W trzydziestym siódmym odcinku Ekspresówki zaczniemy od wiadomości przykrych, by przez te przywracające wiarę w ludzkość przejść do naprawdę optymistycznych. I ani słowa o bateriowozach, naprawdę. Zapraszamy! 

Polacy w niechlubnej czołówce złodziei samochodów w Niemczech

Jak swego czasu ujął to wieszcz narodowy, „mimo to za granicami nadal reklama sławna – przyjedź do nas, twój samochód jest już tutaj od dawna”. Powrót lat 90. przybiera rozmaite formy, niestety rzadko jest to świetna muzyka, wybitny film czy przełomowa gra. Opublikowane przez niemiecki Federalny Urząd Kryminalny dane za 2025 r. wskazują Polaków jako narodowość obcokrajowców najczęściej dopuszczającą się kradzieży samochodów. Skradzione pojazdy trafiają albo do dziupli na rąbankę i potem do ogłoszeń, albo tranzytem przez Polskę dalej na wschód w całości. Łyżką miodu w tej beczce skisłego bigosu jest fakt, że to w Polsce odzyskuje się najwięcej ukradzionych w Niemczech samochodów, ale nędzna to pociecha.

Straż Miejska zyskała nowe uprawnienia od 15 września

Nie będziemy tu wyrażać prywatnych opinii o pracy Straży Miejskiej ani też jej funkcjonariuszach. Do tej pory kompetencje strażników obejmowały egzekwowanie przepisów dotyczących prawidłowego parkowania czy poruszania się jednośladami, a także tych związanych ze Strefami Wolnymi od Biedaków w Starych Samochodach. Nowe rozporządzenie MSWiA, wchodzące w życie z dniem 15.09.2026, rozszerza zakres uprawnień SM o nakładanie mandatów na kierowców, którzy na przejazdach kolejowych zachowują się w sposób urągający człowiekowi myślącemu: objeżdżanie zapór, wjeżdżanie na przejazd przy zamykających się zaporach lub sygnalizatorach nadających czerwone migające sygnały czy – klasyka nie tylko ostatnich tygodni – wjeżdżanie na przejazd, kiedy po drugiej stronie brakuje miejsca. Wysokość grzywny określono srogo: minimum to 2000 zł, a maksymalny wymiar to aż 30 000 zł. Nie warto.

Kierowca przerywa wyścig, by ratować rywala przed spłonięciem

ekspresówka

Podczas wyścigu z serii China GT doszło do kolizji kilku samochodów, skutkiem czego Ferrari prowadzone przez Olliego Millroya stanęło w płomieniach. Inny zawodnik, Loek Hartog, zatrzymał swoje Porsche i nie wahając się pobiegł ratować rywala. Nagranie pokazuje przebieg zdarzenia w sposób godny filmu akcji, choć jest dziełem przypadkowego zatrzymania Porsche akurat w takim miejscu, z którego kamera pokładowa wszystko objęła. Loek Hartog przyznał później, że nie tracił czasu na zastanawianie się, ponieważ był najbliżej miejsca zdarzenia. Dodał też skromnie, że nie uważa się za bohatera i że wielu postąpiłoby tak samo jak on. Millroy doznał złamania pięciu żeber, obojczyka, kości ręki i palca oraz stłuczenia płuca. Musiał przejść operację przed rozpoczęciem rekonwalescencji. 

Route 66 zmapowana na potrzeby aplikacji przez jednego człowieka

ekspresówka

Pesymiści twierdzą, że wiele krytycznie ważnych elementów współczesnej infrastruktury działa sprawnie tylko dlatego, że gdzieś tam w zatęchłym warsztacie albo pokoju biurowym siedzi ktoś, kto utrzymuje daną rzecz na chodzie i nie oczekuje za to medali ani światowej sławy. Opuszczona amerykańska droga międzystanowa nie jest co oczywiste krytyczną infrastrukturą, ale jej legenda zainspirowała pewnego upartego człowieka do stworzenia aplikacji, która umożliwia zapoznanie się z przebiegiem Route 66 i okolicznymi atrakcjami lub miejscami postojowymi przy niej samej lub w pobliżu. Można siedząc przed komputerem „przejechać” wirtualnie całe 3500 km dawnej Route 66 lub zaplanować wycieczkę którymś odcinkiem. Idealnie zgrało się to z setną rocznicą jej powstania, bowiem Route 66 została oficjalnie utworzona 11 listopada 1926 r. jako część pierwotnego systemu autostrad w USA.

