Znacie to uczucie, gdy wszystko jest starannie zaplanowane, dopięte na ostatni guzik, ale w ostatniej chwili pojawia się konieczność nagłej, nieprzewidzianej zmiany? Prezentacja nowego modelu samochodu nieraz była okazją do powstania niezręczności, a czasem ryzykowano nawet skandalem obyczajowym. Tak też się stało przy okazji premiery nowego crossovera, dotąd znanego jako Alfa Romeo Milano.

Deus ex machina

Nie minął jeszcze tydzień od hucznie zapowiadanej premiery nowego crossovera, gdy Adolfo Urso, włoski minister ds. przedsiębiorczości oraz produktów „Made in Italy” oświadczył, iż nowa Alfa, jeśli ma być produkowana poza granicami kraju, zgodnie z przepisami nie może nosić nazwy kojarzącej się z Włochami.

Alfa Romeo Milano

Alfa Romeo Już-Nie-Milano

Jako że produkcją ma się zająć polska fabryka w Tychach, pieczołowicie wybrana nazwa musiała zostać porzucona na rzecz neutralnej klimatycznie.

Już wyobrażam sobie tę naradę.

Stół konferencyjny, sześciu panów w garniturach, przed każdym filiżanka espresso i nieodłączna szklanka wody.
– Panowie, mamy tyle czasu ile zajmuje wypicie espresso. Musimy zmienić nazwę dla questa nuova Alfa, bo przyszło dziś rano dwóch panów i złożyło propozycję nie do odrzucenia.
Allora… Filiżanki w dłoń, nessun’idea?

Pracownik, który tego dnia przyjechał do pracy odziedziczonym po dziadku klasykiem ze scudetto na przedzie, czuje ze to jego moment.
– Junior!
Zapada cisza, wszyscy odkładają opróżnione filiżanki.
– Che grande idea! Dobra, biegniemy do zarządu, zanim Francuzi coś wymyślą.

Szczęśliwie dla Włochów, cokolwiek powiedziane w ich języku dla reszty świata brzmi pięknie, a nazwa Junior ma też pewne podłoże historyczne –  nawiązuje do modelu GT 1300 Junior, który w latach 60. otwierał gamę modeli coupé bazujących na Giulii.

Montreal – si, Milano – no

Lekką ironią losu jest to, że na tej samej płycie podłogowej co wspomniana Giulia, powstał „szczyt motoryzacyjnych aspiracji”, czyli koncept zaprezentowany w 1967 r. na Wystawie światowej w Kanadzie. Pierwotnie nie miał swojej nazwy, ale został nazwany później Montreal na cześć miejsca prezentacji. Reakcje publiczności były na tyle dobre, że na jego bazie w 1970 r. powstało auto produkcyjne o tej samej nazwie. I tu dochodzimy do najważniejszego pytania. Czy samochód z kanadyjską nazwą może być produkowany we Włoszech? Nie wiem, choć się domyślam.

Produkcyjny Montreal wyglądał tak.

Historia lubi się powtarzać

Co bardziej wnikliwi znawcy historii marki Alfa Romeo będą pamiętać, że 15 lat temu Włosi wdrażali nowy model kompaktowy, który… miał nosić nazwę Milano.

Alfa Romeo Milano

Nie obyło się bez skandalu i tamtym razem. Zaprotestowali… pracownicy fabryki w Mediolanie, która właśnie wtedy kończyła działalność. To niemożliwe, aby model nazwany Milano produkować w Turynie – argumentowali. Producent wysłuchał próśb i nowy samochód został ochrzczony Giulietta. Stosowny komunikat prasowy wydano zaledwie kilka godzin po poprzednim, wzbudzając lekki zamęt w redakcjach licznych czasopism motoryzacyjnych.

Romeo bez nazwy Romea

Dwa razy w historii koncernu Fiata zmiana nazwy wypadła na korzyść – Panda zamiast Gingo, i Giulietta zamiast Milano stały się hitami sprzedażowymi. Czy zmiana nazwy miała w tym swój udział? Być może.

Możliwe też, że w przypadku crossovera Milano-Junior odrobina skandalu nie zaszkodzi – nowy model jeszcze nie zdążył się na dobre zakorzenić w świadomości alfistów, a już wszyscy mówią o nim kolejny raz. Nie jest wszak ważne co mówią, ważne aby mówili. A czy finalnie nazywać się będzie Milano, czy Junior… Historyczne nawiązanie może wręcz pomóc nowej Alfie przebić się do świadomości mas. A jak to wpłynie na sprzedaż? Zapytajmy Szekspira.

Czymże jest nazwa? Alfa pod inną nazwą sprzeda się tak samo dobrze.

Alfa Romeo Milano

Tymi schodami szli na espresso. Na naradę w sprawie nazwy, znaczy się.

 

Na zdjęciu głównym to Alfa Romeo Milano, czyli 75 na rynek amerykański. O dziwo faktycznie produkowana w prowincji Mediolan.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to