Niedawno BMW zaprezentowało odświeżoną serię 1. Można się było spodziewać, że bazujące na niej nowe BMW serii 2 Gran Coupe też zostanie zmodernizowane – i ten moment właśnie nadszedł.

Najwyższa pora, bo od premiery tego modelu minęły już 4 lata. BMW twierdzi, że to nowy model choć tak naprawdę jest duży lifting.

BMW serii 2 Gran Coupe – lifting sprawił, że jest lepiej, ale nadal czegoś brakuje

nowe BMW 2 Gran Coupe

Nowe BMW 2 Gran Coupe (F74).

Pierwsza wersja tego modelu była zwyczajnie paskudna. Jak na przednionapędowego kompaktowego sedana zbyt masywna, chyba tylko przód można uznać za względnie udany stylistycznie – i może nawet nieco lepszy od poliftowego.  Tak czy owak, w porównaniu z Audi A3 Limousine czy Mercedesem CLA, ten model wyglądał po prostu źle.

BMW 2 Gran Coupe sprzed liftingu (F44), na zdjęciu wersja M235i xDrive.

Tak jak w serii 1, w przypadku topowej wersji M35 nerki różnią się wizualnie od tych stosowanych w słabszych wersjach.

nowe BMW serii 2 Gran Coupe

Tył nowej serii 2 Gran Coupe.

Zmienił się również tył. Tablica rejestracyjna powędrowała wyżej niż wcześniej, zmienił się kształt lamp. W przypadku topowego M235 mamy też dwie podwójne końcówki układu wydechowego i nowy dyfuzor, a we wszystkich wersjach – nowe oznaczenia bez litery i, za to z powiększonymi pierwszymi znakami (czyli np. w BMW 220 większa jest pierwsza dwójka, a w M235 – M2, jak widać na zdjęciach).

Dla porównania tył w M235i F44.

Tył, który w modelu F44 był najsłabszym elementem pod kątem stylistyki, w F74 stał się zdecydowanie ładniejszy – nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

Auto stało się dłuższe o 20 mm oraz – co ciekawe – wyższe o 15 mm. Teraz ma 4546 mm długości oraz 1435 mm wysokości.

Wygląda to głupio.

W ramach opcji pojawi się Iconic Glow, czyli podświetlany grill. Jestem jednym z najmłodszych w redakcji Petrolheart, a i tak według mnie to niezbyt dobrze wyglądający sposób na wydanie swoich pieniędzy. Nie mam jednak wątpliwości, że wielu klientom się spodoba.

Ogólnie mam mocno mieszane odczucia. Jest progres w wyglądzie, ale… trochę za mały.

Nowa skrzynia biegów i nieco więcej mocy

Mamy teraz po dwie opcje benzynowe i wysokoprężne do wyboru. Te pierwsze występują jako 220 oraz M235. Pierwszy z nich ma półtoralitrową trzycylindrówkę z układem mild hybrid o mocy systemowej 170 KM i momencie obrotowym 280 Nm. W mocniejszej wersji mamy czterocylindrową dwulitrówkę o mocy 300 KM i momencie obrotowym 400 Nm. Fani diesli mają do wyboru modele 218d i 220d (to też miękka hybryda) z dwulitrowym silnikiem R4 o mocy odpowiednio 150 i 163 KM.

Osiągi są identyczne lub niemal identyczne jak w serii 1 z tymi silnikami, zależnie od wersji. I tak:

  • BMW 220 Gran Coupe przyspiesza do 100 km/h w 7,9 s i rozpędza się do 230 km/h (seria 1: 7,8 s i 228 km/h);
  • BMW M235 xDrive Gran Coupe na sprint potrzebuje 4,9 s i osiąga maksymalnie 250 km/h (BMW M135 xDrive ma takie same parametry);
  • BMW 218d GC osiąga 100 km/h w 8,4 s i osiąga 226 km/h (seria 1: 8,3 s i 222 km/h);
  • BMW 220d GC rozpędza się do setki w 8 s i również osiąga maksymalnie 226 km/h (120d: 7,9 s, 222 km/h).

Amerykanie otrzymają również słabszą dwulitrową odmianę o oznaczeniu 228i. Dysponuje ona mocą 244 KM (poprzednik: 231 KM) i dostępna będzie zarówno z napędem na cztery 4 koła (xDrive) oraz z napędem na przód (sDrive). Do 100 km/h ma przyspieszać w ok. 6 s, prędkość maksymalna to 250 km/h.

Ośmiobiegową skrzynię hydrokinetyczną zastąpiono siedmiobiegową dwusprzęgłową Steptronic, tak jak w przypadku serii 1.

BMW to radość z jazdy, prawda?

Owszem, jest to przednionapędowa platforma, więc nie ma co liczyć na to, że którakolwiek wersja, wliczając w to topową M235 xDrive, będzie jeździć choć trochę jak M2. Tym niemniej BMW postanowiło poprawić prowadzenie auta. Nowe amortyzatory czy zmiana pochylenia przednich kół to główne, choć niejedyne zmiany w podwoziu.

Jeśli chodzi o nadwozie, Niemcy chwalą się, że zwiększyli jego sztywność. Ponoć nowe M135 xDrive F70 jeździ lepiej niż stare M135i xDrive F40, więc można się spodziewać, że w przypadku nowego M235 będzie podobnie.

BMW 2 Gran Coupe (F74) ma też nowe wnętrze

nowe BMW serii 2 Gran Coupe

We wnętrzu odświeżono przede wszystkim technologię. Tak jak w serii 1, mamy dwa połączone ekrany:

  • 10,25-calowy za kierownicą,
  • 10,7-calowy na konsoli środkowej.

Jest tu nowy iDrive i bazujący na Androidzie BMW Operating System 9, który można aktualizować bezprzewodowo. Wśród opcji znajdzie się m.in. 12-głośnikowe nagłośnienie Harman/Kardon i dach panoramiczny, a na liście wyposażenia standardowego – system nawigacji BMW Maps czy możliwość sterowania centralnym zamkiem przy pomocy telefonu z iOS lub Androidem czy smartwatcha.

Będzie pewnie nieco drożej

Do tej pory wariant 220i kosztował 171 tys. zł, a M235i xDrive – 245 tys. zł. Na diesle trzeba było wydać 172 lub 187 tys. zł za, odpowiednio, 218d i 220d.

Zmiany niby na plus, ale i tak jestem nie jestem do tego auta przekonany

Nowe BMW serii 2 Gran Coupe wygląda lepiej, do tego poprawiono przynajmniej na papierze prowadzenie auta – szczególnie w tej marce to istotna sprawa. Nadal jednak auto pięknością nie grzeszy, a na dodatek konkurencja zrobiła większe postępy, np. w przypadku takiego Audi S3. Tym niemniej, BMW F74 ma spore szanse, by sprzedawać się lepiej od poprzednika.

Ja jednak z kompaktowych BMW poszukałbym dla siebie używanej serii 1 F20, szczególnie w wersji M135i/M140i xDrive.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to