25-latek stworzył kolekcję Chryslerów w tym samym roczniku i kolorze

Możesz wybrać dowolny samochód, pod warunkiem, że będzie to niebieski Chrysler z 2007 r.

Granicę między postępowaniem dziwacznym a ekscentrycznym często wyznacza jedynie poziom zamożności. Kolekcjonowanie samochodów w jednym kolorze jest domeną zamożniejszych, by nie rzec obrzydliwie bogatych, ale 25-letni Ryan Maruca z Pensylwanii uważa to przekonanie tylko za konstrukt społeczny. Jego park maszynowy nie zawiera ani jednego supersamochodu, ale jest bardzo spójny – Chryslery z rocznika 2007 w kolorze Marine Blue, modele 300C, Aspen, Crossfire, Pacifica, PT Cruiser, Sebring i Town and Country. Właściciel przyznaje się do fascynacji marką już od wczesnego dzieciństwa, a egzemplarze Chryslerów w jego posiadaniu są często w najwyższej wersji wyposażenia (jak Sebring z podgrzewanymi i chłodzonymi uchwytami na kubki), najmocniejsze dostępne w danej wersji (Crossfire SRT-6) lub dość egzotyczne jak na USA konfiguracje (PT Cruiser GT z manualną skrzynią biegów). Oprócz niebieskich siedmiu wspaniałych pan Maruca posiada też Hondę Accord, Mercedesa S 55 AMG oraz Dodge’a Magnum. W tym ostatnim zamierza wymienić przedni zderzak na ten z Chryslera 300C, aby upodobnić go do niedostępnej w USA wersji kombi. 

Forda Model T doposażono w turbosprężarkę

O przełomowości Forda T zapisano już wiele stron, więc nie będziemy się tu powtarzać ani kopiować encyklopedycznych sążnistych artykułów. Dość powiedzieć, że owa ponadstuletnia konstrukcja nadal fascynuje garażowych zapaleńców, a jeden z nich – Merlin Johnson prowadzący na YouTube kanał Merlin’s Old School Garage – postanowił doposażyć seryjnego Forda T z 20-konnym silnikiem w turbosprężarkę z traktorka Kubota. Mariaż tak różnych epok motoryzacyjnych wymagał oprócz zamontowania samej turbosprężarki również przekonstruowania oryginalnego silnika, w tym bowiem nie było pompy oleju. Wszak Henry Ford konstruował model T w myśl naczelnej zasady „czego nie ma, to się nie zepsuje”. Pan Johnson rozwiązał ten problem, a efektem jest zwiększenie prędkości maksymalnej doładowanego Forda T do 45 km/h, o 8 km/h więcej wobec stanu sprzed modyfikacji – co jednak wygląda na dziwnie niskie wartości, bo Model T powinien się już seryjnie rozpędzać do prawie 70 km/h. Sztuka dla sztuki, powie ktoś i być może będzie miał rację, ale raczej nie zostanie wyjątkową atrakcją każdej imprezy. A Merlin Johnson z pewnością tak.

I na tym kończymy ekspresówkowy przegląd ludzi pozytywnie zakręconych (uwaga: nie dotyczy to złodziei samochodów grasujących po Niemczech – wy się wstydźcie i przeproście swoje matki). Bez problemu można ruszyć na podbój Route 66 którymś z niebieskich Chryslerów, bo w przeciwieństwie do znakomitej większości podobnych kolekcji, pojazdy z tej poruszają się normalnie po drogach.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to