Toyota GR Yaris, jeden z najciekawszych hot hatchy ostatnich lat, zyskała właśnie kolejne modyfikacje. A przecież ledwie kilka miesięcy temu do sprzedaży weszła wersja po liftingu!
W zasadzie to było tak, że na początku 2025 roku wszedł lifting zaprezentowany w roku 2024, a teraz, w maju, szczęśliwi wybrańcy będą mogli nabyć kolejną ulepszoną wersję, często opisywaną jako GR Yaris 2026. Czego nie rozumiecie?
Dwa liftingi w dwa lata
Ja wszystko rozumiem za wyjątkiem jednego. Miałam wrażenie, że produkowane od 2020 roku, stworzone na bazie pięciodrzwiowego Yarisa przy wsparciu inżynierii wstecznej (z użyciem brzytwy Ockhama i – być może – szlifierki kątowej Makita), modele GR Yaris wszyscy zdążyli już sobie zmodyfikować sami.
Skąd ten pomysł? A no stąd, że ten hot hatch, który miał w zasadzie usankcjonować obecność zespołu Toyoty Gazoo Racing w WRC, to jest tak wspaniała bestia idealna pod indywidualne ulepszenia, że nie ma bata, aby „base models” – zwłaszcza z początków produkcji – były bardziej liczebne niż wersje pomodzone. Albo zezłomowane. Bo przypomnijmy, że GR Yaris potrafi być prawdziwym diabłem nie do opanowania.
Pięć lat to także mnóstwo czasu, by dostosować silnik, zawieszenie, dobrać spoilery i poszerzenia, stworzyć sobie samemu auto, które pięknie odzwierciedla indywidualne potrzeby, ale też fascynacje tuningowe.

Toyota GR Yaris przygotowana przez Strzelecki Garage, Japfest 2024, fot. Dominika Węcławek
W każdym razie wracając do nowej GR Yaris – niedawno na rynek weszła wersja, którą Japończycy chwalili się jeszcze w 2024 i oferowała szereg udoskonaleń – choćby ośmiostopniową skrzynię automatyczną, która wspaniale zgrywała się z silnikiem, a jednocześnie dla fanów przerzucania wprowadzono stylowe łopatki zmiany biegów. Kokpit dostosowano do potrzeb osób zapiętych w ciasno przylegające pięciopunktowe sportowe pasy bezpieczeństwa – siedzi się niżej, a jednocześnie większość istotnych funkcji jest bardziej w zasięgu rąk dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu deski. Sam silnik, choć pozostał trzycylindrowy, został wzmocniony i dopakowany tak, by generować fabrycznie 305 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Do tego usztywniono nadwozie, ulepszono podwozie, przeprojektowano deskę i wio, do salonów.
Nowy, jeszcze lepszy GR Yaris 2026
Kto kupił poliftowego GR Yarisa może się czuć oszukany, urażony, niekochany i porzucony, bo już za chwilę wleci nowa wersja, jeszcze bardziejsza. I powiem wam jedno – sama pragnęłabym jeździć taką Yariską.

Jest słodka, może zabije Cię później – to właśnie Toyota GR Yaris 2026
Zacznijmy od tego co widać na pierwszy rzut oka, czyli genialnego pakietu Aero Performance, który na początek dostępny będzie tylko na rynku japońskim i będzie mieć dwie wersje – RC i RZ. W skład tego pakietu wchodzi przednia dokładka zderzaka, otwory wentylacyjne w przednich błotnikach, wentylowana aluminiowa maska, wentylowany tylny zderzak i specjalnie profilowaną pokrywę zbiornika paliwa, która wspiera lepszy przepływ powietrza. No i najistotniejsze dla mnie – spoiler. Nowy, lepszy, pozwalający na regulowanie położenia spoiler.

Uwaga! Spoiler!
Uwielbiam spoilery, także moi drodzy, doceniam, gdy inżynierowie poświęcają temu dodatkowi odpowiednią ilość uwagi, tak, by nie tylko wyglądał (kto nie doklejał bezsensownego spoilera na auto bez osiągów, by wyglądało na bardziej sportowe w 2001 roku niech pierwszy wpisze komentarz), ale by przede wszystkim poprawić osiągi.
Szybciej, mocniej, bezpieczniej z nową Toyotą GR Yaris
Spece z Gazoo Racing dopieścili też tę ośmiostopniową, automatyczną skrzynię biegów tak, by reagowała jeszcze lepiej w sportowym trybie jazdy, ale też zapewniała lepszą reakcję, gdy kierowca chce koniecznie przerzucać biegi manualnie (no bo przecież po coś dodali te łopatki!). Dla lepszego komfortu kierowcy wyprofilowano też podnóżek na lewą stopę. Z detali, które nie są ani widoczne, ani też wyczuwalne od razu, ale będą miały znaczenie, gdy będziecie już wykorzystywać tę bestię w sposób adekwatny do jej możliwości – zastosowano wzmocnione śruby i mocowania poszczególnych elementów nadwozia.

Toyota GR Yaris 2026, czyli ta jeszcze bardziej wzmocniona.
Wzmocniono też mocowanie zawieszenia, co – wraz z nowym ustawieniem regulacji, nowymi amortyzatorami ale też ulepszonym elektrycznym wspomaganiem – ma poprawić reakcję układu kierowniczego na decyzje kierowcy, a jednocześnie poprawić stabilność w trakcie jazdy na wprost. Gratis wszyscy nabywcy dostaną system wspierania kierowcy Toyota Safety Sense, który najpewniej będzie pierwszą rzeczą, jaką każdy zechce natychmiast wyłączyć.

Możecie już zacząć się wentylować jak hamulce w nowej Toyocie GR Yaris
Zła wiadomość jest taka, że faktycznie pierwszym rynkiem zbytu dla tych wspaniałych hot hatchy w nowej wersji będzie Japonia. Podobno już jesienią na drogi mogą wyjechać pierwsze egzemplarze seryjne. O ile ktokolwiek zdecyduje się wyłożyć niemal 25 000 $ ( 3 560 000 jenów) za wersję podstawową, lub za topową RZ High Performance 37 120 $ (5 330 000 jenów).

Powietrze przepływa, kasa odpływa, ale chyba warto. Toyota GR Yaris w nowej odsłonie.
Jeśli odkładaliście hajs w skarbonce na jakiś miły prezent, to może być dobra okazja, żeby rozbić bank i kupić sobie coś fajnego, poręcznego, drobnego, coś co pasuje do każdych butów, każdej torebki i każdej okazji.