Jestem żółtą magnetyczną gwiazdą, która otacza centralny, zielony zamek synchronizacji. Przewodnikiem mi żółty samoistny człowiek. Jam jest czterysta czterdzieści i cztery, a to czterdziesty czwarty odcinek Ekspresówki. Będzie o marce z gwiazdą, załapie się też dostojne ministerstwo oraz Chińczycy. Zapraszamy!

Polsko-włoskie kombinatorstwo rejestracyjne może zostać ukrócone

Włoskie służby skonfiskowały przesyłkę zawierającą 20 kompletów polskich tablic rejestracyjnych, które miały trafić na samochody we Włoszech. Proceder jest znany od lat – rejestracja pojazdu w Polsce i poruszanie się nim po Włoszech pozwala znacząco obniżyć koszt ubezpieczenia, w słonecznej Italii kalkulowanego w znacznej mierze wedle wypadkowości. A ta jest wysoka w zatłoczonych włoskich miastach, pełnych równie malowniczych co wąskich uliczek. Na przegląd do Polski żaden Luigi się oczywiście nie fatyguje, jeżdżąc bez niego samochodem zarejestrowanym na tzw. słupa w Polsce. Pośredniczą w tym wyspecjalizowane agencje, a według szacunków władz w samym Neapolu ma się znajdować około 35 tysięcy polskich pojazdów. I to się już wspomnianym władzom stanowczo nie podoba, więc zamierzają zagęścić ruchy w celu ukrócenia procederu. Ale najpierw kawa, si si.

Do 2026 r. na sieci dróg szybkiego ruchu ma powstać ponad 70 ramp do odśnieżania ciężarówek

Minister infrastruktury zapowiedział powstanie ramp do odśnieżania na wszystkich nowych MOP-ach. Obecnie w całym kraju jest takich ramp 13 (słownie: trzynaście), ale planowana jest budowa kolejnych 50. Do problemu ministerstwo podeszło w sposób uregulowany prawnie, wymagając w każdym postępowaniu przetargowym na budowę nowego miejsca obsługi podróżnych stworzenia infrastruktury do odśnieżania pojazdów ciężarowych. No proszę, niby państwowi urzędnicy, a coś tam jednak kojarzą.

Nowe systemy hamowania awaryjnego radzą sobie o wiele lepiej od starszych

Nie jest to zaskakująca informacja – systemy automatycznego hamowania awaryjnego (AEB) zostały wprowadzone ponad dwie dekady temu i są nieustannie rozwijane. AAA przetestowało kilka modeli – Jeepa Grand Cherokee z 2017 r., Nissana Rogue z 2018 r. i Subaru Outback z 2018 r. z ich odpowiednikami z 2024 r. w symulowanych sytuacjach awaryjnego hamowania przy prędkościach 12 mph (19 km/h), 25 mph (40 km/h) i 35 mph (56 km/h). Starsze modele uniknęły tylko 73 proc. kolizji przy prędkości 12 mph (19 km/h). Wskaźnik ten spadł do 47 proc. przy prędkości 25 mph (40 km/h) i marnych 33 proc. przy prędkości 35 mph (56 km/h). Wszystkie nowe modele były w stanie skutecznie uniknąć kolizji przy prędkości 35 mph (56 km/h). Może jednak ta cała elektronika nie jest taka całkowicie zła, a wielu błędnie wydaje się, że kiedyś to było, a teraz nie ma?

Hyundai odkrywa na nowo lata 90. – Kona EV z niepomalowanymi zderzakami

ekspresówka

Kiedyś taki widok oznaczał wersję podstawową, obecnie oznacza „specjalną” lub „limitowaną”.

30 egzemplarzy Hyundaia Kona w elektrycznej, limitowanej edycji Mauna Loa trafi do klientów w Japonii . Ta wersja charakteryzuje się m.in. czarnymi plastikowymi zderzakami, nadkolami oraz progami. Efekt uzyskano dzięki warstwie farby o handlowej nazwie „Wild & Tough Black”. Nazwa tej edycji Kony pochodzi od hawajskiego wulkanu, a sam pomysł ma uosabiać ducha przygody, wyprawy w dzicz i czegoś tam jeszcze. Tak, przednionapędowy crossover na baterie to idealny pomysł na wypad w bezdroża.

