Gdy Mercedesy w wydaniu AMG wydają się komuś zbyt grzeczne, zawsze można się zgłosić do głównego tunera Mercedesa, Brabusa. Ale tym razem chyba nawet Brabus odrobinę przesadził, tworząc model Rocket GTS 1000.

W czasach kiedy normy emisji spalin były luźniejsze, Brabus potrafił tworzyć takie projekty jak Bullit czyli klasę C z silnikiem V12 czy nawet Viano zasilane V-ósemką. Teraz firma z Bottrop chwali się swoim najnowszym projektem – to Brabus Rocket GTS 1000. Auto nad wyraz ciekawe, bo to shooting brake powstały z kabrioletu – Mercedesa-AMG SL.

Brabus Rocket GTS 1000

Czym jest shooting brake?

Najłatwiej określić je jako trzydrzwiowe połączenie nadwozia typu coupe oraz kombi – a przynajmniej takie jest powszechne rozumienie tego terminu. Jako przykłady mogą posłużyć Ferrari FF czy GTC4Lusso, BMW Z3 Coupe czy Alfa Romeo Brera.

W praktyce to pojęcie jest dosyć luźne, dlatego że takie nazewnictwo zaczęły otrzymywać pięciodrzwiowe kombi o nieco odważniejszej linii. Takimi autami są chociażby obecna Kia Proceed, Porsche Panamera Sport Turismo czy Mercedes CLS Shooting Brake. Polecamy tekst na temat shooting brake’ów autorstwa Piotrka Baryckiego z Autobloga – tam znajdziecie więcej różnych przykładów i rys historyczny.

Brabus Rocket GTS 1000

W przypadku Brabusa Rocket GTS 1000, mamy do czynienia z opisaną wyżej opcją numer 1, choć też nie do końca, bo za bazę posłużył kabriolet. To dość dziwny pomysł, biorąc pod uwagę, że jest przecież AMG GT Coupe, ale w Brabusie uznali, że jak ma być odważnie, to po całości.

Jest to jakieś

Nie ma innej opcji – najpierw zwracamy uwagę na dach. Nie dość, że linia nadwozia jest tu zupełnie inna niż w seryjnym SL-u, to mamy też spore boczne tylne szyby. Dach jest stały – nie składa się, co nie tylko zwiększa sztywność nadwozia, ale i zmniejsza masę auta. Podobne rozwiązanie zastosowano w Mercedesach SLK 55 i SL 65 AMG z linii Black Series.

Brabus Rocket GTS 1000

Typowo dla Brabusa, auto jest dość wulgarne. Jest poszerzone, posiekane licznymi wlotami i wylotami powietrza, są też duże alufelgi Brabus Monoblock P Platinum Edition. Spytacie, czy jest tu włókno węglowe? Jest wszechobecne – powiększcie zdjęcia to zobaczycie sami.

Nie uważam tego pojazdu za piękność, bardziej podobają mi się chociażby Ferrari z podobnymi nadwoziami, ale bardzo szanuję pomysł. Tego typu nadwozie to obecnie rzadkość na rynku. Z pewnością nie wszystkim przypadną do gustu te wszystkie dodatki od Brabusa, ale trzeba też mieć na uwadze, że pewnie nie ma konieczności zamawiania wszystkiego jak leci. Auto widoczne na zdjęciach miało jednak zrobić wrażenie i cel ten zrealizowano.

Ciemno wszędzie…

Brabus Rocket GTS 1000 ze zdjęć jest dość monochromatyczny. Jakby komuś było mało akcentów z ciemnego włókna węglowego, to do kompletu ma jeszcze czarną tapicerkę i podsufitkę. Trochę kolorystyki wprowadza jedynie tzw. oświetlenie nastrojowe czy ekrany – a i to nie za wiele.

Brabus Rocket GTS 1000

Podobnie jak w seryjnym Mercedesie-AMG SL, mamy tu do czynienia z miejscami w układzie 2+2. W teorii można by więc usiąść z tyłu, aczkolwiek ja bym się tam raczej nie zmieścił.

Koni tyle ile w nazwie, a nawet więcej

Kiedyś flagowe Brabusy miały mocno podrasowane silniki V12, jednak w obecnych czasach nawet tunerzy muszą iść na kompromisy. Jako baza posłużyła najmocniejsza dostępna wersję SL-a, czyli model 63 S E Performance. Mamy więc do czynienia z hybrydą plug-in. Niemiecka firma tuningowa uznała, że to co oferuje seria to trochę mało, więc skoro mamy nietuzinkowy wygląd to i osiągi powinny być odpowiednie.

Przypomnę, że standardowy Mercedes-AMG SL 63 S E Performance może się pochwalić następującymi parametrami:

  • 4.0 V8 Biturbo, 612 KM i 850 Nm;
  • silnik elektryczny osiągający 204 KM i 320 Nm,
  • łączna moc systemowa to 816 KM, do tego jest 1420 Nm.

Brabus Rocket GTS 1000 ma co prawda identyczny silnik elektryczny, ale:

  • silnik spalinowy rozwiercono do 4,4 l i wzmocniono do 800 KM i 1050 Nm (wartość ograniczona elektronicznie, bez limitera byłoby 1250 Nm);
  • łączna moc systemowa to 1013 KM, maksymalny moment obrotowy jest ograniczony do 1420 Nm – bez limitera sięgałby 1820 Nm.

Osiągi są tak samo przerażające jak widoczne wyżej liczby. Od zera do setki Brabus rozpędza się w 2,6 s, do dwustu w 9,5 s, a do trzystu – w 23,6 s. Prędkość maksymalna została ograniczona do 317 km/h. Byłaby oczywiście znacznie wyższa gdyby nie ogranicznik, ale informacja, że samochód osiąga v max w ciągu mniej więcej pół minuty od startu też robi niemałe wrażenie.

Napęd jest przenoszony na obie osie poprzez dziewięciobiegową skrzynię biegów Speedshift MCT.

Brabus Rocket GTS 1000 pozwoli firmie zgarnąć 25 mln euro

Za takiego Brabusa trzeba będzie zapłacić milion euro. Powstanie tylko 25 sztuk, tak jak w przypadku innego Brabusa Rocket 1000, który bazował na AMG GT 4-door 63 S E Performance. A niech Was za te nazwy, Mercedesie!!

Pomysł oceniam jako bardzo fajny

Parametry są imponujące, wygląd… powiedzmy, że tu także ten przymiotnik wydaje się być odpowiedni. Trudno jednak uznać ten samochód za ładny, ale z pewnością nie o to Brabusowi chodziło.

Hej Mercedes, a może teraz Wy spróbujecie sił z podobnym projektem?

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy – dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to