Do tej pory Volvo XC70 było kojarzone z uterenowionym kombi, które miało napęd 4×4, nieco wyższy prześwit oraz plastikowe dokładki na zderzakach, progach i błotnikach. Jego historia zakończyła się w 2016 roku, gdy pojawiło się V90 Cross Country.

Jednak nieco nieoczekiwanie po niemal dekadzie do gamy wraca Volvo XC70. Tak jakby.

Volvo XC70 kiedyś – schludna przeszłość. Na zdjęciu ostatnia generacja po liftingu z 2013 roku.

SUV-y czasem wyglądają jak podwyższone kombi, więc na jedno wychodzi.

Tak – Szwedzi postanowili, że ten model będzie teraz SUV-em. Takie przekształcenie podwyższonego kombi w SUV-a nie jest nowością. Zresztą niedawno Subaru postanowiło zmienić model Outback z podwyższonego Legacy kombi w drugiego Forestera.

W gamie modelowej XC70 będzie klasyfikowane pomiędzy XC60, a XC90. Patrząc na stylistykę, powiedziałbym, że jest to trochę mniejsze EX90. Przód, linia nadwozia oraz tył są bardzo podobne w XC70 i EX90.

Stylistycznie auto jest typowym Volvo. Jest stonowane i może przez to całkiem przyjemne dla oka. Zasadniczo o stylistyce to zresztą nie ma za bardzo co opowiadać. Co innego jeśli chodzi o technologię.

Nowe XC70 jest pierwszym takim Volvo.

Auto powstało na platformie SMA. Jest to rozwinięcie platformy CMA, która została już wykorzystana w aucie Lynk & Co 08. To chińska hybryda plug-in, produkowana przez markę należącą do koncernu Geely. Podczas premiery tego auta informowano o tym, że jest zdolna przejechać nawet 200 km na samym silniku elektrycznym. To samo ma dotyczyć nowego Volvo XC70. Na papierze to robi bardzo dobre wrażenie.

Ja uważam, że już ok. 90-100 km na „prądzie” w europejskich hybrydach plug-in to naprawdę dobry wynik.

No, wygląda na to, że nie chcą byśmy dowiedzieli się zbyt wiele.

Napęd i dygresja o podawaniu mocy przez Chińczyków.

Producent na ten moment nie ogłosił co znajdzie się pod maską nowego Volvo XC70. Mogę tu wspomnieć, co znajduje się w przypadku „bazy”, czyli wyżej wspomnianego Lynk & Co 08. Są tam dwie wersje hybrydowe, w których silnik spalinowy to 1.5 Turbo o mocy 161 KM. Słabsza odmiana ma jeden silnik elektryczny o mocy 215 KM, z kolei mocniejsza ma dwa silniki, z których dodatkowy ma moc 209 KM. Oznacza to, że:

  • bazowa wersja ma 395 KM,
  • mocniejsza ma „aż” 667 KM.

W teorii. Bo w praktyce raczej nie należy ufać danym katalogowym podawanym przez chińskich producentów. Jako przykład niech posłuży inny hybrydowy SUV z Państwa Środka. Jaecoo 7 PHEV, w teorii mające 347 KM, w Wielkiej Brytanii okazało się mieć zaledwie 204 KM. Ja bym się skłonił ku tej drugiej wartości, ponieważ takie Jaecoo 7 PHEV setkę osiąga w 8,5 s i rozpędza się maksymalnie do 180 km/h. Przez to nie chce mi się wierzyć, że auto ważące 1,8 tony i mające ponad 300 KM ma tak słabe osiągi.

Co ma to wspólnego z nowym Volvo XC70? Jeśli będzie miało ten sam napęd co Lynk & Co 08, to radzę potraktować podawane przez nich wartości z przymrużeniem oka.

Jakie plany wobec nowego XC70?

Na ten moment zapewniono, że samochód trafi na rynek chiński. Producent nie wyklucza, że trafi też na inne – w tym Stary Kontynent – ale czas pokaże. Tutaj się zastanawiam, czy gdyby XC70 trafiło do Europy, nie dochodziłoby do kanibalizacji w gamie i że przeszkadzałoby w sprzedaży XC60, które przecież pomimo upływu lat nadal radzi sobie na rynku bardzo dobrze.

Na pewno pierwszą rzeczą, jaką należałoby zrobić po sprowadzeniu XC70 do Europy to wzięcie go na hamownię.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to