Tradycyjnie dla Ekspresówki rozglądamy się po świecie w poszukiwaniu ciekawych wiadomości motoryzacyjnych. I zwykle je znajdujemy, czego dowody znajdziecie poniżej. Ale wyjątkowo zaczniemy dziś od wiadomości nieciekawej.
Mercedes pokazał elektryczne CLA 45 AMG
Ma trzy silniki elektryczne o mocy systemowej sięgającej 680 KM i rozpędza się do setki w równe 3 sekundy. Aha, i waży 2,3 tony. To wygląda jak powód, dla którego ludzie mogliby zacząć tęsknić za klasą C 63 AMG E Performance.
Unia Europejska przyjrzała się cenom chińskich opon
A konkretniej: praktykom dumpingowym, które (po raz kolejny) uskuteczniają producenci z Państwa Środka. Efekt jest taki, że na opony produkowane w Chinach i trafiające do Europy zostanie nałożone cło. Jeśli producent będzie współpracować z UE, jego wysokość będzie wynosić 24,4 proc., a jeśli nie będzie – 45,4 proc. Oczywiście w Chinach produkowane są nie tylko opony marek chińskich – powstają tam też niektóre opony marek takich jak choćby Nokian czy Hankook. Tutaj, ze względu na fakt, że różnice cenowe względem starokontynentalnych opon nie były duże, to i cła będą znacznie mniejsze – na poziomie 4,3 proc. Może się to komuś nie podobać, ale póki znaczna część opon chińskich nadaje się głównie do montażu w kontenerach na śmieci, to jednak wypada ten krok pochwalić.
Lexus po raz kolejny zmodernizuje LS-a
Nie żeby to miało dla nas większe znaczenie, bo Lexus LS trafia już w zasadzie wyłącznie na wewnętrzny rynek japoński oraz na rynek australijski, ale jest to dosyć ciekawe choćby w świetle faktu, że Audi zakończyło produkcję A8 i następcy nie widać. Niestety tutaj dobre informacje się kończą. O ile ta o planowanym wycofaniu bazowych wersji to nic szczególnego, to zmodernizowany LS nie dostanie najnowszych systemów bezpieczeństwa i infotainment, które można mieć w nowej generacji ES-a. Co gorsza, z rynku ma zniknąć wersja LS 500 z silnikiem V6 twin-turbo – pozostanie tylko wolnossąca hybryda, której głównym problemem jest fakt, że nie jest to pięciolitrowa V-ósemka z LS-a 600h poprzedniej generacji. Najgorsze jest jednak to, że z tyłu ma zniknąć ponadczasowe logo Lexusa – ma je zastąpić napis, wzorem innych nowych modeli tej marki. Ze zgrozą oczekujemy pierwszych zdjęć wnętrza – czy z kierownicy też zniknie stylizowana i wpisana w owal litera L? To się okaże.
Na rynek australijski powraca Toyota Land Cruiser 70
Land Cruiser tej generacji wszedł do produkcji w 1984 r. i od tego czasu przechodził mnóstwo modernizacji. Mogło się wydawać, że w końcu Toyota zacznie gasić światło, ale nie – by te auta mogły spełniać najnowsze obowiązujące na antypodach normy emisji spalin, po prostu dorzucono instalację AdBlue. Produkcja ruszy już w sierpniu, przy czym póki co mowa jest wyłącznie o Land Cruiserach z automatyczną skrzynią biegów – manuale to na tę chwilę nadal temat zamknięty, pytanie czy na stałe. 2,8-litrowy turbodiesel nadal osiągać będzie 204 KM i 500 Nm.
Stellantis planuje wersję Abarth modelu Topolino
Ale ponieważ Topolino to to samo, co Citroen Ami i nie jest samochodem według tradycyjnej klasyfikacji, nie będzie tu mowy o zwiększaniu mocy – pozostanie ona na poziomie 8 (ośmiu) KM. Mówimy więc wyłącznie o bardziej bojowym wyglądzie tego pojazdu, który wykonany jest z podobnego tworzywa co toalety przenośne. Być może nie rozumiem dzisiejszej młodzieży, ale osobiście wolałbym jednak chodzić na piechotę niż tym jeździć – chyba że po gofry i bezalkoholowe drinki z palemką nad morzem. Ale wtedy lepiej sprawdziłby się egzemplarz bez drzwi, a nie taki ze skorpionem Abartha.
Na sprzedaż jest ostatnie prawdziwe Bugatti
Prawdziwe, czyli ostatnie dla którego podwozie zbudowano w Molsheim przez firmę sprzed wszystkich roszad, które nękały ją w późniejszych latach. Po stronie zalet – oprócz tego, co już przeczytaliście – można podać choćby to, że wóz korzysta z jednego z zaledwie siedmiu zbudowanych podwozi Bugatti Type 101. Co więcej, auto wyposażono już na etapie budowy w sprężarkę mechaniczną, co podbiło moc ze 135 do 200 KM.
Podwozie było w Molsheim do 1961 r., kiedy to odkupił je kolekcjoner E. Allen Henderson. Niestety tu pojawia się pewien problem. W kolejnych latach uznano, że odpowiednią osobą do zaprojektowania karoserii będzie Virgil Exner. Generalnie Exner był niebywale uzdolnionym projektantem i autorem wielu pięknych aut, ale prawdopodobnie podczas prac nad Bugatti trochę chorował. Skarosowane przez Ghię auto pokazano w Turynie w 1965 r. i później szczęśliwie dość dobrze ukryto, dzięki czemu nie miałem wcześniej o nim pojęcia. Obecnie Bugatti Type 101C-X jest na sprzedaż w Missouri u dealera Hyman Ltd. Ceny nie podano.
Floryda ma najładniejsze policyjne wozy patrolowe w USA
Tak przynajmniej wynika z głosowania, które jest co roku przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych przez AAST (American Association of State Troopers). Głosów oddano dokładnie 360 433, z czego radiowozy z Florydy zgarnęły ponad 52 tys., wyprzedzając wozy z Michigan, które długo prowadziły w rankingu (ostatecznie ponad 37,6 tys. głosów). Trzecie miejsce przypadło samochodom używanym w stanie Georgia (ponad 34,9 tys. głosów). Ostatni w rankingu stan Oregon zdobył… 185 głosów.
Tym migającym i głośnym akcentem kończymy dzisiejszy odcinek Ekspresówki. Gdybym miał z tych wszystkich propozycji wybrać coś dla siebie, to poproszę o Land Cruisera. Lexus skończył się na Kill’em All, do przejażdżki radiowozem mi się nie spieszy, a do toalety – niezależnie jak atrakcyjnie by wyglądała – w tej chwili nie potrzebuję iść. A o Mercedesie już zapomniałem.





