Przyglądam się poczynaniom koncernu Stellantis z pewną dozą ciekawości. Z jednej strony do wszelkich wcieleń trzycylindrowego 1.2 podchodzę z pewnym dystansem, z drugiej jednak motoryzacja intryguje mnie nie tylko pod kątem techniniki i emocji, ale także historii. W tej ostatniej z pewnością nie zabraknie miejsca właśnie dla Stellantisa. Nowy Opel Grandland to najnowsze dzieło koncernu.
Gdy sprawdziłem, czy to już czas na nowy model – byłem zaskoczony, że Grandland jest z nami od 7 lat. Dałbym głowę, że pierwsze egzemplarze widziałem około 4 lat wstecz. Z drugiej strony, przy premierze Corvette C8 byłem przekonany, że C7 jest rynkową nowością. Polemika z faktami co prawda jest możliwa, ale przez wzgląd na brak racjonalności tejże nie będę się jej podejmował…
… tak samo jak z tym, że odświeżenie Grandlanda jest co najmniej na miejscu. Twój sąsiad już przelicza ratę leasingu
Nowy Opel Grandland może się podobać. Zapewne będzie oferowany w wielu ciekawych kolorach – już ten z pierwszych grafik prasowych wygląda dobrze. Inna sprawa, że ja lubię prototypy z czasów, gdy Neostrada była nową marką. Nie oznacza to jednak, że nowy Grandland wygląda przestarzale – po prostu dożyliśmy czasów, gdy ówczesny futuryzm w trendach projektowania samochodów stał się faktem, co dla mnie jest niewątpliwą zaletą. Sylwetka nowego Opla jest muskularna i proporcjonalna. Jego poprzednik co prawda nie należał do aut nieestetycznych, ale zdecydowanie mogę stwierdzić, że postęp dokonany w kwestiach wizualnych jest znaczący. Charakterystyczny dla Opla panel Vizor nadal wygląda świetnie. Takie nawiązanie do klasyki bardzo mi odpowiada – być może nie wszyscy wiedzą, ale inspiracją dla Vizora był przód Opla Manta A.
Nowy Opel Grandland – wymiary
Grandland nie należał do samochodów małych, teraz jednak zdecydowanie urósł. Mierzy 4650 mm długości (dotychczas 4477 mm), 1905 mm szerokości (dotychczasowa generacja: 1856 mm) i 1660 mm wysokości (o 3 cm więcej niż dotychczas), a jego rozstaw osi wynosi 2784 mm (poprzednia generacja: 2675 mm). Przekłada się to także na zwiększenie ilości miejsca dla pasażerów tylnej kanapy, dokładnie o dwa centymetry.

Marketingowcy Opla wymyślili nazwę Greenovation dla wszystkich zabiegów pozwalających ograniczyć obciążenie środowiska naturalnego. Tapicerka powstała z zużytych butelek PET, a napis Grandland na tylnej klapie jest wytłoczony, nie chromowany.
W praktyce trudno będzie tego nie docenić, a jeśli lubisz samodzielnie transportować sprzęt AGD – zawsze będziesz mógł wybrać nieco wyższą lodówkę. Maksymalna pojemność przestrzeni ładunkowej wynosić będzie 1641 l, uzyskamy ją dzięki złożeniu tylnej kanapy dzielonej w proporcjach 40:20:40. Niestety pojemności kufra przy komplecie pasażerów nie podano. O ile jednak zapakowanie wszystkich walizek mogłoby stać pod znakiem zapytania, o tyle fotele AGR z pewnością zrekompensują pewne niedogodności w przypadku konieczności wykonania ewolucji przy pakowaniu bagażu.
Motoryzacyjne Sci-Fi, a nie, czeeej, to realia. Opel Grandland i jego technologie
Tych, jak przystało na współczesne auto jest sporo – w tym reflektory Intelli-Lux Pixel Matrix HD, składające się z, bagatela, ponad 25 tys. elementów na każdą lampę. We wnętrzu towarzyszy nam współczesność – mamy dwa panoramiczne ekrany, listwę LED biegnącą przez całą szerokość deski rozdzielczej, przyjemną wizualnie wielofunkcyjną kierownicę oraz praktyczny dodatek cieszący tradycjonalistów – fizyczne przyciski do sterowania temperaturą. Lekcja odrobiona, tak trzymać.
Oświetlenie zewnętrzne, z uwzględnieniem wspomnianego Vizora, też w standardzie uprzyjemnia odbiór auta poziomymi listwami świetlnymi. Całość sprawia dosyć futurystyczne wrażenie, ale nie do przesady – jest w sam raz.
Opel Grandland 2024 – napęd
Dzięki osadzeniu nowego Grandlanda na platformie BEV STLA Medium w samochodzie można było umieścić akumulatory o pojemności 98 kWh brutto (prawdopodobnie będzie też dostępna wersja oferująca 73 kWh), podobnie jak w bliźniaczym konstrukcyjnie nowym Peugeocie e-5008. Zasięg według deklaracji powinien wynosić około 700 km, co pozwoli już obrócić z Warszawy do Olsztyna i z powrotem – niezależnie o którym Olsztynie mowa. Nad morze też dojedziecie, a gdy będziecie zajmować się konsumpcją rybki (uwaga na paragony grozy) i opalaniem, Grandland naje się energią. Prędkość ładowania ma tu sięgać maksymalnie 160 kW przy ładowaniu prądem stałym – czas ładowania akumulatora od 20 do 80 proc. ma wynosić ok. pół godziny. Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że zwykle w Europie podaje się czas ładowania dla przedziału od 10 do 80 proc. Przy ładowaniu prądem AC maksymalna moc prawdopodobnie będzie wynosić 11 kW, z opcją zwiększenia jej do 22 kW.
Choć w informacji prasowej Opel nie pisze absolutnie nic na temat mocy czy osiągów, należy oczekiwać, że dla tradycjonalistów lub tradycjonalistów z kabelkiem zostanie oddany do dyspozycji silnik 1.2 Turbo o mocy 136 KM, który oczywiście nie ustrzeże się hybrydy miękkiej o napięciu 48V. W przypadku zamiłowania do okablowania i paliw płynnych w gamie znajdzie się pewnie także hybryda plug-in z silnikiem 1.6 Turbo, aczkolwiek Opel jeszcze tego nie potwierdził. Przewidywany zasięg w trybie bezemisyjnym wynosi 85 km. O dieslu niestety raczej już nie usłyszymy, choć Stellantis nie zawsze mówi ostatnie słowo od razu, czego może dowodzić plan wprowadzenia na rynek Fiata 500 z rurą wydechową. Widoczny na grafikach wariant elektryczny powinien mieć jeden, 231-konny silnik napędzający przednią oś, prawdopodobnie będzie dostępny także wariant z dwoma silnikami – tutaj moc łączna wynosiłaby 320 KM.