Sprzedaż elektrycznych Mercedesów spadła o 31 proc.

ekspresówka

Malarstwo nowoczesne, tytuł obrazu „Kto kupi moje agresywne mydło na baterie?”.

W trzecim kwartale tego roku sprzedaż elektrycznych modeli Mercedesa – EQA, EQB, EQE, EQE SUV, EQS, EQS SUV – spadła o 31 proc. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2024 r. marka sprzedała 135 908 pojazdów elektrycznych, w porównaniu do 174 471 sztuk w tym samym okresie w zeszłym roku. Sprzedaż hybryd typu plug-in spadła o 14,7 proc., osiągając łącznie zaledwie 87 232 sztuk. Przychody grupy spadły o 6,7 proc. w III kw., natomiast zysk na akcję zmniejszył się o 47,5 proc. O przyszłości motoryzacji nie zadecydują miłośnicy bulgoczących widlastych ósemek ani popiskujących falownikami bateriowozów, ale akcjonariusze i udziałowcy.

Wypadek z udziałem dwóch Bugatti Chiron w Maroku

To ten przypadek, kiedy ubezpieczyciel pyta z niedowierzaniem „uderzyłeś w CO?!”. Dwa Chirony oraz niesprecyzowanej marki ciężarówka uczestniczyły w wypadku między Tangerem a Tetuanem w północnej części Maroka. Do wypadku doszło podczas Maroko Grand Tour 2024, czyli wydarzenia organizowanego przez Bugatti, w którym bierze udział 15 klientów. To bardziej wycieczka samochodowa niż wyścig z czasem, zwłaszcza że odbywa się na publicznych drogach w normalnym ruchu. Nie pomoże koni kupa, kiedy kierowca du..ma sobie o czymś innym i nie patrzy w lusterka.

Chińscy producenci samochodów nie zarabiają, ale też nie dokładają do interesu, bo robi to za nich rząd

Macie coś przeciwko swobodnej wolnorynkowej konkurencji? Bo Chińczycy mają miliardowe dopłaty od swojego rządu.

Duży chiński producent samochodów elektrycznych, firma Nio, na każdym sprzedanym egzemplarzu odnotowuje stratę 35 tysięcy dolarów. Nie spędza to jednak snu z powiek chińskim księgowym, ponieważ rząd dopłaca ogromne kwoty, by umożliwić ekspansję i przejęcie rynków w Europie i Stanach Zjednoczonych. Na korzyść chińskich firm działa także dostęp do surowców niezbędnych przy produkcji samochodów elektrycznych (poczynania Chińczyków w Afryce są tematem nawet nie na osobny wpis, ale na obszerną monografię, mocno niepoprawną politycznie) oraz płace chińskiego robotnika przemysłowego, znacznie niższe niż na przykład w USA. Ambicje chińskich producentów samochodów elektrycznych sięgają dość daleko, zakładając objęcie 1/3 całego rynku motoryzacyjnego oraz zwiększenie udziałów z 3 proc. do 20 proc. w Europie do 2030 r. Po trampkach, koszulkach, telefonach i komputerach przyszła kolej na motoryzację „Made in China”.

Niedługo będziesz mógł zadbać o własnego kei-cara

Pod warunkiem, że nabędziesz grę „Honcho”, nad którą pracuje Greg Pryjmachuk i studio MinskWorks. Ekipa ta jest odpowiedzialna m.in. za grę „Jalopy”, w której autem przypominającym Trabanta podróżuje się przez blok wschodni. Inni widzą tu też podobieństwa do kultowego już „My Summer Car”. Okej, to nie jest jakaś nowa wiadomość zważywszy na fakt, że gra jest w produkcji od maja, ale wspomnieć można, bo wygląda ciekawie.

W „Honcho” jazda i obsługa kei-cara nie jest celem nadrzędnym – tym jest zarabianie pieniędzy, by dostać się do japońskiej finansowej elity. Wzorowane na Hondzie T360 autko wydatnie w tym jednak pomoże, dzielnie wożąc paczki (będziemy też m.in. montować automaty vendingowe). O ile zadbamy o serwis, ma się rozumieć. Będziemy jeździć po Japonii z lat 80. XX w., a raczej po świecie na niej wzorowanym – i proceduralnie generowanym.

To na tyle w tym odcinku Ekspresówki. Poproszę spalinowego Hyundaia opacykowanego przygodową farbką i mknę nim otłukiwać Włochom zderzaki w ciasnych zaułkach Neapolu.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to