Pewnie wielu z nas zastanawia się, gdzie leży granica w liczbie koni pod maską. Gdy w 2005 r. Bugatti Veyron złamało magiczną barierę tysiąca koni mechanicznych, wydawało się, że to jest wartość ostateczna, której niewielu będzie w stanie dorównać. Słoweński Tushek Aeon może mieć nawet 2,5-krotnie więcej mocy.
Aljoša Tušek, były słoweński kierowca wyścigowy i założyciel firmy Tushek & Spigel Supercars GmbH, uznał że 1000 koni to może i przyzwoity wynik, ale w takich starociach jak Bugatti. The future is now, old man i te sprawy.
Najnowszy model tej firmy, nazwany Aeon, według zapowiedzi ma mieć ponad dwa i pół tysiąca koni. Słowa założyciela firmy należy traktować poważnie – firma ma na koncie już kilka modeli supersamochodów o imponujących osiągach, a także stosunku mocy do masy. Już poprzedni model TS 900 Apex, zaprezentowany w 2019 r., miał ponad 1350 KM.
Aeon ma powstać w dwóch wersjach – całkowicie elektrycznej, oraz plug-in hybrid, z silnikiem spalinowym V8 wspomaganym dwoma elektrycznymi.
Szybki i… szybszy
Odmiana całkowicie elektryczna, nazwana Aeon E, ma mieć 2535 KM, a odmiana hybrydowa Aeon H – zaledwie 1930 KM. Aeon H jest przy tym lżejszy – waży 1480 kg, podczas gdy jego elektryczny kuzyn Aeon E waży 1600 kg. Dzięki temu, wersja spalinowa, mimo mniejszej mocy, ma korzystniejszy stosunek mocy do masy. Wynosi on aż 1300 KM na tonę.
Firma Tushek & Spigel, z siedzibą w Grazu w Austrii, dzięki austriackiemu kapitałowi mogła rozwinąć skrzydła. Nowy model rzuca rękawicę innym producentom supersamochodów jak np. Rimac czy Koenigsegg. Nowy model ma powstać w ograniczonej liczbie sztuk.
Nierozerwalna więź
Aljoša Tušek obiecuje, że każdy Aeon będzie w pełni spersonalizowany – wygląd zewnętrzny i wnętrze mają być wykończone zgodnie z życzeniem klienta, aby stworzyć „nierozerwalną więź właściciela z samochodem”. Szczegóły techniczne mają być podane z końcem września.
Cena nie jest jeszcze znana.


