Przez lata Aston Martin był dyżurną marką, z jakiej korzystał agent 007 Jej Królewskiej Mości, James Bond, w trakcie wypełniania swoich spektakularnych i karkołomnych misji. U jego boku wystąpił również Aston Martin V8 Vantage, daleki poprzednik ostatniej nowinki tej marki.

Minęło sporo czasu, i już nic nie jest takie jak kiedyś. Nie ma już, rządzącej od dekad, Jej Królewskiej Mości – Elżbiety II. Agent 007 w następnym filmie będzie kobietą. Tradycyjna motoryzacja stoi w obliczu śmierci.

Czy choć najnowszy Aston Martin będzie trochę taki jak dawniej? Czy może powinniśmy się już pożegnać ze wszystkimi kanonami? Uspokajamy: będzie! Zarówno z wyglądu, jak i mechanicznie.

Aston Martin Vantage

Najnowszy Aston Martin Vantage będzie samochodem sportowym z krwi i kości

Jeden z ostatnich producentów motoryzacyjnych który jest wciąż niezależny i obecnie niezrzeszony w żadnym koncernie (choć Mercedes-Benz jest właścicielem 1/5 firmy), wciąż ma swoje miejsce na motoryzacyjnej scenie.

Przyjrzyjmy się technice zmodernizowanego Vantage’a

Jednostka napędowa to podwójnie turbodoładowane V8 o pojemności 4 l i mocy 665 KM, co stanowi pokaźny wzrost na tle 510-konnego Astona Vantage sprzed modernizacji i mocno zbliża się do wyniku Vantage’a V12 (710 KM). Silnik pochodzi od Mercedesa-AMG. Za przeniesienie napędu odpowiadać będzie 8-biegowa przekładnia automatyczna ZF. Moc jest przekazywana na tylne koła przez elektronicznie blokowany dyferencjał. Nawet opony, dostarczane przez Michelin, doczekały się poprawek wprowadzonych przez inżynierów z miasteczka Gaydon i otrzymały dopisek AML.

Z profilu Aston Martin Vantage jest podobny zupełnie do… Jaguara F-Type lub Ferrari 812. Nie widzę w tym nic złego. Najważniejsze, że nie sposób go jednak pomylić z żadnym z tych pojazdów na F.

Producent określa umieszczenie silnika jako front-mid, co oznacza, że jest on maksymalnie cofnięty w kierunku tyłu samochodu, dla zachowania rozkładu masy 50:50. Aston Martin Vantage po liftingu jest tradycyjnie dwumiejscowy, zapewniając maksymalną więź jeźdźca z ogierem. Przyspieszenie do setki ma wynieść 3,5 s, a prędkość maksymalna to ponad 320 km/h. Sprawny start jest łatwiejszy dzięki wbudowanemu systemowi Launch Control, który będzie dbał o optymalne przyspieszenie.

W ujarzmieniu mocy ma pomóc układ kontroli trakcji o regulowanej intensywności działania oraz elektryczny układ wspomagania kierownicy, który również ma kilka trybów pracy.

Skuteczne wytracanie prędkości powierzono hamulcom, które z tyłu mają średnicę tarcz 360 mm, a z przodu aż 400 mm i 6-tłoczkowe zaciski. Opcjonalnie hamulce mogą być ceramiczne. Za kontakt z drogą oprócz wspomnianych opon Michelina odpowiadać będą adaptacyjne amortyzatory DTX Bilsteina.

Podwozie również doczekało się zmian względem modelu sprzed modernizacji – z przodu zmieniono nieco geometrię zawieszenia, z tyłu dodano rozpórkę kielichów. Zaowocowało to zwiększeniem sztywności skrętnej o 29 proc. W ramach walki ze sporą masą własną (1725 kg), zastosowano karbonowy wał napędowy.

Aston Martin Vantage

We wnętrzu wkomponowano dwa ekrany – jeden w charakterze zestawu zegarów, a drugi centralnie.Nie zabrakło jednak miejsca na fizyczne przełączniki najważniejszych funkcji – wszystko po to, by nie odrywać uwagi od drogi bez potrzeby. We wnętrzu dominują szlachetne materiały – naturalna skóra na fotelach i kierownicy, a karbonowe wykończenia na konsoli środkowej. Jest więc tradycyjnie i wyczynowo zarazem.

Aston Martin Vantage

Wstrząśnięty, nie zmieszany

Wygląd zrestylizowanego Astona jest dziełem Marka Reichmana – brytyjskiego designera, który jest odpowiedzialny za wygląd Astonów od niemal 20 lat. Jego najnowsze dzieło jest jak ulubiony drink – ma własny styl, odpręża, poprawia humor i ułatwia nawiązanie kontaktów towarzyskich. Z pewnością podobnie będzie z nowym Vantagem.

Jest on dynamiczny z wyglądu, nowoczesny i drapieżny, ale nie ma tu ryzykownych gierek stylistycznych. I wciąż zawiera wszystkie cechy prawdziwego Astona.

Pomiędzy matrycowymi reflektorami diodowymi z przodu jest charakterystyczny od lat grill, z boku tradycyjne skrzela na błotnikach, a trójkątne zwężąjące się światła z tyłu płynnie przechodzą w spoiler. Warto dodać, że z tyłu są również 4 prawdziwe końcówki rur wydechowych z nierdzewnej stali, co wyróżnia nowego Astona we współczesnym morzu plastikowych dekorów i ukrywanych wydechów. Są za to modne, chowane w nadwoziu klamki zewnętrzne.

Aston Martin Vantage

Z żadnej strony nie będzie wątpliwości, z jaką marką mamy do czynienia. Silne nawiązania do tradycji to ważna część DNA angielskich marek i Aston nie jest tutaj wyjątkiem.

Dokładna cena nie została jeszcze podana

Szacuje się, że będzie wynosić ok. 800 tys. zł. Jeśli te przewidywania się sprawdzą, byłaby to cena o ponad 100 tys. zł wyższa od schodzącego modelu.

A jeśli ktoś potrzebuje wozu do wykonania specjalnej misji, może zrobić jak prawdziwy agent 007 – udać się do Q po nieco gadżetów dla swojego wozu. Nie jestem pewny czy można zamówić działka samonaprowadzające lub lasery, ale spytać z pewnością nie zaszkodzi.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to