Dla wszystkich fanów Formuły 1, szczególnie tych starszych, 20 marca 2025 nadszedł smutny dzień. W wieku 76 lat, po długiej i ciężkiej chorobie nowotworowej odszedł Eddie Jordan, twórca i wieloletni menedżer zespołu Jordan Grand Prix.
Edmund Jordan, zwany Eddie lub czasami EJ, był irlandzkim kierowcą wyścigowym, a w późniejszym okresie twórcą zespołu wyścigowego.
W 1979 roku założył swój pierwszy zespół, Eddie Jordan Racing, który ścigał się w zawodach z serii Formuła 3 oraz Formuła 3000.
To jednak była wciąż dopiero rozgrzewka do prawdziwego wielkiego ścigania.

Eddie Jordan w 2017 roku. / Curt Smith from Bellevue, WA, USA, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons
W 1991 z inicjatywy Eddiego powstał zespół Formuły 1 Jordan Grand Prix. W barwach Jordana jeździli później tacy kierowcy jak Ralf Schumacher, Rubens Barrichello, Damon Hill (wychowanek Jordana z czasów Formuły 3000) czy Eddie Irvine. Przypadek zadecydował, że w barwach Jordan Grand Prix karierę rozpoczął nie kto inny, jak sam Michael Schumacher. Jeden z kierowców Jordana na krótko przed rozpoczęciem sezonu został oskarżony o napaść i skazany, co sprawiło że zespół pilnie poszukiwał kierowcy na sezon 1991. To właśnie młody Michael miał swój debiut za kierownicą bolidu Jordan 191, na torze Spa-Francorchamps. Jego występ nie potrwał długo – w bolidzie Jordan 191 uległo uszkodzeniu sprzęgło i Schumacher musiał się wycofać z wyścigu.

Bertrand Gachot podczas Grand Prix USA w 1991 roku. / Stuart Seeger from College Station, Texas, USA, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons
W latach 90. zespół miał mieszane szczęście
Wielokrotne zmiany silników, kierowców oraz nieustające problemy z bolidami powodowały, że zespół nie mógł przebić się do ścisłej czołówki. Najszczęśliwsze lata Jordana w F1 przypadły na końcówkę XX wieku. W 1996 roku udało się Jordanowi podpisać duży kontrakt sponsorski z koncernem tytoniowym Benson & Hedges.
Charakterystyczne żółte bolidy z malowaniem początkowo przypominającym łeb węża, a następnie szerszenia przez kilka lat deptały po piętach Ferrari i McLarenowi. W sezonie 1998, w deszczowym wyścigu GP Belgii dwaj kierowcy Jordana – Damon Hill i Ralf Schumacher – zajęli odpowiednio pierwsze i drugie miejsce, co było najlepszym wynikiem zespołu Jordana w historii. Jordanowi udało się również wywalczyć czwarte miejsce w mistrzostwach konstruktorów tegoż roku.
Z kolei w 1999 roku zespół Jordana zajął trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, ale tak spektakularne zwycięstwo jak w poprzednim sezonie się już nie powtórzyło. Sukcesy za kierownicą Jordana 199 odniósł jednak kierowca Heinz-Harald Frentzen, który w sezonie 1999 dwa razy zwyciężył, a raz zajął pole position.

Heinz-Harald Frentzen podczas GP Kanady w 1999 roku. / Paul Lannuier from Sussex, NJ, USA, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons
Od tej pory zespół Jordana zaczął tracić na znaczeniu
Dostawca silników – Honda – podpisała równoległy kontakt z zespołem BAR, co spowodowało rywalizację pomiędzy zespołami o dostawy części. Finalnie Honda całkowicie przestała dostarczać silniki Jordanowi, który w 2003 roku wrócił do swojego historycznie pierwszego dostawcy silników – Ford-Cosworth. Ostatnie zwycięstwo zespołu przypadło Giancarlo Fisichelli, który wygrał „przy zielonym stoliku”. Sędziowie po analizie dostarczonych przez Jordana informacji przyznali Fisichelli zwycięstwo w przerwanym wyścigu GP Brazylii, na mocy zasady, która mówi że wygrywa kierowca który jest na prowadzeniu od co najmniej dwóch okrążeń.
Jordan w nowym stuleciu miał również problemy z pozyskaniem pieniędzy od sponsorów – m.in. w 2003 oskarżył firmę Vodafone o niedotrzymanie ustnego kontraktu sponsorskiego, co zostało przez sąd podważone i uznane za bezzasadne. Jordan musiał zapłacić rekompensatę firmie Vodafone, co jeszcze bardziej pogorszyło finansową kondycję zespołu. W 2004 roku zespół został sprzedany i przechodził z rąk do rąk co sezon – najpierw jako rosyjski zespół MF1 Racing, później został wykupiony przez holenderską firmę Spyker, następnie przez indyjskiego biznesmena Vijaya Mallya i przyjął nazwę Force India. W tych barwach startował przez przeszło dekadę. Zespół w 2021 roku został wykupiony przez miliardera Lawrence’a Strolla i od 2021 nosi nazwę Aston Martin Racing.
Do końca życia Eddie pozostał człowiekiem pełnym poczucia humoru i czerpiącym z życia garściami
Był podróżnikiem, marynarzem, jeździł na rowerze.
Gdy Michael Schumacher ukończył swój trzysetny wyścig w 2012 roku, Jordan jako jeden z pierwszych pogratulował mu kariery i… podarował mu nowe sprzęgło do Jordana 191, które padło w trakcie pierwszego wyścigu Michaela w barwach Jordan Grand Prix.
Eddie już po zakończeniu kariery menedżerskiej wciąż angażował się w swój ukochany sport – był częstym gościem na trybunach i w padoku. Od 2009 roku przez wiele lat był ekspertem do spraw F1 dla BBC, a od 2016 do swojej śmierci współpracował z telewizją Channel 4. Był też współprowadzącym brytyjskiego Top Geara. Ponadto był Oficerem Orderu Imperium Brytyjskiego.
Nie bał się mówić otwarcie o swoim zdrowiu – w grudniu 2024 przyznał publicznie, że został u niego zdiagnozowany nowotwór. Sam Eddie od dawna wspierał m.in. organizację Young Lives vs Cancer, która zbiera środki na leczenie chorób nowotworowych u dzieci i młodzieży w UK.

Jordan w 2013 roku. / Phil Guest, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons
Będzie nam Ciebie brakowało, EJ.
Zdjęcie główne: Rick Dikeman, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons
