Aktualna generacja Porsche 911 przeszła w tym roku lifting. Na razie dotyczył on odmian Carrera oraz Carrera GTS, można się było jednak spodziewać, że odświeżone zostaną kolejne wersje. I tak się stało – modernizacji doczekało się Porsche 911 GT3, wraz z dyskretniejszą odmianą Touring.
A tak swoją drogą… wiecie, że pierwsze 911 GT3 zostało zaprezentowane w 1999 r., równo ćwierć wieku temu? No, to już wiecie. Możemy przejść do spraw bieżących.
Nowe Porsche 911 GT3 przeszło drobne zmiany z zewnątrz
Na zewnątrz 911 GT3 na rok 2025 nie zmieniło się szczególnie względem auta sprzed modernizacji, które w tej generacji debiutowało w 2021 r.
Z przodu można dostrzec przeprojektowany zderzak oraz nowe oświetlenie.
Z tyłu też mamy zmodernizowane oświetlenie, a także nowy zderzak i zmienioną lotkę znajdującą się pod głównym skrzydłem. Te same zmiany – z wyłączeniem pakietu aerodynamicznego – można zauważyć również w dyskretniejszym wariancie, zwanym Touring.
Całość oceniam bardzo dobrze. Nie wiem, na ile to będzie kontrowersyjna opinia, ale zwykłe 911 GT3 w tej generacji podoba mi się bardziej niż ostrzejsza wersja z dopiskiem RS.
Żadnych zmian w napędzie, na szczęście
Nadal mamy umiejscowionego z tyłu, sześciocylindrowego boksera o pojemności czterech litrów. Pod względem parametrów zmieniło się niewiele, ale niestety na gorsze. O ile dalej mamy 510 KM, to zamiast dotychczasowych 470 Nm teraz do dyspozycji będzie 450. Moc maksymalna osiągana jest przy 8400 obr./min. Oczywiście czerwone pole zaczyna się jeszcze wyżej – przy 9000 obr./min. Spadek ten bierze się prawdopodobnie z nowego, skuteczniej oczyszczającego spaliny układu wydechowego. Aby z tym powalczyć, silnik otrzymał m.in nowe głowice cylindrów, wałki rozrządu takie jak w GT3 RS czy wydajniejsze chłodnice oleju. Poza tym o 8 proc. skrócono przełożenie główne, zachowując podobny poziom dynamiki, ale za cenę nieco niższej prędkości maksymalnej.
W dalszym ciągu do wyboru są dwie skrzynie biegów: 7-biegowa PDK lub 6-biegowa manualna. Osiągi przedstawiają się następująco:
- 3,4 s do setki i maksymalnie 311 km/h ze skrzynią PDK (przed liftingiem: 3,4 s i 318 km/h);
- 3,9 s do setki i maksymalnie 313 km/h ze skrzynią manualną (przed liftingiem: 3,9 s i 320 km/h).
Podjęto próby poprawy ideału
Zmiany zaszły też w podwoziu. Sporo rozwiązań zaczerpnięto z takich wersji jak GT3 RS czy S/T. Z pierwszej odmiany zaczerpnięto geometrię przedniego zawieszenia zapobiegającą nurkowaniu podczas hamowania. Pozostałe elementy zawieszenia i przełożenie układu kierowniczego są natomiast takie jak w 911 S/T.
Standardowe opony mają, jak poprzednio, wymiary 255/35 ZR20 z przodu i 315/30 ZR21 z tyłu. Podstawowe felgi ważą o 1,5 kg mniej niż w podstawowej 911. Jakby ktoś chciał jeszcze urwać dodatkowe kilogramy, to może zamówić w ramach opcji felgi wykonane z magnezu, które ważą o kolejne 9 kg mniej.
Dla chętnych są też różne pakiety
Pakiet Weissach kojarzy się zwykle z najbardziej ekstremalnymi modelami Porsche, należącymi do linii GT z dopiskiem RS jak np. 911 GT3 RS czy 718 Cayman GT4 RS. Teraz będzie można zamówić taki pakiet w 911 GT3. Oprócz magnezowych felg oferuje on sporo elementów wykonanych z włókna węglowego takich jak np. stabilizatory, łączniki, nakładki lusterek i inne.
Do wersji Touring można zamówić pakiet Leichtbau, zbliżony do opisanego wyżej, choć nie tak rozbudowany.
Jest naprawdę dobrze, a może być jeszcze lepiej
Porsche 911 GT3 wcześniej ważyło 1495-1510 kg, więc biorąc pod uwagę obecne standardy należało do tych lżejszych aut na rynku. Tu się troszkę zmieniło, bowiem auto może być jeszcze lżejsze. Oprócz magnezowych felg, jest również lżejszy o 4 kg litowo-jonowy akumulator. Porsche chwali się, że z pakietami Leichtbau/Weissach oraz dodatkami zmniejszającymi wagę, najlżejsza GT-Trójka jest w stanie ważyć tylko 1420 kg.
Nowe Porsche 911 GT3 może być autem rodzinnym… tak jakby
We wnętrzu jest tak jak można się było spodziewać po tej wersji – sporo jest włókna węglowego oraz Alcantary. Tak jak wspomnieliśmy przy okazji liftingu zwykłego Porsche 911, zniknął niestety analogowy zestaw wskaźników i w jego miejscu teraz jest cyfrowy wyświetlacz. Co ważne, jeśli chodzi o zapłon to zamiast przycisku mamy fizyczne pokrętło, sympatycznie.
W odmianie Touring dostępne są, w ramach opcji, tylne miejsca – i to z mocowaniami ISOFIX, żeby móc zamontować dziecięce foteliki.
Brzmi to może dziwnie w przypadku ekstremalnej wersji jaką jest GT3, ale jeśli chodzi o Touringa, to wbrew pozorom nie jest takie głupie. Bardziej dyskretna opcja 911 GT3, czyli właśnie Touring, jest popularna. Można się domyślić, że część właścicieli ma dzieci, które chcą zabierać na przejażdżkę.
Nowe Porsche 911 GT3 – za ile i od kiedy?
Wcześniej w polskim konfiguratorze takie 911 GT3/GT3 Touring kosztowało niewiele ponad milion złotych. Samochód będzie można zamawiać jeszcze w tym roku. Teraz kosztuje w Niemczech jakieś 209 tys. euro. Za podobną kwotę może być Wasz Mercedes-AMG GT 63 S E Coupe E Performance, który ma czterolitrowe V8, ponad 800 KM i osiąga pierwszą setkę w 2,8 s. Szkopuł w tym, że taki Mercedes jest hybrydą plug-in i waży przez to 2,2 t, około 0,7 t więcej od takiego Porsche.
Nie ma co się czepiać. No, prawie
Nadal będzie brakowało tych analogowych zegarów. Ale mówiąc już bardziej poważnie, poza tym drobnym detalem nie można mieć uwag do liftingu Porsche 911 GT3/GT3 Touring.
Jestem bardzo ciekaw, jak te drobne aczkolwiek ważne zmiany wpłynęły na zachowanie samochodu na torze. Co do wersji Touring, podejrzewam, że niemal każde z nich będzie miało z nich opcjonalną tylną kanapę. Poza tym w porównaniu z takim Mercedesem ma cenę wyjątkowo sensownie skalkulowaną. Oczywiście jak na swój segment.














