Dwudziesty trzeci odcinek Ekspresówki przed wami i doprawdy ileż w nim nietuzinkowych wieści – zaginiony-ale-odnaleziony japoński prototyp, akcesoryjna trumienka od BMW, silniki V8 wróciły do oferty, a bateriowóz jak zwykle się zbłaźnił, pozostając zoologiczną ciekawostką, która jednak nikogo nie interesuje. Zapraszamy!
Szef Bugatti krytykuje hybrydowe supersamochody z turbodoładowaniem

70 km zasięgu wyłącznie na baterii nie jest chyba najważniejszym parametrem tego modelu. Ale jakby co – umie.
Mate Rimac, obecny szef Bugatti, wypowiedział się w niepochlebnym tonie o kombinacji supersamochód+napęd hybrydowy+turbodoładowanie, uznając ją za zgniły kompromis, w którym wady nie równoważą zalet. O samym napędzie hybrydowym mówi dużo łaskawiej, upatrując w nim potencjału na dalszy rozwój oraz wyższe osiągi. W modelu Tourbillon przykładowo z łącznej systemowej mocy 1800 KM aż 800 z nich dostarcza zelektryfikowana część układu napędowego, a to bynajmniej nie jest ostatnie słowo Bugatti. Dodatkowo pan Rimac zauważył słusznie, że supersamochód mimo arcywysokiej ceny zakupu nie musi być obowiązkowo koszmarnie drogi w utrzymaniu pod każdym względem ani cechować się niską trwałością, nawet jeśli chodzi o opony czy wymianę akumulatora – „Bugatti musi być super niezawodne i bezproblemowe, ponieważ zapewnia to również wartość odsprzedaży”.
Tommykaira ZZII – zapomniany japoński prototyp objawił się miastu i światu
Widoczny na powyższym filmie – oraz w grach Gran Turismo od 2 do 6 – pojazd to jedyny istniejący egzemplarz Tommykaira ZZII. Jest to dzieło jednej z licznych tam firm tuningowych, która swoje pierwsze dzieło – stuningowanego Mercedesa 190E – pokazała w 1987 r., ale Wy pewnie kojarzycie ją też ze wzmocnionego Matiza – TUTAJ o nim pisaliśmy. ZZII jest napędzany 550-konną wersją podwójnie turbodoładowanego, rzędowego silnika RB26DETT, który można znaleźć m.in. w Nissanach Skyline GT-R (od R32 do R34), rozwierconego do 2,7 litra.
Projektowany ambitnie do wyścigów Le Mans, jako rywal Porsche Carrery GT i jako „japoński McLaren F1”, ten niebanalny model mało ambitnie i dość przyziemnie został pożarty przez słabą kondycję finansową firmy. Co prawda powstał też prototyp ASL RS01 (będący przykładem tzw. badge engineeringu; odpowiadała za niego znana w Japonii, zajmująca się sprzedażą części samochodowych firma Autobacs Seven), ale na tym się póki co skończyło. Firma powstała jednak z martwych i szuka od kilku lat partnera do wdrożenia ZZII do produkcji. Samuraj nie ma celu, tylko drogę.
Ustawa ułatwiająca zawieranie umów leasingowych czeka tylko na podpis prezydenta
Po pięciu latach pojawiają się przepisy ułatwiające zawieranie umów leasingowych – dotychczas musiały one być zawierane w formie pisemnej, zaś nowa ustawa precyzuje umowę leasingową w formie dokumentowej, czyli na „nośniku informacji umożliwiającym zapoznanie się z jej treścią”. A zatem skan umowy podpisany i przesłany jako załącznik e-maila wystarczy. Ustawa przeszła pomyślnie przez parlament i oczekuje już tylko na podpis prezydenta.
BMW prezentuje nowe akcesorium – Transport Box o pojemności 340 litrów
Transport Box dodaje 340 litrów przestrzeni ładunkowej i udźwignie do 45 kg. Mocuje się go do tylnego bagażnika na rowery, działa również z funkcją pochylania tegoż bagażnika, co oznacza, że nadal można dostać się do bagażnika samochodu, nawet gdy Transport Box jest zamontowany. Chytrze wyposażony został w parę małych kółek, dzięki czemu można go toczyć jak dużą walizkę. Oprócz oczywistej zalety w postaci zwiększania przestrzeni bagażowej, akcesorium BMW ma dodatkową, nie mniej przydatną cechę – zasłania tył najnowszych modeli firmy.
