Hyundai pokazał pierwsze oficjalne zdjęcia elektrycznego modelu Inster. Jest to samochód miejski plasujący się pod względem wymiarów pomiędzy segmentami A i B. Oto co o nim wiemy.
Zacznijmy od tego, o co w ogóle chodzi z tą wersją spalinową. Otóż jest sobie taki samochód jak Hyundai Casper, zaprezentowany w 2021 r. Auto jest produkowane w Korei Południowej i choć były plany, by produkcja i sprzedaż ruszyły także w Indiach, ostatecznie nie zdecydowano się na to – Casper jest więc modelem endemicznym dla Korei.
Nowy Hyundai Inster to elektryczna wersja modelu Casper
Zresztą na rynku wewnętrznym będzie się nazywać po prostu Casper Electric. Co w tym aucie najciekawsze, to jednak nie wymiana silnika spalinowego na elektryczny, a… zmiana wymiarów. Choć oba auta wyglądają niemalże identycznie, to Inster jest dłuższy i ma większy rozstaw osi. Wymiary te wynoszą tu, odpowiednio, 3825 oraz 2580 mm, podczas gdy w Casperze – 3595 oraz 2400 mm. Dodatkowe centymetry pozwoliły na zwiększenie ilości miejsca dla pasażerów tylnej kanapy, wyraźnie dłuższe są też tylne drzwi, co powinno ułatwić wsiadanie i wysiadanie. Pojemność bagażnika to bardzo przyzwoite 280 l lub jeszcze bardziej przyzwoite 351 l – jeśli przesuniemy tylną kanapę do przodu.
Pod względem ww. wymiarów zewnętrznych Hyundai Inster plasuje się pomiędzy spalinowymi modelami i10 (długość 3670 mm, rozstaw osi 2425 mm) oraz i20 (4075 i 2580 mm), jeszcze odrobinę dłuższy jest Bayon (4180 mm), ale jego rozstaw osi jest taki sam jak w Insterze oraz i20. Warto jednak zauważyć, że Inster jest spośród wymienionych autem najwęższym – jego szerokość bez lusterek to 1610 mm, o 70 mm mniej niż w przypadku i10.
Hyundai Inster będzie dostępny w dwóch wersjach mocy
Pierwsza z nich będzie oferować 97 KM i 147 Nm. Druga ma być mocniejsza – moc maksymalna wyniesie tu 115 KM. Zależnie od wybranego wariantu różnić będzie się także pojemność akumulatora trakcyjnego – w słabszych Insterach będzie on mieć 42 kWh, a w mocniejszych – 49 kWh, co powinno zapewnić od ok. 300 do 355 km zasięgu według WLTP. Wariant bazowy osiągać będzie maksymalnie 140 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h ma mu zajmować 11,7 s. W wersji 115-konnej sprint skróci się o sekundę, a prędkość maksymalna zwiększy o 10 km/h.
Instera będzie można ładować prądem stałym (DC) o maksymalnej mocy 120 kW, co umożliwi naładowanie akumulatora od 10 do 80 proc. pojemności w pół godziny. Przy korzystaniu ze źródła prądu przemiennego (AC), maksimum to 11 kW. Naładowanie akumulatora przy tej mocy ładowania zajmie 4 godz. lub 4 godz. i 35 min. – zależnie od pojemności tegoż.
We wnętrzu będzie mogło być jasno
I nawet nie chodzi tu o oświetlenie ambientowe z 64 kolorami do wyboru, a po prostu o barwę tworzyw i tapicerki. Zamiast wiadra smoły ciemną nocą (choć i taka opcja będzie w cenniku) mogą królować tu brązy lub beże (na zdjęciach; to wykończenie nosi nazwę Newtro Beige). Sporą część tworzyw wyprodukowano z wykorzystaniem materiałów pochodzących z recyklingu, w tym butelek PET. Brawa należą się za zastosowanie gniazd USB-A oraz USB-C oraz za liczne fizyczne przyciski – zarówno radioodtwarzaczem, jak i nawiewem i klimatyzacją będzie można sterować bez używania ekranu dotykowego o przekątnej 10,25 cala. Taką samą wielkość ma wyświetlacz za kierownicą.
Swoją drogą, zaskoczył mnie widok… kratek nawiewu, które wyglądają jak ze znacznie starszego auta – przy czym nie jest to wada, a zwykła obserwacja. W każdym razie wnętrze wygląda na pierwszy rzut oka nad wyraz ergonomicznie i przyjemnie jak na ten segment.
Hyundai Inster pojawi się też w Europie. Cena? Dobra! No, przynajmniej względnie…
Jako konkurencję dla Instera podaje się zwykle Dacię Spring, która po ostatnim liftingu nie wygląda już tak siermiężnie i kosztuje co najmniej 76900 zł. Uważam jednak, że Inster raczej zawalczy o klientów z Citroenem e-C3 za 110650 zł – nie tylko przez zbliżoną bądź niższą cenę (mówi się o przedziale 20-25 tys. euro), ale i przez parametry układu napędowego – Spring nawet w mocniejszej wersji ma ledwo 65 KM i osiąga 100 km/h w 13,7 s (wariant 45-konny: w 19,1 s…), a maksymalna prędkość obu wariantów to zaledwie 125 km/h. To jest przepaść w porównaniu z Hyundaiem.
Hyundai Inster pojawi się w sprzedaży w Korei Południowej jeszcze w tym roku. Nie znamy konkretnej daty, kiedy będzie można zamówić auto w Polsce, ale można podejrzewać, że będzie to pierwsza połowa, a może i pierwszy kwartał 2025 r.
Tym niemniej uważam, że w świetle kurczącego się rynku spalinowych aut segmentów A i B, potrzebujemy tu też spalinowego Hyundaia Casper, który uplasowałby się w gamie poniżej modelu i10. Hej, Hyundai, da się zrobić?









