Ósmy odcinek Ekspresówki zawiera osiem świeżutkich jak bułeczki o poranku wiadomości ze świata motoryzacji. Stellantis nie przepuści okazji, żeby się zbłaźnić, los autek na baterie jest niepewny, za to pewna jest urzędnicza beztroska i ślepe posłuszeństwo przepisom, jakkolwiek bzdurne by nie były. Zapraszamy!

Sąd w Chinach orzekł, że asystent kierowcy nigdy prawnie nie zastępuje człowieka

Sąd Najwyższy Chin opublikował zbiór wytycznych, skupiających się na bezpieczeństwie na drodze, a jeden z najważniejszych punktów dotyczy rosnącego (i czasami niewłaściwego) wykorzystania systemów wspomagających kierowcę. Zgodnie z orzeczeniem, aktywacja funkcji wspomagania jazdy nie przenosi roli „kierowcy” na sam pojazd. Osoba, która aktywowała system, pozostaje prawnym operatorem i ponosi pełną odpowiedzialność za bezpieczną jazdę. Wytyczne dotyczą również tego, co sąd określił mianem „inteligentnych gadżetów wspomagających kierowcę”, które pozwalają kierowcom oszukiwać systemy monitorujące – ktokolwiek siedzi za kierownicą, to na nim spoczywa obowiązek zapewnienia bezpiecznego poruszania się pojazdu w jego otoczeniu. W kraju po drugiej stronie oceanu, słynącym z jadowitych prawników i pozywania się nawzajem o pietruszkę, orzeczenia sądowe w podobnych sprawach są różne. Od takiego jak w Chinach po przerzucanie odpowiedzialności na producenta pojazdu (Floryda i tamtejsze orzecznictwo).

Najpopularniejsza aukcja Bring a Trailer w 2025 r. nie dotyczyła samochodu

– Przepraszam dobry człowieku, gdzie tu mogę zaparkować?
– Wasza najjaśniejsza pancerność? Wszędzie! / fot. Wob, Bring a Trailer

Portal Bring a Trailer kojarzy się przede wszystkim z motoryzacją dwu-, cztero- i czasem n-kołową. W minionym 2025 r. najpopularniejszą pod względem wyświetleń i komentarzy okazała się jednak oferta sprzedaży czołgu Leyland FV4201 Chieftain. Aukcja z końca listopada przyciągnęła prawie 160 000 wyświetleń i 423 komentarze, zanim ostatecznie sprzedano wspomniany czołg za 107 000 dolarów. Drugą najchętniej oglądaną aukcją na Bring a Trailer był kolejny czołg, tym razem Centurion Mk 13 z 1962 roku. Został sprzedany za 130 000 dolarów. I nagle te wszystkie SUV-y wypadają rachitycznie i wątło, rozgniatając chodniki pod przedszkolem.

Stellantis wiedział o problemie z wadliwymi siedzeniami i siedział cicho

W przypadku zderzenia tylnego w ponad 2 milionach pojazdów wyprodukowanych przez Stellantis, mały wspornik wewnątrz elektrycznego regulatora może ulec awarii, powodując nagłe zapadnięcie się fotela i w konsekwencji zwiększyć obrażenia pasażerów. Problem dotyczy regulatorów wysokości siedzeń montowanych w modelach takich jak Dodge Charger, dodge Challenger i Chrysler 300 wyprodukowanych w latach 2011-2023, a także kilku innych modelach Stellantis, jak Dodge Dart i Chrysler 200. Ponieważ wszystko rozgrywa się w Krainie Wolności, przeciw Stellantisowi wniesiono już pozew, wyrażający słuszne oburzenie na niecne praktyki koncernu. Zarzuca się w nim zarówno firmie jak i poddostawcy o nazwie Lear Corporation, że wiedzieli o problemie i nie poinformowali klientów. W pozwie wskazano również, że firmy zataiły usterkę, aby uniknąć kosztownej przeróbki i wycofania produktu, a także, że miało to negatywny wpływ na wartość pojazdów. Sprawa jest w toku, a Stellantis milczy tu tak samo jak wcześniej. Niby wielki koncern, a jak kilkuletnie dziecko przyłapane na wyjadaniu słodyczy przed obiadem zamierza zakryć sobie uszy i krzyczeć „la la la la”.

