W trzydziestym czwartym odcinku Ekspresówki będzie ogniście i czerwonokrwiście, GM uparcie rzeźbi w przegranej sprawie, a Bugatti robi rzeczy właściwe markom budżetowym. Zapraszamy!

Lucid Air Sapphire szybszy od Corvette ZR1X i McLarena 750S w wyścigu 0-200 mph

ekspresówka

Wygląda jak modna na początku wieku przezroczysta obudowa na elektronikę użytkową, ale jest nieprzyzwoicie wręcz szybki.

Magazyn Car and Driver od lat prowadzi testy polegające na mierzeniu sprawności przyspieszania od 0 do 150 mph (około 240 km/h), jednak ponieważ osiągi samochodów wykraczają już poza ten próg, podniesiono granicę maksymalnej prędkości testowej do 200 mph (322 km/h). W szranki stanęły oto Lucid Air Sapphire o mocy 1251 KM (920 kW), Chevrolet Corvette ZR1X o mocy 1267 KM, McLaren 750S o mocy 750 KM i Porsche 911 Turbo S o mocy 711 KM. Suche dane dotyczące mocy mogą pozostawiać wątpliwości co do lidera konkurencji, ale Lucid ma napęd elektryczny, którego charakterystyka mocy i momentu jest nieosiągalna dla właściwie każdego napędu spalinowego. Corvette mimo nominalnie zasobniejszej stajni dojechało do mety w 31,8 sekundy, za Lucidem (wynik 25,7 sekundy), a trzecie miejsce zajął McLaren z wynikiem 37,7 sekundy. Porsche mimo szczerych chęci w ogóle nie osiągnęło wymaganej prędkości 200 mph, ponieważ elektroniczny ogranicznik zaprotestował przy 199,3 mph.

Sześciotłoczkowe hamulce Brembo w sam raz do amerykańskiego pickupa na baterie

ekspresówka

Moment obrotowy mogący zmieniać kierunek obrotu planet powstrzymuje najnowszy produkt Brembo.

Brembo zaprezentowało sześciotłoczkowe hamulce o nazwie Boldika, co wbrew pozorom nie ma słowiańskich konotacji, a jest słowotwórczą zabawą w łączenie słów „bold” i „like”, z angielskiego fog of war. Zestaw jest kompatybilny z felgami o średnicy 20 cali i większymi, co na amerykańskim pickupie wygląda ubogo i być może dlatego wyposażony w nowy produkt Brembo elektryczny Chevrolet Silverado RST jeździ na 24-calowych kołach. Napędzany jest na wszystkie cztery mocą 771 KM (567 kW) i zależnie od wersji producent deklaruje zasięg od 660 km (Extended Range) do 769 km (Max Range). Brembo Boldika ma trafić do większej liczby modeli pickupów i SUV-ów, zarówno z napędem spalinowym jak i elektrycznym.

Bugatti opracowało nowe felgi do Veyrona, kompatybilne z tańszymi oponami

„Tańsze opony” w tym konkretnym kontekście brzmią niemalże jak bluźnierstwo.

Bugatti Veyron debiutowało ponad 20 lat temu i niezmiennie wymaga unikatowych, a przy tym drogich opon Michelin PAX. Zaprojektowane przez Bugatti nowe felgi pozwolą zastosować opony Michelin Pilot Sport Cup 2, kosztujące 3600 dolarów zamiast 42000 dolarów za zestaw PAX. Co więcej, rozmiar opon dla nowych felg jest taki sam jak dla Chirona – 285/30 ZR20 z przodu i 355/25 ZR21 z tyłu. Żeby nie było za pięknie, cena nowo opracowanych felg pozostaje nieznana.

Silnik GM 6.2 V8 nadal nie jest Tym Już Poprawionym™

Trzeba uważać, żeby bulgot nie zamienił się w zgrzyt.

W 2025 roku General Motors wycofał z rynku 597 630 pickupów i SUV-ów wyposażonych w 6.2-litrowy silnik V8 L87. Dotyczyło to Cadillaca Escalade z lat 2021-2024, a także Chevroleta Silverado 1500, Tahoe i Suburbana z lat 2021-2024. Firma wycofała również podobne modele GMC Sierra i Yukon. W ramach akcji serwisowej dealerzy dokonali przeglądu silników, naprawiając je lub wymieniając w razie potrzeby. Pojazdy, które przeszły przegląd, zostały przestawione na olej o wyższej lepkości.

Domniemane rozwiązanie zostało poddane szczegółowej analizie. Biuro ds. Badania Wad wszczęło w styczniu procedurę wycofania produktu, aby „ocenić skuteczność środka zaradczego” po otrzymaniu 36 skarg dotyczących awarii silników w pojazdach objętych wycofaniem i naprawą. Dotyczyło to zarówno pojazdów, w których wymieniono olej, jak i modeli z nowym silnikiem. Liczba skarg do rządu wzrosła już do 499, co sugeruje, że rozwiązanie problemu nie działa. Dotyczy to 473 pojazdów, w których zastosowano olej o wyższej lepkości, a także 26 modeli, w których wymieniono silnik. Ponadto GM zgłosiło otrzymanie 6953 skarg dotyczących awarii silnika po zastosowaniu rozwiązania. Wszystko by się udało, gdyby nie ci wstrętni roszczeniowi klienci.

Elektryczny KGM Musso EV reklamował nieistniejące poduszki powietrzne

KGM może brzmieć raczej egzotycznie, ale SsangYong już mniej, zwłaszcza zestawiony z nazwą modelu Musso. W tymże elektrycznym Musso producent chwalił się obecnością poduszek powietrznych, które w crash-teście w ogóle nie zadziałały. Nie mogły, ponieważ nie zostały wcale zamontowane, co producent tłumaczy „błędem administracyjnym”. KGM Musso EV to najtańszy pickup czy ściślej ute oferowany na rynku australijskim, ale nawet to nie tłumaczy jawnego oszustwa. W oficjalnym oświadczeniu KGM czytamy wiele pięknie brzmiących okrągłych zdań w korpomowie, jak na przykład: „Gdy rozbieżność została potwierdzona, KGM Australia natychmiast podjęło kroki w celu zaktualizowania materiałów marketingowych i specyfikacji, tak aby dokładnie odzwierciedlały specyfikację pojazdów dostarczanych w Australii. Musso EV nadal spełnia wymogi homologacji typu pojazdu. KGM Australia finalizuje skoordynowaną komunikację z klientami i proces dochodzenia roszczeń i będzie komunikować się bezpośrednio z klientami, których dotyczy problem.” I dalej: „KGM Australia poważnie podchodzi do kwestii dokładności informacji udostępnianych klientom i analizuje okoliczności, które doprowadziły do ​​błędu”. Fajnie, ale dlaczego wyszło to dopiero na testach ANCAP?

I tym grożeniem redakcyjnym palcem, wymierzonym w korporacyjną chciwość (bo w jakieś błędy i inne administracje nie uwierzą tu nawet co bystrzejsi pierwszoklasiści) kończymy ten odcinek. Przefarbowanym Musso nadal strach jeździć, bo jak nie rdza, to zaślepki zamiast poduszek. GM nadal nie wie jak czegoś nie spartolić, półprzezroczystą mydelniczką trochę niesmak, mimo imponującego przyspieszenia. Pozostaje sobie kupić opony do Bugatti i zawiesić na ozdobę.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to