Kiedy w zeszłym roku BMW zaprezentowało ostrzejszą odmianę modelu M3 zwaną CS, mogliśmy oczekiwać, że jego dwudrzwiowy brat pod postacią modelu M4 również pojawi się w takiej wersji. I faktycznie – doczekaliśmy się.

Po raz pierwszy oznaczenie CS w BMW zagościło w 2005 r., choć spotkać można je było wyłącznie na M3 E46 oferowanych na rynku brytyjskim. Na szczęście obecnie takiego problemu nie ma – podobnie jak M3 CS, także i BMW M4 Competition Sport (tak się rozwija obecnie ten skrót) dostępne będzie na większej liczbie rynków.

Nowe BMW M4 CS – po czym najłatwiej je rozpoznać?

Po kolorach. Ten model dostępny będzie w dwóch do wyboru:

  • ciemnozielonym „Isle of Man Frozen” (na zdjęciu głównym),
  • jasnoniebieskim „Riviera Blau”.
BMW M4 CS

BMW M4 CS w kolorze Riviera Blau.

Dla porównania, w M3 CS mieliśmy szary, czarny, biały i jasnozielony „Signal”, który mniej pasuje do tego auta niż „Isle of Man”. Nawet ten jasnoniebieski bardziej mi pasuje do tego auta.

BMW M4 CS jest modelem sklasyfikowanym pomiędzy M4 Competition a M4 CSL. Jest to też druga odsłona tego modelu, poprzednik debiutował w 2017 r.

BMW M4 CS ma detale takie jak CSL

Jeśli Wam się wydaje, że gdzieś już widzieliście poszczególne elementy, to macie rację. Wloty powietrza układające się w pasy, inne niż w zwykłym M4 wypełnienie grilla czy czerwone akcenty mogliśmy już zauważyć w M4 CSL. Są również nieco zmienione klosze lamp przednich i tylnych, a pod przednim zderzakiem znajduje się splitter.

Najłatwiej M4 CS od M4 CSL odróżnić po tylnej części nadwozia. M4 CS ma na klapie skromną lotkę z włókna węglowego, natomiast w CSL zastosowano odpowiednio ukształtowaną klapę bagażnika bez osobno dokładanego spoilera.

Technicznie nie ma tu większej rewolucji – dostaliśmy to, czego się spodziewaliśmy

Można się było spodziewać, że pod maską znajdzie się podwójnie doładowane 3.0 R6 znane jako S58B30. Można było również przyjąć, że skoro w M3 CS pojawił się napęd xDrive, to coupe również je otrzyma.

Moc maksymalna wynosi 550 KM, maksymalny moment obrotowy sięga z kolei 650 Nm. Żeby na liczniku pojawiło się 100 km/h, wystarczy 3,4 s. Takie BMW ma prędkość maksymalną ograniczoną do 302 km/h, co oznacza, że jest to najszybsze BMW M4 w jego dość krótkiej historii.

Cała moc trafia na obie osie poprzez 8-biegowy automat M Steptronic. Jakby ktoś pomyślał, że nie będzie dało się wykonać powerslide’ów, to spokojnie. Tak jak w innych modelach BMW M z napędem na 4 koła, możemy wybrać jeden z trzech trybów:

  • 4WD
  • 4WD Sport
  • 2WD

W tym ostatnim przednia oś zostaje odłączona. Wtedy BMW M4 CS jest samochodem tylnonapędowym.

BMW M4 CS

Oczywiście, że można polecieć bokiem.

Taka wersja jest jednak przeznaczona przede wszystkim do szybkiej jazdy w zakrętach po torze. Zawieszenie zostało ustawione zupełnie od nowa, podobnie układ kierowniczy. Z przodu mamy 19 calowe koła, z tyłu natomiast 20 calowe. Wykorzystano opony Michelin Sport Cup 2, w opcji jest dostępny zestaw Michelin Sport Cup 2 R.

Auto zgubiło również trochę kilogramów. Zastosowanie do wytworzenia poszczególnych elementów włókna węglowego i usunięcie części wygłuszeń pozwoliło zmniejszyć masę do 1835 kg – jest to o 35 kg mniej niż w M4 Competition xDrive.

W środku z włókna węglowego wykonano np. te fotele kubełkowe.

Efekty zmian? Są

Próbkę możliwości tego samochodu mogliśmy już poznać na Nuerburgringu. Nowe BMW M4 CS pokonało ten tor w czasie 7:21.989. Jest to o 4 s wolniej niż lżejsze, tylnonapędowe M4 CSL. Wynik M4 CS jest natomiast lepszy o 7 s od wyniku BMW M4 Competition xDrive. Porównując z poprzednim M4 CS jest tu wręcz przepaść, bowiem różnica wynosi 17 s na korzyść nowego modelu.

Do wyników na Nordschleife należy podchodzić z dystansem z uwagi na charakterystykę toru, gdzie jest dużo prostych odcinków. Trzeba też dodać, że M4 CS F82 było słabsze o 90 KM i miało napęd tylko na tył.

Kiedy nowe BMW M4 CS wejdzie do sprzedaży?

Auto trafi do sprzedaży w lipcu tego roku. Jeśli chodzi o cenę, to skoro M3 CS kosztowało 770 tys. zł, można się spodziewać podobnej kwoty za coupe. Dla porównania, zwykłe BMW M4 Competition xDrive kosztuje 490 tys. zł.

Poprzednik zawiesił wysoko poprzeczkę, ale nowy model ma się czym bronić

Można, że to nic rewolucyjnego, właściwie to samo co w M3 CS. To prawda, na papierze to to samo auto, tylko w bardziej stylowym nadwoziu. I nie ma nic w tym złego, bo to jest wciąż samochód sportowy z wysokiej półki.

Co do stylistyki, to chyba jestem jedyną osobą w redakcji, której ogólnie się podoba obecna generacja BMW M3/M4. Jeśli chodzi o wersję CS to mam z jedną rzecz problem, choć to drobnostka – nie rozumiem kompletnie tych czerwonych akcentów. Połączenie zielonego/niebieskiego z szarym, złotymi felgami i czerwonym np. przy grillu i logotypach CS… to się ze sobą gryzie. Bardziej mi odpowiadała jednolita kolorystyka w poprzedniku. Poza tym nie mam się do czego przyczepić.

Różnica w cenie względem M4 Competition Xdrive będzie astronomiczna. Niektórzy powiedzą, że nieuzasadniona. Ale klientów na nowe BMW M4 CS nie zrazi.

I dobrze.

BMW M4 CS

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to