Paliwowy kryzys kubański wywołany przez administrację Trumpa

Życie na wyspie miewa zalety, na przykład łatwiej się bronić przed intruzami i kontrolować napływ przybyszów. Ma też wady, a o jednej z nich przekonują się teraz mieszkańcy Kuby, którą decyzją administracyjną gabinetu Donalda Trumpa odcięto od dostaw paliw płynnych z Wenezueli. Rząd Kuby wprowadził racjonowanie dostępnych zasobów i zmusił kierowców do pobrania aplikacji w celu zatankowania. Niestety, dla wielu najbliższe terminy to „kilka tygodni lub miesięcy później”. W obliczu niedoborów pojawił się jak często w takich przypadkach bywa czarny rynek paliw. Ceny sięgają podobno 6 dolarów za litr, w porównaniu do 1,30 dolara na stacjach benzynowych. Dla kontekstu należy dodać, że na kubańskiej posadzie państwowej zarabia się mniej niż 20 dolarów miesięcznie. Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel oświadczył, że jego kraj jest „chętny do podjęcia dialogu ze Stanami Zjednoczonymi”, ale „bez nacisków, bez warunków wstępnych, na równych prawach, z poszanowaniem naszej suwerenności, naszej niepodległości i naszej determinacji”.

Audi niebezpośrednio potwierdza, że elektryczne Porsche Cayman i Boxster jednak będą żyć

Wbrew wcześniejszym niepotwierdzonym doniesieniom o zakończeniu prac nad elektrycznymi modelami Porsche Cayman i Boxster, na podstawie wewnętrznej notatki wystosowanej przez prezesa Audi, Herr Gernota Döllnera można domniemywać, że Porsche na baterie nigdzie się nie wybierają. Współdzielą bowiem platformę z Audi TT, które ma być elektryczne, a jednocześnie jak to w koncernach bywa, będzie opierać się na opracowanej przez Porsche technologii. Herr Döllner wysłał niedawno do swojego zespołu inżynierów odpowiedzialnych za model TT informację, że „dostarczenie platformy przez Porsche nie jest kwestionowane”. Czy wspomniana platforma będzie również dobrą bazą dla spalinowych wersji Caymana i Boxstera – czas i budżet koncernu pokażą.

Dodge Viper ACR bez przebiegu trafił na sprzedaż

ekspresówka

Panie, tym nawet Niem… Jankes do kościoła nie jeździł. / fot. Low Miles No Miles

Oferowana wersja ACR Hardcore jest w zasadzie homologowaną na publiczne drogi wyścigówką. Pozbawiono ją tak zniewieściałych elementów wyposażenia jak klimatyzacji, wyciszenia czy radia, nie znajdzie się tu też elektronicznych nianiek, żadnych tam systemów stabilizacji toru jazdy czy kontroli trakcji. Wsiadasz, ożywiasz wszystkie 600 KM krzesane z widlastej „dziesiątki” i próbujesz nie zginąć. Drugiej serii Vipera ACR powstało 245 sztuk, z czego odmiana Hardcore stanowi skromny ułamek. Cena jakiej żąda sprzedający to 185 000 dolarów, czyli jakieś 663 000 zł. Kochanie, kupiłem ci na Dzień Kobiet szybkie czerwone autko, jedyne takie zobacz…

Skodę 706 RT przygarnęło Muzeum Inżynierii i Techniki w Krakowie

Złowrogi napis w tle na szczęście jest już nieaktualny.

Pojazdy roboczo-użytkowe nie mają ani lekkiego życia, ani dużych szans na spokojną emeryturę gdzieś pod kocykiem. Około sześćdziesięcioletnią Skodę 706 RT, wykorzystywaną do prac przy trakcji tramwajowej i trolejbusowej w Gdańsku, czekał już dość smutny koniec na stacji demontażu pojazdów. Niczym Danusia z białą chusteczką interweniowało jednak krakowskie Muzeum Inżynierii i Techniki, i zabytkową spracowaną Skodę przewiozło z Trójmiasta do swojej hali, gdzie zamiast na pocięcie i przetopienie pojazd poczeka na renowację.

Policja otrzymała nieoznakowane radiowozy, które muszą być oznakowane

Dyskretniej się nie dało?

Warszawska policja wzbogaciła swoją flotę o sześć egzemplarzy elektrycznej Kii EV3, w sam raz do patrolowania miasta cicho i dyskretnie. No, prawie, ponieważ zgodnie z przepisami informacja o dofinansowaniu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej musi być umieszczona na przedmiocie owegoż finansowania. Czyli w tym przypadku na nieoznakowanych radiowozach, na które przeznaczono 1 270 836 zł, a połowę tej kwoty stanowiło wspomniane dofinansowanie. My tym oznakowaniem otwieramy oczy niedowiarkom, to jest bowiem nasze, przez nas dofinansowane i to nie jest nasze ostatnie słowo.

I tym zgrabnym jak wielkie białe płachty na radiowozach nawiązaniem do popkultury kończymy ten odcinek. Na Kubę nie ma sensu pchać się czołgiem, bateriowozem też nie bardzo zważywszy na tamtejsze problemy systemu energetycznego. Pozostaje więc czekać na niepotwierdzone-ale-potwierdzone doniesienia z VAG-a, że po utrąceniu Caymana na baterie podobny los czeka też TT na prąd i znów będzie czym śmigać. Viperem bez przebiegu trochę szkoda, a bez wspomagaczy to i strach.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to