Wylew słów, znaczy się. Bez obaw, z jego zdrowiem wszystko okej. Choć może po zobaczeniu pierwszych oficjalnych zdjęć produkcyjnej wersji Jaguara Type 01 uwaga na temat zdrowia jest nazbyt optymistyczna…

Type 01 to oficjalna nazwa modelu, który wcześniej znaliśmy jako Jaguara Design Vision Concept. Pisałem o nim dwa lata temu, ale nie miałem – i nadal nie mam – zbyt dobrego zdania o tym aucie. Wariant produkcyjny wygląda niemal identycznie, więc rozumiecie, nie chciało mi się ponownie klepać w klawiaturę – zwłaszcza że byłem (ba, jestem!) nad wyraz dumny z tamtego tekstu i teraz z pewnością lepiej bym tego nie ujął.

Grzechem byłoby jednak nie skorzystać ze spojrzenia drugiej osoby

A że na redakcyjnym Discordzie ze swoimi spostrzeżeniami napatoczył się red. Wach, to pozwolę sobie wkleić tu jego wypowiedzi na temat nowego Jaguara. Wkleić – nie przepisać, sparafrazować czy cokolwiek innego. Bo wiecie… tego też mi się nie chce w kontekście tego projektu. Ale przejdźmy do wypowiedzi, bo żal żeby to przepadło w dziejach, tak jak kiedyś, miejmy nadzieję, przepadnie ten Dżag.

Proszę usiąść, redaktor przemawia

Jaguar Type 01 Jaguar Type 01 Jaguar Type 01 Jaguar Type 01

Update 2: frunk podobno jest, ale faktycznie bardzo mały i go nie chcą pokazywać.

Więcej nie ma, bo szkoda strzępić ryja. Tylko jeszcze podsumowanie:

No właśnie. Jak? I dlaczego?

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to