W roku 1978 pan Eberhard Schulz, niegdysiejszy designer Porsche, zaprojektował dla Mercedesa samochód koncepcyjny o oznaczeniu CW311. Korpogenerałowie ze Stuttgartu popatrzyli, pokiwali głowami i powiedzieli „Wiesz co, Ebi? No niby fajny, ale ‘tschuldigung, jednak nie”. Bezeceństwa, jakie Herr Schulz zmełł w ustach w odpowiedzi na odrzucenie swego dzieła, nie zostały, niestety, zaprotokołowane dla potomności. Wiadomo jedynie, że nie przejął się rzeczonym odrzuceniem aż na tyle, by posłać projekt w diabły. Skoro Mercedes nie wyraził zainteresowania, postanowił zrealizować przedsięwzięcie na własną rękę. To doprowadziło do powstania bohatera dzisiejszego wpisu – oto Isdera Spyder 036i.

Zanim jednak powstał Spyder 036i, to takie właśnie dzieje doprowadziły do powstania przedsiębiorstwa Isdera.

A może było inaczej? Przecież już pod koniec lat sześćdziesiątych Schulz wypuścił pod tą marką prototyp o nazwie Erator GTE. Zaś wieść gminna niesie, że zaprezentowanie w 1978 r. prototypu CW311 z logiem Mercedesa w ogóle nie było konsultowane z zarządem stuttgarckiego giganta.

W każdym razie – Isdera

Uwaga! Nie, nie chodzi o zaprojektowany przez Włochów, nazwany na cześć czeskiej rzeki chiński samochód, który podobno kiedyś tam miał powstawać w Polsce. Nie Izera. Isdera. Od Ingenieurbüro für Styling, Design und Racing. Od samego początku działalność firmy nastawiona była na ekskluzywną, niskoseryjną produkcję sportowych aut na zamówienie. Choć właściwie należałoby raczej napisać „na prośbę”. Proces zamawiania Isdery wyglądał bowiem następująco: dzwonimy osobiście do Herr Schulza, pozdrawiamy go od wspólnych przyjaciół, opowiadamy o tym, czego oczekujemy w swoim aucie, wpłacamy tłustą zaliczkę, czekamy – bagatela – jakiś rok, dopłacamy resztę oszałamiającej ceny i voila, dostajemy swój wymarzony samochód.

Pierwszy wyprodukowany na sprzedaż CW311 autorstwa Isdery – znany odtąd pod szumnym mianem Imperator 108i – wyjechał na asfalt w roku 1984. Jednak już dwa lata wcześniej (najpierw jako prototyp, w 1983 r. w wersji drogowej) pojawił się samochód z nadwoziem otwartym, czyli…

Isdera Spyder 033i

Isdera Spyder 033i

Początkowo Payąkom z Hildesheim montowano za siedzeniami volkswagenowskie jednostki napędowe wypluwające ko(s)miczne 136 KM. Później natomiast przyszła kolej na silniki Mercedesa, od czterocylindrowej 2,3-litrówki w modelu 033i-16 (185 KM) aż po rzędową szóstkę o pojemności niespełna trzech litrów i mocy od 190 do 230 koni (model 036i). Właśnie z takim motorem w roku 1989 opuścił fabrykę egzemplarz Isdery Spyder 036i, który został wystawiony na aukcję przez paryski dom aukcyjny Artcurial.

Isdera Spyder 036i

Isdera Spyder 036i

W roku 2011 przeszedł jednak gruntowny remont w fabryce Isdery w Hildesheim. Jednostkę napędową wymieniono na przygotowaną przez AMG rzędową szóstkę o pojemności 3,6 litra i mocy około 280 KM.

Nadkola i felgi poszerzono, by zmieścić nowe ogumienie Toyo Proxes, lepiej dostosowane do zwiększonych możliwości pojazdu. Przy okazji zamontowano też fotele Recaro Sportster, a purpurową tapicerkę zastąpiono niebieską.

Isdera Spyder 036i

W przeciwieństwie do Izery, Isdera Spyder 036i naprawdę może być Twoja

Przy czym, rzecz jasna, tanio nie będzie. I nic dziwnego. Ponoć wyprodukowano zaledwie kilkanaście 036tek (dokładna liczba wytworzonych egzemplarzy pozostaje tajemnicą, mówi się o czternastu). Artcurial szacuje cenę na 230-280 tysięcy euro, czyli – po obecnym kursie – pomiędzy 956 800, a 1 164 800 PLN. No cóż, przynajmniej nie trzeba już dzwonić do pana Eberharda. A w gratisie można jeszcze dostać zdigitalizowaną historię auta zawierającą m.in. zdjęcia oraz oficjalną listę przeprowadzonych modyfikacji.

Isdera Spyder 036i

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy – dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zdjęcia: Peter Singhof, Artcurial.com