Twój samochód nawiedził “Silnik roku 2017” z mokrym paskiem rozrządu, zapchanym smokiem i “usterką pierścienia tłoka”? Nie martw się, wystarczy, że spełnisz wszystkie warunki i Stellantis odda ci pieniądze za naprawy.
Polacy wreszcie doczekali się: Stellantis uruchomił także i u nas swój program zwrotu kosztów poniesionych przez użytkowników pojazdów marek Citroen, Peugeot, Opel czy DS z wadliwie zaprojektowanymi silnikami PureTech. Chodzi o wolnossące silniki 1.0 i 1.2 oraz turbodoładowane jednostki 1,2-litrowe. W pierwszym dniu uruchomienia programu platforma do rejestracji wniosków dostała “czkawki”.
Trzy cylindry czystej, technologicznej rozpaczy
Koszty testowania nowych, “ekologiczniejszych” technologii coraz częściej przerzuca się na konsumentów, ale trzeba przyznać, że kiedy Stellantis postanowił w 2012 roku wypuścić super ekologiczny, ergonomiczny i dość wysilony trzycylindrowy silnik PureTech, zapewne nie spodziewał się, że dekadę później dość słono za to zapłaci – nie tylko wizerunkowo, ale też konkretnie – finansowo.
Pomysł, by zmniejszyć tarcie i udoskonalić ergonomię architektury silnika i jego osprzętu poprzez zastosowanie mokrego paska rozrządu wydawał się genialny, na komputerze wszystko się zgadzało, ale finalnie diabeł tkwił w szczegółach – okazało się, że pasek rozrządu ulegał degradacji, a jego fragmenty zatykały pompę próżniową i smok olejowy prowadząc do problemów z układem hamulcowym, a nawet do zatarcia silnika. Problemem nie był sam fakt “moczenia” paska, ale to, że olej (rekomendowany nawet o lepkości 0-W30) mieszał się z paliwem, które przedostawało się do miski olejowej przez cylindry, a to działo się wskutek zbyt szybkiej degradacji pierścieni na tłokach. Interwały wymiany oleju rekomendowane przez producenta nie pozwalały też w porę wymienić nadmiernie rozrzedzonego oleju zawierającego elementy uszkodzonego paska.
Klienci zaczęli z czasem zauważać, że wzrost poboru oleju, “dziwne” komunikaty związane z potencjalną usterką silnika, oraz poważne uszkodzenia jednostki napędowego to nie przypadek, ani też skutek złej eksploatacji pojazdów. Stąd pozwy zbiorowe kierowane do koncernu Stellantis, ale też działania podejmowane przez organy państwowe w poszczególnych krajach europejskich – u nas tematem zajął się UOKiK.
W odpowiedzi Stellantis przygotował nie tylko akcje przedłużania gwarancji, czy akcje serwisowe, zmieniał zalecenia odnośnie lepkości oleju silnikowego, sięgnął po nowy, lepszy pasek rozrządu Continentala wykonany z kauczuku nitrylowego uwodornionego, wzbogacony o włókno szklane. No dobra, ale dla wielu klientów mleko się wylało, pasek się postrzępił, silnik się uszkodził i koszty zostały poniesione.
Stellantis zwraca koszty walki z PureTech, ale udowodnij, że się starałeś
Od kilku miesięcy w kolejnych europejskich krajach Stellantis wypłaca odszkodowania dla klientów, którzy “doświadczyli problemów” z silnikami PureTech 1.0 i 1.2 “w związku z błędem ciśnienia oleju” a także “nadmiernym poborem oleju”. ładnie to nazwali, prawda? Co trzeba zrobić, aby ubiegać się o takie odszkodowanie?
Po pierwsze trzeba założyć sobie profil na stronie wsparcia chyba, że już macie tam profil.
Po drugie należy przygotować sobie komplet dokumentów, które zeskanujecie i dołączycie do wniosku, ale najpierw musicie się upewnić, czy się kwalifikujecie.
Kto może ubiegać się o odszkodowanie? Tylko wąska grupa użytkowników.
Jeśli “incydent” nastąpił między 1 stycznia 2022 roku, a 31 grudnia 2024 roku i nie został objęty odszkodowaniem lub został objęty częściowym odszkodowaniem z tytułu:
- Błędu ciśnienia oleju (wynikającego z przedwczesnego zużycia paska rozrządu) w samochodzie wyposażonym w:
▪ wolnossący silnik 1.0/1.2 PureTech produkowany od czerwca 2012 do czerwca 2022 roku,
▪ lub w silnik 1.2 PureTech Turbo produkowany od kwietnia 2014 roku do czerwca 2022 roku. - Błędu nadmiernego poboru oleju spowodowanego usterką pierścienia tłoka w samochodzie wyposażonym w:
▪ silnik 1.2 PureTech Turbo sprzed normy Euro 6.2, od kwietnia 2014 do lipca 2018 roku (dla Europy). - Nadmiernego poboru oleju wywołanego usterką separatora oleju w samochodzie wyposażonym w:
▪ silnik 1.2 PureTech Turbo zgodny z normą Euro 6.2, produkowany od lutego 2018 do lutego 2023.
Jednocześnie:
1. Samochód jest objęty wydłużoną ochroną (10 lat /180 000 km, w zależności co nastąpi pierwsze), liczoną od czasu rozpoczęcia gwarancji (zazwyczaj
data pierwszej rejestracji).
2. Serwis był przeprowadzany według zaleceń producenta (zgodnie z interwałami czasu / przebiegu i wymiany oleju) przez wykwalifikowanych
mechaników samochodowych.
Stellantis oczekuje, że do wniosku załączycie na dowód TRZY OSTATNIE SZCZEGÓŁOWE FAKTURY SERWISOWE sprzed daty naprawy. Jeśli nie macie takich faktur, akceptowane będą również potwierdzenia wykonywania przeglądów według zaleceń producenta w postaci wpisów w książkę serwisową pojazdu – uwaga! ważne! – opatrzoną pieczęcią
autoryzowanego dealera/serwisu należącego do sieci Stellantis.
3. Diagnostyka i naprawy muszą być przeprowadzane w autoryzowanych serwisach należących do sieci Stellantis.
4. Wszystkie dokumenty, faktury i inne potwierdzenia muszą być wystawione na nazwisko właściciela pojazdu i jednocześnie wnioskodawcy. Oczywiście jeśli to auto firmowe – to mogą być dane firmy.
Jeśli chcecie zapoznać się z regulaminem, znalazłam go dla was – jest dostępny o tutaj.
Życzę miłego dnia, smacznej kawusi i udanej walki!