4 lata to dość typowy okres oferowania na rynku samochodu bez większych zmian. Sprawdziło się to też w przypadku małego crossovera Renault, modelu Captur – proszę bardzo, 4 lata po wprowadzeniu do sprzedaży zafundowano mu lifting.

Moje doświadczenie z Renault Capturem nie jest nadzwyczaj bogate, ale nie jest też zerowe – miałem kiedyś okazję pojeździć egzemplarzem pierwszej generacji z 90-konnym silnikiem 0.9 TCe. Pamiętam, że samochód ten zrobił na mnie zupełnie przyzwoite wrażenie, choć zbierał się wyraźnie gorzej od Clio Grandtoura z tym samym silnikiem. A właśnie, drogie Renault, jedna sprawa: GDZIE JEST CLIO KOMBI, JA SIĘ PYTAM.

Dobrze, wróćmy jeszcze na chwilkę do pierwszego Captura

Nie wiem czy pamiętacie, ale ten model był kojarzony m.in. przez fakt, że schowek przed fotelem pasażera nie miał typowej, otwieranej w dół klapki. Zaprojektowano go jako… sporą szufladę, co nie podobało się wielu dziennikarzom motoryzacyjnym – narzekali na to, że ta szuflada po otwarciu mocno ograniczała przestrzeń na nogi. Sam uważam, że to nonsens – w wielu autach nawet tradycyjna klapa schowka przeszkadza po otwarciu, a poza tym… no jak długo się jeździ z otwartym schowkiem? To było takie typowe szukanie dziury w całym, bez patrzenia na główną zaletę tego rozwiązania, czyli znakomity dostęp (i brak ryzyka wysypania się zawartości schowka, jeśli był na granicy przepełnienia).

Renault Captur drugiej generacji już tej fajnej szuflady nie ma

Stał się autem bardziej… poważnym. Tak, przedlift wyglądał z przodu odrobinę jak morświn, który ma zły dzień, ale szczególnie po wnętrzu widać, że postanowiono do designu podejść poważniej. Efekt oczywiście mógł się podobać, ba, nawet można sobie było zamówić pomarańczowe wykończenia wnętrza, ale zabrakło jakichś wesołych elementów. Mniejsza o szufladę – zabrakło też bardzo nietypowych kieszeni z tyłu oparć przednich foteli. Fakt, w pierwszym Capturze nie grzeszyły one praktycznością, ale zdecydowanie się wyróżniały.

O tak to wyglądało.

Renault Captur właśnie przeszło lifting

Jeśli ktoś łudził się, że to nieco odwróci trend usmutniania wszystkiego, to muszę go zmartwić. Teraz jest już zupełnie poważnie, z chłodną i nieco agresywną stylistyką. Auto wygląda dobrze, nawet bardzo dobrze, ale w lusterku wygląda także, jakby miało ze 300 koni – a może mieć maksymalnie 160, o czym szerzej za chwilę. To trochę tak jak z tymi wszystkimi motocyklami, które wyglądają jak ścigacze, a pod owiewkami pracują tam silniki o pojemności 125 czy 250 cm3.

Renault Captur lifting

Na zdjęciu wersja Esprit Alpine.

Z tyłu zmiany są bardzo niewielkie i z tego co widzę nowe auto najłatwiej rozpoznać po zrestylizowanym zderzaku i oczywiście po nowym logo. Jest tak samo poważnie jak było, ale nie powiem, by wyglądało to źle – w ujęciu całościowym lifting niczego nie zepsuł.

Dla porównania: tak Captur wyglądał do tej pory.

Lifting niczego nie zepsuł… jeśli chodzi o nadwozie. We wnętrzu jest ciut gorzej

Na szczęście nie chodzi o to, że deska rozdzielcza nagle zyskała kratki nawiewu uparcie wiejące w lewe oko i prawy łokieć, albo że usunięto podpórkę pod lewą stopę. Stwierdzono, że po co mieć taki wieeeeeeelki i przeszkadzająąąąąący panel sterowania klimą i nawiewem, i że w zupełności wystarczy rząd przycisków do tego zaraz pod ekranem centralnym. Z jednej strony doceniam, że po prostu nie wrzucono tego bezpośrednio na ekran, z drugiej – poprzednie rozwiązanie było i ładniejsze, i prawdopodobnie nieco wygodniejsze w użyciu ze względu na zastosowanie pokręteł.

Renault Captur lifting

Na szczęście są i zalety – pojawi się m.in. opcja zamówienia indukcyjnej ładowarki do telefonu, a systemem multimedialnym zawiadamia nowy Android Automotive 12 (ok, wiem, to nie dla każdego jest zaleta). Nie wszyscy natomiast ucieszą się ze złącz USB – owszem, są cztery (po dwa z przodu i z tyłu), ale wszystkie to złącza typu USB-C. Nowoczesność nowoczesnością, ale nadal istnieje całe mnóstwo sprzętu, który podłącza się przez stare, dobre USB-A. Brak takowych złącz w samochodzie to pomysł zaiste oryginalny i niedający się nijak usprawiedliwić w przypadku, gdy złącz w pojeździe jest kilka.

Skoro jesteśmy jeszcze w środku auta, to warto nadmienić, że z cenników zniknie opcja zamówienia foteli ze skórzaną tapicerką – nikt w ogóle nie mówi nt. premiumowej odmiany Initiale Paris, co może oznaczać, że nie wróci ona do oferty. Od teraz wszystkie warianty Captura będą miały tapicerkę materiałową, przy okazji której Renault w materiałach prasowych beble coś o zrównoważonym rozwoju (jak wszyscy pozostali zresztą, no ile można…). Miejsce dotychczasowej odmiany R.S. Line zajmie nowa, Esprit Alpine – wyposażona m.in. w nowe amortyzatory i opony Michelina (zdjęcia sugerują ePrimacy 2) zamiast Continentali ContiEcoContact.

Renault Captur – lifting 2024. Co pod maską?

To, co do tej pory… prawie. Prawie, bo z oferty mniej więcej w połowie zeszłego roku zniknęła hybryda plug-in o mocy systemowej 158 KM – póki co nic nie słychać na temat jej przywrócenia do gamy.

Lifting nie zmienił też parametrów oferowanych silników, w związku z czym Renault Captur będzie oferowane w wersjach:

  • 1.0 TCe 90 KM,
  • 1.0 ECO-G 100 KM (z fabryczną instalacją LPG),
  • 1.3 TCe 140 KM Mild Hybrid,
  • 1.3 TCe 160 KM EDC Mild Hybrid (EDC, czyli z dwusprzęgłową skrzynią biegów),
  • 1.6 E-Tech Full Hybrid 143 KM.

Jednostki 1.0 mają po 3 cylindry, pozostałe – po 4.

We Francji zapewne tak samo jak dotąd najbardziej pożądaną wersją będzie hybryda – do tej pory wybierało ją ponad 41 proc. klientów.

Renault Captur lifting

Kiedy nowe Renault Captur trafi do salonów?

Ma się to stać już w tym miesiącu, ale póki co nie znamy cen modelu po liftingu. Ceny schodzącej wersji Captura startują – według ostatniego cennika – od 85,5 tys. zł (bazowy wariant 1.0 TCe equilibre), natomiast górna granica cen, bez uwzględnienia ewentualnych opcji, to 131,8 tys. zł za wariant hybrydowy E-Tech engineered. Moim zdaniem należy oczekiwać, że ceny wzrosną. Bo jak wiadomo – i teraz wszyscy chórem – tanio już było…

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to