Chevrolet Corvette to motoryzacyjna ikona. Przez ponad 70 lat doczekaliśmy się ośmiu generacji. Obecna, produkowana od 2019 r., na początku swojej rynkowej kariery budziła trochę kontrowersji. Powody? Rewolucja techniczna, a co za tym idzie, także stylistyka – jest to bowiem pierwsza Vette, z silnikiem umiejscowionym centralnie. Właśnie do gamy dołączyła topowa wersja: to nowy Chevrolet Corvette C8 ZR1.

Chevrolet Corvette 8. generacji nie jest brzydkim autem, natomiast w jego stylistyce jest więcej europejskiego supersamochodu niż Korwety. Rzekłbym nawet, że wygląda jak Ferrari F430 zmodernizowane przez General Motors. Jednak do tego jakim jest autem sportowym nie można się przyczepić. Według licznych testów bardzo dobrze się prowadzi, nie można też mieć większych uwag co do mocy:

  • podstawowy Stingray ma wolnossące V8 o pojemności 6,2 l i mocy 502 KM (482 KM w Europie);
  • hybrydowy E-Ray do powyższej V-ósemki dorzuca silnik elektryczny, moc całkowita to 664 KM. Jest też napęd na 4 koła;
  • topowe do tego momentu Z06 również ma wolnossące V8, co prawda mniejsze, ale za to z pojemności 5,5 l wyciąga 680 KM.

Do tego tria dołącza wersja, na którą wszyscy czekali: ZR1.

Kilka słów o poprzedniku

Corvette C7 ZR1

Historia odmian ZR1 zaczęła się w 1970 r. – pakiet pod tą nazwą był dostępny dla modelu C3. Następne modele pojawiły się w latach:

  • 1990 (C4, wolnossące 5.7 V8, 385-411 KM);
  • 2009 (C6, 6.2 V8 ze sprężarką mechaniczną, 647 KM);
  • 2017 (C7, 6.2 V8 ze sprężarką mechaniczną, 765 KM).

Chevrolet Corvette C7 zadebiutował na rynku w 2013 r., z kolei jego flagowa wersja została zaprezentowana cztery lata później. Do sprzedaży trafiła na początku 2018 r.

Względem modelu C6 wyróżniało się mocno rozbudowanym pakietem aerodynamicznym. Pojawiły się między innymi dokładki na progach, splitter z przodu czy skrzydło z włókna węglowego na klapie bagażnika. Po raz pierwszy od czasów Corvette C3, oferowano ZR1 również w wersji otwartej.

Auto było bardzo mocne. Korzystało z 6,2-litrowego V8 wspomaganego kompresorem Eatona o pojemności 2,6 l. Nie było to jednak LT4 z Z06, a inna konstrukcja, o oznaczeniu LT5. Jednostka generowała moc 765 KM i 969 Nm momentu obrotowego. Pozwalało to na osiąganie pierwszej setki w 2,9 s oraz rozpędzanie się do 342 km/h.

Kabrio rozpędzało się do setki o 0,1 s dłużej oraz osiągało niższą o 4 km/h prędkość maksymalną.

Pomimo wagi na poziomie 1,6 t (1614 kg Coupe, 1645 kg Convertible), w testach było bardzo chwalone za świetne zachowanie na torze. Bez cienia przesady można powiedzieć, że to elitarny samochód sportowy, który mógł stawać do pojedynku z McLarenami, Porsche czy Ferrari.

Wyprodukowano 2441 Coupe i 512 otwartych Corvett C7 ZR1.

Wróćmy do nowego modelu. Tak Chevrolet Corvette C8 ZR1 prezentuje się z zewnątrz

Chevrolet Corvette C8 ZR1

Nowa Corvette ZR1 ma bardzo agresywną prezencję, przywodzącą na myśl samochody wyścigowe klasy GT3. Pakiet ZTK dorzuca do tego szereg elementów z włókna węglowego, które odpowiedzialne są m.in. za lepszy docisk. Z tego powodu nie można nie wspomnieć o ogromnym skrzydle z tyłu, które generuje do 544 kg docisku. Robi to wrażenie, choć warto przypomnieć, że Porsche 911 GT3 RS takiego docisku generuje 860 kg.

Chevrolet Corvette C8 ZR1

Tak jak w przypadku poprzednika, możemy kupić ZR1 w wariancie z otwartym dachem. Również tak jak w poprzedniku jest on składany elektrycznie, natomiast jest to dach sztywny.

Chevrolet Corvette C8 ZR1

Chevrolet Corvette C8 ZR1 Convertible bez pakietu MTK wygląda właśnie tak.

