Rządowa aplikacja mObywatel ma sporo możliwości, a kilka dni temu dostała kolejną – z apką zintegrowano funkcjonalność istniejącej już wcześniej strony historiapojazdu.gov.pl. Jest jednak istotna różnica, gdyż w aplikacji do sprawdzenia auta nie trzeba mieć tylu danych co na stronie.
Zapewne nieraz, poszukując używanego samochodu, chcieliście zweryfikować choć trochę jego historię – od lat pojawiały się pomocne w tym usługi i strony internetowe, aż w końcu rząd zdecydował się stworzyć własną. Prosto nazwana „Historia pojazdu” jest niewątpliwie użyteczna, jednak pewnym utrudnieniem w korzystaniu z niej jest konieczność podawania daty pierwszej rejestracji sprawdzanego pojazdu. O ile na zdjęciach widać (zwykle…) numer rejestracyjny, a numery VIN coraz częściej pojawiają się w ogłoszeniach, tak po tę datę najczęściej trzeba było zwracać się do sprzedającego. Uciążliwe dla obu stron, szczególnie jeśli obecny właściciel był niechętny do współpracy.
Na szczęście w aplikacji wystarczy VIN i numer rejestracyjny
Aplikacja oferuje przy tym tę samą funkcjonalność, co strona internetowa. Można sprawdzić dane techniczne auta, aktualność ubezpieczenia i przeglądu technicznego czy pośmiać się z nieaktualnego nazewnictwa nadwozi. Jest też oczywiście oś czasu, w której widoczna jest polska historia pojazdu – pierwsza rejestracja, wszystkie zmiany właścicieli, przeglądy czy zgłoszone szkody. To, że historia żadnej nie pokaże, nie musi jednak oznaczać, że jej nie było – o mniejszych uszkodzeniach ubezpieczyciel mógł się nigdy nie dowiedzieć, co warto mieć na uwadze.
Są także dane zagraniczne. Mają one trzy źródła – Carfax, autoDNA i carVertical – które łącznie pozwalają na sprawdzenie historii samochodu z Niemiec, Francji, Belgii, Holandii, Austrii, Szwajcarii, Włoch, Danii, Szwecji, Norwegii, Słowenii, Rumunii, Węgier, Czech, Słowacji, Litwy, Łotwy, Estonii, USA i Kanady, przy czym według aplikacji nie jest to pełna lista. Warto przy tym zaznaczyć, że każdy kraj ma trochę inne standardy zbierania i udostępniania informacji o przeszłości auta.
Ogółem – historia pojazdu w aplikacji to pomocne narzędzie
Wiadomo, że żaden raport nie pokaże 100 proc. losów samochodu, ale nawet znajomość fragmentu z nich może pomóc w wyborze albo przynajmniej zadaniu właściwych pytań sprzedającemu. Dlatego też ułatwienie uzyskania tych danych i zapakowanie tej opcji do popularnej aplikacji to pozytywna zmiana. Aktualizacja powinna być już dostępna dla wszystkich i na Androidzie, i na iOS – jeśli nie widzicie nowych możliwości, to warto sprawdzić czy apdejt mamy już za sobą czy trzeba go zainstalować we własnym zakresie.
