„DOHC 16 VALVE” – głosiły swego czasu naklejki na azjatyckich samochodach z lat 80. i 90. W szesnastym odcinku Ekspresówki nie zabraknie Azji i to w dwóch smakach – gorzkim i kwaśnym. Ale zaczynamy i kończymy krajami anglosaskimi.

W Irlandii spłonęła hala pełna unikatowych samochodów

Rozpoczynamy wyjątkowo żałobną wieścią – pożar w The Engine Block, lokalnym centrum dla fanów motoryzacji, strawił bliżej nieznaną jeszcze liczbę samochodów. Wśród nich modele takie jak Audi R8, BMW M3 serii E30, Chevrolet Impala SS w wersji kabriolet, Subaru Impreza Prodrive P1, Toyota GR Yaris i Lancia Fulvia S1 Rallye. The Engine Block było czymś więcej niż zwykłą halą wystawową, pełną tabliczek „nie dotykać eksponatów” i nudnych ludzi o twarzach znamionujących bezbrzeżną pogardę. W tym miejscu prowadziło działalność wiele firm z branży motoryzacyjnej – sklep z częściami, usługi tapicerskie i renowacyjne, kawiarnia oraz firma transportowa. Ubezpieczenie wypłaci, ale co z tego? W większśości przypadków pasuje tu powiedzenie, że takich już nie robią.

Daihatsu spada do rangi producenta kei-carów w ramach kary

ekspresówka

Jedna ze spółek zależnych Daihatsu i Toyoty produkuje to – Perodua Bezza byłaby hitem ogródków działkowych jeszcze dekadę temu.

Po skandalu z gmeraniem przy testach zderzeniowych Daihatsu zostaje zreorganizowane pod skrzydłami Toyoty i ma zająć się opracowywaniem i produkcją kei-carów. Zaplanowano szereg zmian proceduralnych oraz strukturalnych, aby zapobiec możliwości pojawienia się podobnie hańbiących wydarzeń ponownie. W zaciszu pewnego gabinetu na Smoczych Wyspach odbyła się nieprzyjemna rozmowa:

– Musashi, do mnie!
– Hai, Ryoichi-san!
– Cóż to, a gdzie masz tego łajdaka Soichiro?
– Jest na korytarzu i kuli się ze strachu.
– Prawidłowo, teraz dawaj go tutaj. Jak śmiałeś to zrobić, ty karmiony skisłymi algami błaźnie?!
– Gomen nasai, Ryoichi-san…
– Co mi z twoich przeprosin nieszczęsny kretynie?! Okryłeś nas wszystkich hańbą!
– Hai, Ryoichi-san!
– Milcz Musashi, nie mówiłem do ciebie! Soichiro, zostaw ten miecz i słuchaj uważnie. Rytualne sudoku zdążysz popełnić zawsze, a ja mam dla ciebie wymyślniejszą karę…

Alfa Romeo Milano nie będzie powstawać w Polsce na mocy prawa serowego

Ile by nie mrużyć oczu, nie chce wyjść nic innego niż generyczny crossover z wielkim nochalem.

Włoskie prawo serowe stanowi, że konkretne nazwy kojarzące się z Półwyspem Apenińskim są zastrzeżone tylko dla produktów powstających we Włoszech. Dlatego nowy wspaniały model Alfy Romeo – Milano – będący odpowiedzią na pytanie, którego nikt nie zadał, nie będzie produkowany w polskim oddziale koncernu Stellantis w Tychach. Pogoda bywa u nas depresyjna, po co jeszcze pogarszać sprawę jakąś szpetną bułą? Luigi najwyraźniej zjadł zbyt dużą porcję zbyt nieświeżego fettuccine zbyt późną porą, skoro zdecydował się opracować Milano w obecnym kształcie.

Niemiecki minister transportu Volker Wissing grozi

Liczba samochodów w Niemczech wynosi obecnie 46 milionów i nie jest to ich ostatnie słowo.

Rzecz dotyczy wewnętrznych spraw kraju – otóż srogi minister grozi wprowadzeniem zakazu prowadzenia pojazdów w weekendy, jeśli rząd nie zmieni przepisów klimatycznych. Zgodnie z prawem Niemcy są zobowiązane do ograniczenia emisji o 65 proc. w latach 1990–2030, przy jednoczesnym spełnieniu rocznych celów w zakresie emisji. Branża transportowa nie osiągnęła swoich prawnie wiążących celów w zakresie emisji na rok 2023, w związku z czym jeśli w najbliższym czasie nie zostaną wprowadzone zmiany w prawie klimatycznym, minister Volker Wissing może zostać zmuszony do wprowadzenia drakońskich środków, takich jak zakaz prowadzenia pojazdów w weekendy. Prawo można i należy zmieniać, ilekroć nie nadąża za rzeczywistością, być może pan minister nie jest tego świadom.

Senator z Ohio zaleca wprowadzenie stałego zakazu sprzedaży chińskich samochodów elektrycznych

”Jestem mały, tani i elektryczny, i próbuję się rozpychać na amerykańskim rynku motoryzacyjnym” [złośliwe śmianie się po falownikowemu]

Sherrod Brown, senator z Ohio, wystąpił o całkowity zakaz sprzedaży chińskich samochodów elektrycznych. Z powodu ich niskiej ceny oraz produkcji zaraz za miedzą, bo w Meksyku, rynek Stanów Zjednoczonych może zostać zalany pojazdami chińskich marek. Senator wspomina też o spółkach zależnych, za pomocą których próbuje się ukryć rzeczywistego właściciela danej firmy. Jedną z możliwości proponowanego protekcjonizmu jest nałożenie wysokich ceł na pojazdy chińskie, co pomogłoby chronić amerykańską branżę motoryzacyjną. Najwyraźniej senator Brown odrobił lekcje i pamięta, czym skończyło się swobodne wpuszczenie na amerykański rynek Japończyków z ich śmiesznymi małymi tanimi autkami.

I to na tyle w tym odcinku. Biorę grzybosedana od Daihatsu i jadę na weekend do Niemiec, pokrążyć uporczywie pod domem srogiego ministra. Nie będę ryzykował Alfy Romeo Milano, jeszcze mnie ktoś znajomy w tym zobaczy i narobię sobie obciachu – choć nie aż tak dużego jak sama Alfa, gdy na teaserze Milano wrzucili ujęcia z Barcelony.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to