Analogowe doświadczenia za kółkiem stają się coraz rzadsze. Niestety, jeden z najbardziej analogowych pojazdów dopuszczonych do ruchu drogowego właśnie stracił część swojej „staroświeckości”. Na pożegnanie Caterham przygotował modele Seven 485 i Seven 485 CSR w wersjach Final Edition.

Założyciel Lotusa, Colin Chapman, był znany ze swojego radykalnego podejścia do budowy samochodów. Powiedzenie „simplify, then add lighness” na stałe zapisało się w kanonie budowy samochodów sportowych i wyścigowych. W 1957 r. Lotus wydał na świat model Seven, który cieszył się ogromną (jak na standardy marki) popularnością i pozostawał w sprzedaży przez 16 lat. Rynek jednak nie znosi próżni i domagał się lekkiego, minimalistycznego samochodu sportowego. Na ratunek przyszedł dealer Lotusa, Graham Nearn, który wykupił prawa do Lotusa 7 i wznowił jego produkcję pod marką Caterham Cars.

Caterham Seven 485 Final

Prostota kluczem do sukcesu Caterhama

Caterham Seven nie był innowacyjny, zaawansowany technicznie czy specjalnie szybki. Był za to do bólu prosty. Stalowa rama przestrzenna oparta na prostych rurach z minimalną liczbą giętych elementów, nadwozie złożone z prostych i łatwo wymienialnych owiewek, spartańskie wnętrze, układ napędowy typu FR (silnik z przodu, napęd na tylne koła) czerpiący większość podzespołów od modeli popularnych marek oraz w pełni regulowane zawieszenie.

Caterham Seven oferował absolutne minimum wymagane do nazwania go samochodem drogowym, za to był wszystkim czego oczekuje się od amatorskiego samochodu wyścigowego. I w takiej też roli zabłysnął, stając się stałym bywalcem na torach wyścigowych całego świata. W ciągu ponad 50 lat rynek motoryzacyjny zmienił się nie do poznania, jednak Caterham Seven pozostał taki sam u swoich podstaw. Choć dochodziło do wielu zmian dotyczących zawieszenia, silnika czy wymiarów, niezależnie od wersji Seven pozostaje prostym jak budowa cepa samochodem nastawionym w 100 procentach na dostarczanie kierowcy analogowych wrażeń z jazdy zgodnie z filozofią Colina Chapmana.

Caterham Seven 485 Final

Caterham Seven 485 to najmocniejszy kontynentalny wariant tego auta

Obecnie najszybszym drogowym modelem Caterhama jest 620R, który osiąga pierwszą setkę w czasie poniżej 3 s. Niestety, nie przybył on z Wysp Brytyjskich do kontynentalnej Europy. U nas od 2014 r. topowym wariantem Caterhama Seven jest model 485. Napędzany przez dwulitrowy, wolnossący silnik Duratec produkcji Forda (bazujący na jednostce Mazdy) potrzebuje nieco poniżej 4 s, żeby rozpędzić się do 100 km/h. Co ważne, potrzebuje do tego zaledwie 228 KM.

Kupujący Caterhama Seven 485 mają do wyboru (poza szeroką listą opcji) trzy znacząco różniące się od siebie wersje: wąską lub szeroką 485 z tylną osią De Diona lub 485 CSR, który występuje tylko w szerokiej wersji. CSR wyposażony jest w pełni niezależne tylne zawieszenie oparte na podwójnych wahaczach poprzecznych, a z przodu przenosi kolumny amortyzatorów wewnątrz nadwozia, stosując układ pushrod rodem z jednomiejscowych bolidów wyścigowych, homologowaną klatkę bezpieczeństwa i zintegrowaną gaśnicę. Taki luksus kosztuje jednak łącznie 45 kg względem podstawowej wąskiej Siódemki 485. Trudno jednak mówić o jakiejkolwiek ociężałości przy masie własnej na poziomie 605 kg.

Caterham Seven 485 Final

Caterham Seven 485 Final Edition, czyli ostatni zryw silnika wolnossącego

Wszystko co dobre musi się jednak skończyć i to samo dotyczy kariery silnika wolnossącego w Caterhamie. 485 był ostatnim modelem bez doładowania w ofercie i po 10 latach obecności na rynku odchodzi na emeryturę. Na pożegnanie Caterham wypuszcza limitowaną wersję Final Edition w liczbie 95 sztuk (60 „normalnych” 485, 25 CSR i 10 sztuk na rynek japoński, o nieznanej nam jeszcze specyfikacji). Wersje FE wyróżniać się mają unikalnymi lakierami, elementami z włókna węglowego, wystrojem wnętrza oraz plakietką z numerem egzemplarza. Ceny startują od 67495 euro, czyli ok. 287,5 tys. zł.

Na pocieszenie warto zauważyć, że brak silnika wolnossącego w ofercie w niczym nie przeszkodzi miłośnikom takich jednostek. Dzięki swojej prostej budowie Caterham Seven jest niezwykle popularną platformą do wszelkiego rodzaju swapów silnika – rurowa rama przestrzenna jest bardzo prosta w modyfikacjach celem zamontowania większych silników, a całości sprzyja przystosowana do samodzielnego montażu konstrukcja Caterhama Seven. Osobiście czekam z niecierpliwością na ogłoszenie następcy (chociaż moim ulubionym Caterhamem Seven jest bez wątpienia wersja 170 napędzana 82-konnym silnikiem Suzuki) i trzymam kciuki, by model Seven pozostał w ofercie Caterhama przez kolejne 50 lat, nawet bez silnika wolnossącego pod maską.

Caterham Seven 485 Final

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to