Kiedy kupujesz synowi komplet kluczy nasadowych, wyciągnij potajemnie i schowaj rozmiary 10, 13 lub 17. Niech młody człowiek przygotuje się na brutalny świat rzeczywisty, mwhahaha! W siedemnastym odcinku Ekspresówki nie zabraknie niczego – nadąsanych Austriaków, bałaganiarza Luigiego, szalonego bateriowozu ani niebrzydkiego prototypu, który prototypem pozostał. Zapraszamy!

Mieszkańcy okolic jeziora Wörthersee uderzyli pięścią w stół i dostali czkawki

Nie ma takiego bezkarnego obniżania, naści tu próg zwalniający albo pięć.

Mieszkańcy Velden, Faaker, Reifnitz – miejscowości położonych przy malowniczym austriackim jeziorze Wörthersee – mieli już dość imprez motoryzacyjnych odbywających się w ich okolicy. Dyskusyjne podejście uczestników tychże wydarzeń do przepisów ruchu drogowego, strzały z wydechu w siedemnastej minucie po północy, chmary widzów rozdeptujące sezonowo senne na co dzień miasteczka – to wszystko spowodowało, że miejscowi zdecydowali się na szereg działań zapobiegawczych i odstraszających: częste interwencje policji, progi zwalniające albo zakazy parkowania. Z tych powodów Volkswagen przeniósł GTI Treffen do Wolfsburga, a mnóstwo turystów odwołało lub w ogóle nie poczyniło rezerwacji w hotelach nad Wörthersee. Było to jakieś 200 tys. gości co roku, więc hotelarze coraz śmielej rozważają przebranżowienie się na uprawę pietruszki lub szydełkowanie.

Alfa Romeo zmieniła nazwę modelu z „Milano” na inną

Tak tak, wszyscy o tym słyszeli, nuuuuda. Zgadza się, ale chodzi o rok 2009 i model, który ostatecznie wszedł na rynek jako Giulietta. Pierwotna nazwa została już użyta w materiałach prasowych rozesłanych do mediów, datę i godzinę premiery wyznaczono konkretnie na 30 listopada 2009. I wtem, jak to w typowym włoskim bałaganie mail z samej góry wszystko powywracał, a nazwę musiano zmienić, opóźniając tym samym oficjalną premierę. Życie w słonecznej Italii zapewne jest błogie i spokojne, ale w pamiętny piątek niejeden Luigi opluł monitor kawą:

– Luigi!
– Si, don Giuseppe?
– Luigi, znajdziesz tego bezczelnego leniwego asino, któremu nie chciało się ruszyć testą i stwierdził, że Milano to molto bene nazwa dla nowej Belli.
– Ale to jest molto bene nazwa, don Giuseppe.
– Porca madonna Luigi, nie chce mi się krzyczeć na ciebie w taki upał. Znajdź go i powiedz, że ma wymyślić inną nazwę.
– Na kiedy?
– Calmati, calmati, na przyszły miesiąc może być.
– Bene, bo miałem właśnie spotkanie z Giov…
– Nieszczęsną kobietą jest twoja matka, skoro urodziła takiego bałwana. Na przedwczoraj potrzebujemy nowej nazwy Luigi! Na już! Zobacz co nam przysłali.
– Mamma mia, nieszczęście!
– Właśnie. A teraz bierz się do dzieła, ragazzo!

Lucid Air najszybszy w wyścigu na ćwiartkę

Spokojnie, nie chodzi o alkohol, tylko miarę odległości – 1/4 mili. Lucid Air w wersji Sapphire okazuje się najszybszym seryjnie produkowanym sedanem, osiągając prawie setkę (60 mil/h, czyli 96 km/h) w 1,77 s, a cały dystans pokonując w 8,9 s z prędkością wyjściową 248 km/h. Kierowca odczuwał przeciążenie rzędu 1,5 G i określił to zwięźle jako „szalone”. Można do Wielkanocy dyskutować nad sensownością wyścigów na 1/4 mili, można kręcić nosem na bateriowozy wpychane kolanem do gardła jako cudowne panaceum na problemy transportowe cywilizacji XXI w., ale nie można zignorować takiego wyniku.

Kolumbia Brytyjska w Kanadzie zakazuje używania pojazdów z 3 poziomem jazdy autonomicznej

Taka jazda będzie w Kolumbii Brytyjskiej nielegalna.

Abstrahując od zawiłości nazewniczo-geograficznych (Kolumb, Brytania, Kanada – wszystko w jednym), w jednej z kanadyjskich prowincji wprowadzono poprawkę do Motor Vehicle Act, zabraniając poruszania się samochodami wyposażonymi w 3. poziom systemów do jazdy autonomicznej. Oraz poziomy 4. i 5., ale pojazdy tego rodzaju nie są jeszcze dostępne w powszechnej sprzedaży. Za złamanie zakazu grozi do 2000 kanadyjskich dolarów grzywny lub 6 miesięcy więzienia. Wprowadzający nowy przepis motywują to – a jakże – bezpieczeństwem. Nie jest tak źle, mogli odwołać się do brytyjskiego prawodawstwa sprzed wieków i przywrócić pomysł na człowieka z czerwoną flagą, biegnącego przed samochodem, by ostrzec postronnych zawczasu.

Peugeot ujawnił prototyp 208 w wersji kabriolet

Prace nad prototypem rozpoczęto w 2007 r. i po kabrioletach 206 i 207 ze sztywnym składanym dachem miał być zapowiedzią powrotu do dachu płóciennego – lżejszego i zajmującego mniej miejsca, a dodatkowo umożliwiającemu ciekawsze kompozycje kolorów. Wysokie koszty projektu oraz powstawanie DS3 Cabrio w obrębie PSA spowodowały jednak, że poza powyższym egzemplarzem, zbierającym obecnie kurz w muzeum, nic więcej nie powstało. To znaczy powstał DS3 Cabrio, pozbawiony jednak lekkości i wdzięku „bezdachowego” 208.

Zbiegło się to wszystko z restrukturyzacją i zmianami w PSA, z których powstał koncern Stellantis. I teraz nie ma już szans na coś ciekawszego niż Generyczny Crossover z 1.2 Puretech pod maską, jeśli o nich chodzi.

I to na tyle w tym odcinku. Nad Wörthersee nie ma już po co jeździć, a przeciążenia oferowane przez szafirowego Lucida mogą skończyć się utratą przytomności. Biorę więc to, co tam akurat Stellantis wypuścił pod Nazwą-Której-Nie-Można-Używać i jadę do Francji, pogapić się na prototypy i inne ciekawostki.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to