W dziewiątym odcinku Ekspresówki nie zabraknie niczego – wiadomości pedagogicznych, autystycznych, wizjonerskich ani smutnych. Jak zwykle bateriowozy się zbłaźnią, ale najwyższy czas do tego przywyknąć.
Tesla przegrywa w norweskim sądzie i musi wypłacić odszkodowania

Rzecz dotyczy aktualizacji oprogramowania w Tesli S z rocznika 2019, a zatem Tej Jeszcze Nie Poprawionej™ – po zainstalowaniu zalecanej przez producenta poprawki prędkość ładowania spadła o 30%. 118 użytkowników zażądało od Tesli przywrócenia parametrów ładowania sprzed aktualizacji, przedstawiciele Tesli odesłali właścicieli precz, a oni wnieśli pozew zbiorowy. I przegrali w pierwszej instancji, a po złożeniu przez nich apelacji norweski Sąd Najwyższy uznał zasadność skargi. Zmiana parametrów ładowania bez informowania o tym właścicieli pojazdów stanowiła bowiem w ocenie sądu naruszenie praw klientów. Przy okazji powstał precedens, którym można się posiłkować przy kolejnych tego typu sprawach. Brawo Tesla, genialna robota jak zwykle.
Dacia porzucona na/w lodzie na Jeziorze Lednickim odholowana na wyspę i nadal tam tkwi

Wygląda jak naprawdę dopracowana diorama w skali H0, ale to rzeczywistość.
W poprzedni weekend na lodzie – a częściowo też pod wodą – na Jeziorze Lednickim pracownicy Muzeum Pierwszych Piastów odkryli samochód. Policja dotarła do właściciela, nieobecnego w pobliżu zadziwiającego odkrycia i – co zadziwiające już nie jest – ustaliła, że w chwili kontroli jest pijany. Strażacy odholowali samochód na pobliską Ptasią Wyspę i teraz właściciel Dacii, już zapewne trzeźwy, ma grubszy problem, ponieważ musi wydostać samochód z wyspy już na własny koszt. Kolejny dowód na to, że alkohol i samochód nie stanowią dobrego połączenia.
Stellantis anuluje inwestycję 1,6 mld dolarów w Maserati – i co dalej?

Przyszłość całkowicie elektrycznego Maserati MC20 , a także elektrycznych następców Quattroporte i Levante, stała się bardzo niepewna po tym, jak Stellantis zrezygnował z planowanej inwestycji w wysokości 1,5 mld euro (1,57 mld dolarów) we włoską markę, co potwierdził dyrektor finansowy koncernu, Doug Ostermann. Sprzedaż Maserati zmniejszyła się w zeszłym roku o połowę, z 26 600 egzemplarzy w 2023 r. do zaledwie 11 300. Maserati rozpaczliwie potrzebuje więc zarówno pieniędzy, jak i nowych, atrakcyjnych modeli, jeśli chce zachować jakiekolwiek szanse na przetrwanie. W zeszłym roku straciło 260 milionów euro (271 milionów dolarów), a tymczasem Stellantis poszukuje nowego CEO po tym, jak Carlos Tavares nagle odszedł w grudniu. Nowy lider może stanąć przed niewdzięcznym zadaniem podjęcia decyzji, które marki przetrwają, a które zostaną wyrzucone. Nic nie jest wieczne ani dane raz na zawsze, ale czy naprawdę musi to być srebrny Widelczyk?
Chevrolet uruchamia w Brazylii program renowacji samochodów zabytkowych

