Skodę Octavię zna praktycznie każdy. Bestseller czeskiej marki, jeden z najpopularniejszych samochodów rodzinnych. Auto o którym można powiedzieć, że jest poprawne do tego stopnia, że aż nudne, chyba że mówimy o wersjach RS. A pamiętacie, że istniała też rajdowa Skoda Octavia WRC?
Część osób słyszała o tym, że wiele lat temu Skoda próbowała swoich sił w najwyższej klasie Rajdowych Mistrzostw Świata. Była Fabia WRC w latach 2003-2005, która ujmując sprawę delikatnie, nie zachwycała. Jednak wcześniej przez kilka lat Skoda próbowała podbić WRC większą Octavią. Tak się składa, że na Collecting Cars pojawiła się na sprzedaż takowa Skoda Octavia WRC w specyfikacji Evo II. Mało tego, znajduje się póki co jeszcze w Polsce, w Gdańsku.
Na początek dwa słówka o historii rajdowej Octavii
Debiut Octavii WRC przypada na sezon 1999 w styczniowym rajdzie Monte Carlo. Powstanie tego auta nie byłoby możliwe, gdyby nie opracowana dwa lata wcześniej Octavia Kit Car, przednionapędowy 300-konny potwór. Debiut był nieudany, bowiem oba egzemplarze, prowadzone przez Armina Schwarza i Pavla Siberę, nie dojechały do mety z powodu usterek. Pierwszy ukończony rajd miał miejsce w czerwcu, był to Rajd Grecji (Armin Schwarz zajął 12. miejsce, a Emil Triner – 13. lokatę).
Samochód był znany z tego, że może nie był zbyt szybki w porównaniu z chociażby japończykami, ale za to był bardzo awaryjny. Należy też dodać, że był zdecydowanie za duży na rajdowe trasy. Małym sukcesem debiutanckiego sezonu było czwarte miejsce Bruno Thiry’ego w finałowym Rajdzie Wielkiej Brytanii. W 2000 r. było podobnie źle. Przez pierwsze dwa lata auto startowało nieregularnie, dopiero w 2001 r. przejechało niemal cały sezon. Niemal, bo Czesi odpuścili Nową Zelandię i Australię.
Wtedy pojawiła się druga ewolucja tzw. Evo 2. Pomimo tego, że dalej ten samochód był niedopracowany, to uważa się, że był to najlepszy moment Skody w ich przygodzie z WRC w głównej klasie. Armin Schwarz zaczął sezon od czwartego miejsca w Monte Carlo, by po kilku nieukończonych z rzędu rundach i poza wówczas punktowaną szóstką, zająć sensacyjne trzecie miejsce w Rajdzie Safari.

Armin Schwarz z egzemplarzem Skody Octavii WRC, dzięki której stanął na podium w Rajdzie Safari 2001.
Osiągnięcie jest tym bardziej imponujące, że miało miejsce w zawodach będących ogromnym wysiłkiem nie tylko dla kierowców, ale przede wszystkim dla samochodów. Potem Schwarz zdołał jeszcze zapunktować w Wielkiej Brytanii, dojeżdżając do mety na piątym miejscu. Skoda Octavia WRC Evo2 była wykorzystywana również w 2002 r., wystąpiła we wszystkich rajdach tego sezonu.
Wyniki natomiast były zbliżone, auto było zbyt słabe by regularnie walczyć o punkty, przez cały rok etatowi kierowcy (Toni Gardemeister i Kenneth Eriksson) zdobyli raptem 4 oczka. Najgorsze jest to, że punkty w Argentynie (P5 Gardemeister, P6 Eriksson) i Australii (P6 Gardemeister) były zdobyte jedynie dzięki dyskwalifikacji odpowiednio:
- Marcusa Gronholma, śp. Richarda Burnsa w Argentynie,
- Tommiego Mäkinena w Australii.
Octavia WRC wystartowała jeszcze w siedmiu rundach sezonu 2003, wówczas było to już Evo3. Co ciekawe, jeśli kierowcy dojeżdżali do mety, to niemal zawsze punktowali. Najlepszym wynikiem było 5. miejsce Gardemeistera w Nowej Zelandii. Należy jednak pamiętać, że uległ wówczas zmianie system punktacji, gdzie premiowanych było teraz ośmiu najlepszych kierowców a nie sześciu jak wcześniej.