Dla mnie najpiękniejszą Korwetą pozostanie jednak C6 Z06/ZR1. Jednocześnie uważam, że Corvette C8 zyskuje mocno wizualnie z poszerzonym nadwoziem i dodatkami z włókna węglowego. Może się niektórym narażę, ale uważam, że skrzydło w Corvette wygląda lepiej niż to w obecnym 911 GT3 RS.

Tak to wygląda z otwartym dachem.

Czterocyfrowa moc

Z tyłu znajduje się 5,5-litrowe V8, tak jak w niżej pozycjonowanym Z06. Jednak zamiast LT6 mamy tutaj do czynienia z silnikiem LT7. Czym się różni? Blok silnika jest przygotowywany na innej linii, są nowe kute tłoki, zmniejszono też stopień sprężania (do 9,8:1 w stosunku do 12,5:1 w LT6).

Pojawiły się również nowe głowice oraz wał korbowy. Jednak przede wszystkim chodzi o dwie turbosprężarki, które znacznie zwiększyły moc. Poprzednik miał 765 KM, więc można się było spodziewać poziomu około 800 KM. Tymczasem marka z Detroit postanowiła, że pójdą o krok dalej. Albo o dwa. Albo o trzysta. Efekt to 1079 KM oraz 1121 Nm, co sprawia, że nowy Chevrolet Corvette C8 ZR1 jest mocniejszy od takich aut jak Bugatti Veyron czy Koenigsegg Agera. Czerwone pole jest osiągane przy 8 tys. obr./min., a moc maksymalna – o tysiąc obrotów wcześniej. Cała ta siła trafia na tylną oś poprzez ośmiobiegową skrzynię dwusprzęgłową.

Tak duża moc, że Chevrolet nie wie jakie są osiągi

A przynajmniej nie do końca. Póki co Amerykanie nie zdradzili jak szybko Corvette ZR1 pokonuje próbę 0-100 czy 0-200 km/h. Powiedzieli natomiast, że 1/4 mili pokonuje w mniej niż 10 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 346 km/h.

Wygląda jak auto wyścigowe i ma jak takowe jeździć

To może stwierdzenie odrobinę górnolotne, bo podwozie standardowego Chevroleta Corvette ZR1 ma wiele wspólnego z tym w Z06. Natomiast z pakietem MTK staje się bardziej torowe, a oprócz wspomnianych wcześniej dodatków z włókna węglowego, pakiet zawiera sztywniejsze zawieszenie oraz opony Michelin Pilot Sport Cup 2 R.

Oczywiście to nie jest tak, że bez pakietu MTK otrzymujemy tylko dużo mocniejsze Z06. W standardzie mamy felgi wykonane z włókna węglowego oraz hamulce ceramiczne o średnicy 40 cm z przodu i 39 cm z tyłu. Masa własna wynosi, odpowiednio dla Coupe i wersji otwartej, 1655 oraz 1705 kg.

Może w porównaniu z 911 GT3 RS (1450 kilogramów) czy nieprodukowanym już Lamborghini Huracan STO (1339 kg) wydaje się to być ciężki kloc, ale w 2024 r. 1,6-1,7 t to jak na auto z doładowanym V8 i skrzynią dwusprzęgłową niezły wynik.

Wnętrze – bez większych zmian

Wnętrze Corvette ZR1.

Pomimo tych wszystkich zmian w środku jest tak jak w zwykłym Stingrayu. Oznacza to, że wciąż mamy dostępny tu system audio, nawigację satelitarną, klimatyzację itp.

 

Kiedy i za ile?

Corvette ZR1 ma trafić do produkcji w przyszłym roku w tej samej fabryce co pozostałe odmiany, czyli w Bowling Green w stanie Kentucky. Poprzednik kosztował 120 tys. dol., obecnie za Z06 trzeba zapłacić około 114 tys. Myślę, że można się spodziewać ceny na poziomie około 150 tys. dol.

Czy trafi do Europy? Pomimo faktu, że można kupić na Starym Kontynencie obecną generację Corvette w salonie jako Stingray czy Z06, nie liczyłbym na to. Pomijając normy emisji spalin, problemem może być niezgodność pakietu aerodynamicznego z prawnymi wymaganiami dotyczącymi ochrony pieszych.

Właśnie z powodu kwestii takich jak ww. do Europy nie trafiło genialne Camaro ZL1 1LE.

Nowy Chevrolet Corvette ZR1 to imponujący sprzęt

Oczywiście zanim auto trafi do klientów czy zostaną przeprowadzone pierwsze testy minie pewnie co najmniej rok, natomiast jedno trzeba powiedzieć: Chevrolet przygotował auto mające wszelkie argumenty do tego, by utrzeć nosa Europejczykom w temacie drogowych super-carów w hardkorowych odmianach.

Wspaniały jest. Może i przerysowany, ale wspaniały.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to