Po raz pierwszy w historii „Wielkiej Trójki” Detroit projekt Chevrolet Vintage stanie się wewnętrznym działem, który będzie się koncentrował na dwóch typach prac: renowacji i restomodach starszych modeli. Emerson Fischler, dyrektor ds. inżynierii w GM South America, w lutowym komunikacie prasowym powiedział, że cel programu będzie dwojaki: świętowanie setnej rocznicy obecności Chevroleta na rynku i wspieranie zainteresowania klasycznymi samochodami, zwłaszcza tymi, które miały istotny wpływ na rynek krajowy. Inicjatywa Chevroleta obejmuje między innymi modele Opala, Chevette i półciężarówkę 3100 Brasil (pionierski na brazylijskim rynku samochód dostawczy). To bardzo miła wiadomość w dobie rozbestwionego konsumpcjonizmu, cierpiącego na chroniczną zadyszkę w pogoni za wciąż nowym, nowym, nowym.
BMW opublikowało internetową encyklopedię
Internetowy katalog historii modeli BMW obejmuje w sumie 80 lat (pojazdy z ośmiu dekad, od 1928 do 2008 roku) i zawiera szczegółowe informacje, nawet drobiazgi dotyczące konkretnych wersji wyposażenia. Katalog jest bardzo wygodnie rozplanowany, zadbano też o wiele opcji filtrowania — można zawęzić wyszukiwanie według dekady, typu nadwozia lub linii modelu — lub po prostu wpisać frazę w polu wyszukiwania. Zalecana jest pewna ostrożność podczas użytkowania — chwila nieuwagi i nagle z dwóch kwadransów niewinnego przeglądania obrazków przy kawie robi się kilka godzin maniakalnego klikania.
Szef ds. projektowania Mercedesa twierdzi, że za 10 lat może zastąpić go sztuczna inteligencja

Szef ds. globalnego projektowania w Mercedes-Benz, Gorden Wagener, nie wierzy, że sztuczna inteligencja jest już gotowym i kompletnym narzędziem, ale jednocześnie w wywiadzie dla ABC wyraził przypuszczenie, że w ciągu 10 lat będzie ona odpowiedzialna za większość prac nad stylizacją pojazdów i zastąpi większość wykwalifikowanych ludzi zaangażowanych w ten proces.
„Już teraz pracujemy z AI” – wyjaśnił Wagener. „Dostajesz w 99% nieprzydatne śmieci. To jest największy problem — oddzielenie dobrych rzeczy od złych. Ale dostajesz też 1% dobrych rzeczy, i ciągle się uczymy. Z każdym dniem jest lepiej. AI drastycznie zmieni sposób, w jaki projektujemy. Myślę, że za 10 lat większość projektowania będzie wykonywana przez AI, co sprawi, że projektanci staną się przestarzali.”
Co ciekawe, słowa Wagenera są sprzeczne z tym, co powiedział nam w zeszłym roku szef ds. projektowania w Maserati, Klaus Busse. Przyznał, że „dzisiaj AI nie przewiduje przyszłości, a jest tylko lustrem wszystkiego, co może znaleźć w Internecie. Korzysta ze wszystkich rzeczy, które zostały wcześniej stworzone”. Dodał też „używamy AI jako pewnego rodzaju narzędzia, ale nie sądzę, żeby AI było długofalowym rozwiązaniem” – kontynuował. „To po prostu kolejne narzędzie i tak jak inne techniki stosowane w projektowaniu samochodów, wymaga ono ekstremalnego stopnia samokontroli”.
Maserati MC20 ustanawia rekord prędkości w jeździe autonomicznej

Widelczyk nie wyryczał jeszcze ostatniego akordu swojej symfonii.
Maserati MC20 właśnie ustanowiło rekord na Florydzie. Zmodyfikowano włoski supersamochód tak, aby mógł jeździć autonomicznie, a w Kennedy Space Center (KSC) osiągnął on prędkość 197,7 mil na godzinę, bijąc poprzedni rekord (192,8 mil na godzinę). „Te światowe rekordy prędkości to coś więcej niż tylko pokaz technologii przyszłości; rozwijamy oprogramowanie ze sztuczną inteligencją i wykorzystujemy osiągnięcia robotyki do granic możliwości” – powiedział Paul Mitchell, dyrektor generalny Indy Autonomous Challenge (IAC), firmy, która współpracowała z Politechniką Mediolańską w celu zmodyfikowania Maserati.
I tym wizjonersko-przyszłościowym akcentem, a właściwie dwoma, kończymy ten odcinek Ekspresówki. Wartość porzuconej Dacii może okazać się mniejsza niż koszt akcji ściągnięcia jej na stały ląd, błaznowanie Tesli zostawmy jej miłośnikom, zatem pozostaje wydłubać z Maserati te cwane komputerki i samemu poupalać na jakimś torze.
Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy – dzięki!