Elektryczna G-klasa tańsza niż spalinowa, a sprzedaż i tak słaba
Ponadczasowy projekt ma to do siebie, że zawsze znajdą się na niego chętni. Dlatego mimo roboczo-militarnego rodowodu kolejne generacje Mercedesa G, mimo że wyceniane nieraz na poziomie domku jednorodzinnego, sprzedają się świetnie. Cóż więc prostszego niż skonstruować wersję rynkowego hitu z modnym ostatnio napędem elektrycznym, imponującymi parametrami – 4,7 sekundy do setki, 1200 Nm momentu obrotowego, osobne silniki dla każdego koła – a do tego wycenić go korzystniej niż wersję spalinową? Gdzieś w te śmiałe plany wkradł się nieprzewidziany czynnik, ponieważ po roku od debiutu tej wersji sprzedano 1450 egzemplarzy. I w tym samym czasie 9700 droższej wersji spalinowej. Czyżby zbudowano wersję dla nikogo, stanowiącą odpowiedź na pytanie, którego nikt nigdy nie zadał?
To potwierdzone – Focus ST znika z rynku
Europejski menedżer ds. komunikacji Forda, Finn Thomasen, potwierdził to, o czym mówiło się mniej lub bardziej oficjalnie od jakiegoś czasu: „Wszystkie zamówienia fabryczne na Focusa ST do końca produkcji zostały już zarezerwowane”. Produkcja Focusa w dowolnej odmianie zostanie zakończona w listopadzie tego roku, a Fordowi w gamie zostaną tylko SUV-y i crossovery. Nie będzie problemu ze sprzedawaniem samochodów, jeśli nie będzie czego sprzedawać.
Dodge znów oferuje silnik V8 w modelu Ram 1500
W 2024 r. Dodge wycofał z oferty silnik Hemi w układzie V8, pozostawiając pod maską rzędową trzylitrową szóstkę z podwójnym turbodoładowaniem. Ta druga jednostka w suchych danych technicznych jest niemal w każdym parametrze lepsza od ośmiocylindrowej, ale okazuje się, że nie samymi cyferkami żyje klientela na ten model. Wprowadzony ponownie do oferty silnik Hemi V8 łączony jest obowiązkowo z układem mild-hybrid o nazwie eTorque, ma mniej mocy niż sześciocylindrowiec (395 KM vs 420 KM), ale dyrektor generalny Ram, Tim Kuniskis, odpowiada na to: „I co z tego? To jest to, czego chcą ludzie”. I dodaje, że pozbycie się z oferty ośmiu cylindrów było błędem, który został teraz naprawiony. Czy Ford to słyszy?
Chiny ograniczają eksport metali ziem rzadkich
Kolejny rozdział niekończącej się wojny gospodarczej między Chinami a szeroko pojętym Zachodem – te pierwsze ograniczyły znacząco eksport metali ziem rzadkich, co zakłóciło niektórym producentom samochodów łańcuchy dostaw i zmusiło ich do wstrzymania produkcji. Dotyczy to na przykład Suzuki czy BMW. Jednocześnie firmy podejmują starania, by zmniejszać konieczność stosowania tych surowców w konstrukcjach samochodów, co pozwoliłoby na większą niezależność od chińskich dostawców. Chiny przyznały tymczasowe sześciomiesięczne licencje eksportowe na metale ziem rzadkich dostawcom Forda, General Motors i Stellantis. Pytanie, jakie należałoby postawić, brzmi – jak doszło do tego, że jeden kraj położył łapę na jakichś zasobach tak dokładnie, że trzyma tym w szachu właściwie cały świat?
Ekoaktywiści we Włoszech rzadziej będą zmieniać swoje położenie
Powód jest prosty: po ostatnich zmianach w prawie we Włoszech za blokowanie dróg (lub torów kolejowych) będzie im grozić odsiadka – chyba że zostanie stwierdzona niska szkodliwość czynu. Zgaduję jednak, że skoro już takie zmiany w prawie przeszły, to ta niska szkodliwość czynu nie będzie terminem stosowanym szczególnie często. Domyślnie za kratki będzie można trafić na okres do jednego miesiąca, ale jeśli będzie to zorganizowana akcja większej grupy ludzi, to świat zza krat będzie można oglądać przez nawet dwa lata. Co więcej, karane będzie nie tylko aktywne stawianie oporu, ale i bierne siedzenie czy leżenie na jezdni bądź torach.
I tym przyjemnym akcentem kończymy ten odcinek. Nie jestem piłkarzem, oligarchą ani szejkiem naftowym, więc do G-klasy nie pasuję z żadnej strony, z Bugatti nie wiedziałbym co robić poza obawami przed mocniejszym depnięciem, zatem biorę jedyny-taki-zobacz japoński prototyp i pośmigam we Włoszech jakby znów był przełom wieków i wszystkim się chciało projektować ciekawe samochody bez fanatycznego oglądania się na tabelki w Excelu. Bez ryzyka, że drogę zastąpi mi grupa zielonych rewolucjonistów od siedmiu boleści.