Chichotem losu jest to, że teoretycznie bardziej pasująca swoimi wymiarami do rajdów Fabia WRC okazała się być jeszcze gorsza, ale to temat na inny wpis.
Jaka to dokładnie Skoda Octavia WRC jest na sprzedaż?
Mamy tu do czynienia z Octavią WRC Evo II z 2001 r., najbardziej owocnego dla zespołu Skoda Motorsport. Ta konkretna sztuka według sprzedającego pojawiła się w ośmiu rajdach, w tym:
- pięciu w sezonie 2001 (Portugalia, Argentyna, Grecja, Finlandia, Wielka Brytania);
- trzech w sezonie 2002 (Szwecja, Cypr, Safari).
Kierowcami mieli być Armin Schwarz oraz Kenneth Eriksson. Sprzedający twierdzi również, że ten konkretny samochód później odnosił sukcesy w ERC, Rajdowych Mistrzostwach Europy, natomiast tutaj już nie podaje poszczególnych osiągnięć. Co ważne, na potwierdzenie tego zostają załączone wszelkie dokumenty jak np. paszport techniczny FIA, potwierdzający udział auta w poszczególnych zawodach. Jakby ktoś miał wątpliwość, czy to prawdziwy Wurc czy jednak samodzielna przeróbka.
Auto miało być wykorzystywane w zawodach do 2012 r., z czego po 2010 jedynie w rundach asfaltowych. Wówczas dokonano renowacji całej skorupy, wyremontowano też silnik. Ostatnie prace nad stanem technicznym auta miały miejscu w kwietniu 2022 r. Wtedy zregenerowano turbosprężarkę.
Silnik niby jak u wszystkich, a jednak inny
Pod maską znajduje się silnik zgodny z ówczesnymi przepisami obowiązującymi w WRC. Jest to dwulitrowe R4 z turbodoładowaniem o mocy 300 KM oraz momencie obrotowym wynoszącym 600 Nm.
Jednak było coś co wyróżniało Skodę na tle konkurencji: liczba zaworów na cylinder. Niemal wszyscy mieli ich po 4 na każdy z cylindrów, natomiast Czesi mieli ich po 5. Był taki okres w Grupie Volkswagena, kiedy to stosunkowo często stosowano takie rozwiązanie – choćby w kultowym (i dostępnym także w drogowej Octavii) silniku 1.8 Turbo, który miał 20-zaworową głowicę.
Napęd przenoszony jest oczywiście na obie osie, poprzez sześciobiegową sekwencyjną skrzynię biegów. Masa własna to 1230 kilogramów.
Wnętrze typowe dla rajdówki
Elementy takie jak kierownica Sparco, fotele OMP czy typowo wyczynowy panel przełączników to oczywistość w samochodzie rajdowym, podobnie jak deska rozdzielcza pokryta flokiem czy boczki drzwi z włókna węglowego.
Gdzie można nabyć, do kiedy i ile trzeba wydać?
Aukcja trwa do niedzieli 25 sierpnia, sprzedawcą jest firma DacarClassicsSports z siedzibą w Polsce, w Gdańsku. W chwili publikacji tekstu najwyższa oferta opiewała na 75,5 tys. euro.
Skoda Octavia WRC EVO II to fajny kawał rajdowej historii
Fakt faktem, był to sprzęt bardzo daleki od nazwania go chociaż średnim w swojej klasie, choć nie był najgorszy. Jest to pamiątka bardzo dobrych czasów w rajdach, gdy przez pierwsze kilka lat (tak do 2005 r.) przekształcenie rajdowej Grupy A w WRC bardziej przyciągało niż odrzucało kolejnych producentów.
Poza tym przyznam, że taka rajdowa Octavia mi się podoba. Uważam też, choć zabrzmi to może nieco kontrowersyjnie, że pierwsza generacja Skody Octavii była naprawdę nieźle zaprojektowana jak na swoje czasy. Być może dlatego, że mam jakąś taką słabość do obiektywnie kiepskich aut rajdowych takich jak Seat Cordoba WRC, Hyundai Accent WRC czy Mitsubishi Lancer WRC. A ta Skoda ma jeszcze u mnie dodatkowego plusa:









