakiegokolwiek modelu z silnikiem o liczbie cylindrów większej niż 12.

Tym większym zaskoczeniem jest fakt, że BMW nie zarzuciło prac nad V16

Z dala od błysku fleszy trwały zaawansowane prace nad kolejną propozycją z cyklu „Pokaz siły”. Drugi prototyp, dotychczas nieznany, zbudowano w 1990 r.

Prawdopodobnie testowano już następne wcielenie bawarskiej limuzyny, a więc mające zadebiutować 4 lata później E38. W tym celu do tzw. muła opartego na BMW serii 7 E32 wsadzono drugi silnik V16 (taki sam jak w pierwszym prototypie), tym razem przystosowując cały samochód do normalnego chłodzenia. Moc drugiego prototypu zmniejszono do 348 KM, poza tym podobno silnik kręcił się tylko do 5 tys. obr./min. Być może to właśnie dzięki temu udało się tu zastosować bardziej konwencjonalnie zaprojektowany układ chłodzenia. Tak czy owak zdaniem producenta nie była to przeszkoda w osiąganiu 250 km/h.

Wygląd zewnętrzny nie jest już w żaden sposób ekstrawagancki – raczej dziwaczny, ponieważ wygląd E32 miesza się z E38. Może to potwierdzać teorię, że był to egzemplarz testowy nadchodzącej generacji Siódemy.

BMW 7 V16

Samochód prezentowano na targach Techno Classica Essen w dniach od 3 do 7 kwietnia, więc zapewne niedługo wypłynie więcej ciekawych materiałów na temat tego nieznanego wcześniej samochodu.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to