Okej, wiem – jestem tak zwanym grzybem, w związku z czym ze sporym sceptycyzmem podchodzę do wielu nowych rozwiązań technicznych. Ale nowe Audi Q3 nie ma tradycyjnych dźwigienek wycieraczek i kierunkowskazów – i nie bardzo rozumiem argumentację, że dzięki temu jest więcej miejsca.
14 lat – już tyle minęło od wprowadzenia na rynek pierwszej generacji Audi Q3. Dziś zaprezentowano model 3. generacji, który… cóż… wygląda tak jak inne nowe Audi, ale dorzuca do tego nielubiany przeze mnie trend umieszczania głównych reflektorów niżej niż świateł do jazdy dziennej, no i jeszcze ten brak dźwigienek. Ale po kolei.
Nowe Audi Q3 pojawi się w salonach w październiku, zastępując model, który znamy od 2018 r.
Ta informacja powinna ucieszyć przede wszystkim osoby zainteresowane starszym autem, ponieważ zapewne będzie łatwiej kupić taki wóz w dobrej cenie. O dobrej cenie trudno natomiast mówić w przypadku nowego Q3, które w bazowej wersji, tj. z napędem na przód i 150-konnym silnikiem 1.5 TFSI oraz 7-biegową przekładnią S-tronic, kosztować będzie co najmniej 188900 zł. To niemały przeskok w porównaniu ze schodzącym modelem, którego cennik – pomijając ewentualne promocje – startuje od 158100 zł za egzemplarz ze skrzynią manualną, lub od 167200 zł w przypadku auta ze skrzynią dwusprzęgłową. Pod maską także starsze Q3 w bazowej wersji ma 150-konne 1.5 TFSI.
Ale czekajcie, bo to nawet nie jest największy problem tego auta. Ba, nie są nim nawet te dziwolągi za kierownicą, o których za chwilę. Bo oto obecnie oferowane Audi Q3 może mieć – jako benzyniak – 150, 190 lub 245 KM (wersje 190- i 245-konne mają silniki 2.0), a jako diesel – 150 lub 193 KM generowane przez motor 2.0 TDI. Nowe Audi Q3 na początku będzie oferowane w trzech wersjach: wspomnianej 1.5 FWD 150 KM, ze 150-konnym dieslem (od 205900 zł; poprzednik od 190300 zł) oraz… 265-konnej 2.0 TFSI quattro za 260900 zł (poprzednik z 245-konnym silnikiem: od 214400 zł). Nie ma żadnego pośredniego benzyniaka – wybierasz pomiędzy sprintem do setki w 9,1 s albo… 5,7 s. Chyba że postawisz na diesla, to stoper wskaże 9,2 s. Gamę uzupełnia hybryda plug-in o mocy systemowej 272 KM – jej akumulator trakcyjny ma pojemność 19,7 kWh netto, co ma wystarczać na pokonanie do 120 km na jednym ładowaniu (WLTP).
Różnice w wymiarach względem schodzącej generacji są pomijalne, ale w litrażu już nie
Rozstaw osi jest wręcz ten sam – czy prawie ten sam, bowiem dla obecnego modelu podaje się 2680 mm, a dla nowego – 2658 mm. Pomijalne. Długość nowego auta wzrosła z 4484-4506 do 4531 mm, szerokość nowego Q3 to 1859 mm (starego: 1849-1851 mm). Odrobinę zmalała wysokość auta – teraz będzie to 1588 mm, zamiast dotychczasowych 1602-1616 mm.
Przyznam, że nieco rozczula mnie komunikat prasowy, w którym zachwalana jest praktyczność nowego Q3 – i na poparcie tych słów podano tam pojemność bagażnika, która wynosi 488 l w komfortowym położeniu tylnej kanapy, lub 575 l, jeśli przesuniemy ją do przodu. Maksimum – po złożeniu kanapy – to 1386 l. Wszystko to bardzo fajnie, sęk w tym, że obecnie oferowane Audi Q3 oferuje, odpowiednio: 530/675 (!)/1525 l. No, także tego.
Dobra, przejdźmy już do tej kabiny pasażerskiej
Wygląda ona dokładnie tak, jak można się spodziewać po nowym Audi – jest więc dość chłodno i techniczne, ale może się podobać.
Na pewno wygląda znacznie nowocześniej niż to z obecnie oferowanej generacji, ale te dźwigienki, a raczej ich brak… pozwólcie, że pokażę Wam filmik, na którym pokazano, jak to działa:
Pozwólcie, że przytoczę teraz fragment komunikatu prasowego:
We wnętrzu nowy układ elementów obsługi przy kierownicy oznacza więcej miejsca w konsoli środkowej, nową jakość obsługi i lepsze poczucie przestrzeni.
O ile argument o większej ilości miejsca w konsoli jestem jeszcze w stanie zrozumieć (choć Mercedes już od dawna zrezygnował z elementów obsługi skrzyni biegów na konsoli centralnej), to już tekst o poczuciu przestrzeni… Czy mieliście kiedyś taką myśl, że w jakimś aucie brakuje Wam przestrzeni przez te przeklęte dźwigienki świateł i wycieraczek? No właśnie, ja też nie. Pięknym terminem jest natomiast nowa jakość obsługi – bo faktycznie w tym miejscu nikt nie mówi o tym, że jest lepsza. Po prostu nowa.
Na zewnątrz główne nowości to podświetlane logo Audi i nowocześniejsze reflektory
Topowe (i opcjonalne) oświetlenie Matrix LED korzystać będzie z z technologii micro-LED. Te diody są faktycznie mikro, bo na pasku o szerokości ok. 13 mm upchnięto ich 25600, każda ma mniej więcej 40 mikrometrów grubości – to tyle, co połowa ludzkiego włosa. Ma to poprawić jakość oświetlenia drogi, poza tym topowe reflektory w nowym Q3 będą mogły wyświetlać też różne informacje na drodze przed autem – np. ostrzeżenie przed oblodzeniem czy przed zmianą pasa, gdy w martwym polu znajdować się będzie inny pojazd.
Standardowo nowe Audi Q3 będzie oferowane z felgami 17-calowymi (opony 235/60), ale sądząc po wizualizacjach w uruchomionym już na stronie Audi.pl konfiguratorze, nie będzie to szczególnie atrakcyjne wizualne połączenie. Największe dostępne obręcze będą mieć 20 cali średnicy (opony 255/40), ale wszystkie 4 wzory zarezerwowane będą dla pakietu stylistycznego S-line. Potencjalni chętni powinni też wziąć pod uwagę, że jeśli się na zewnętrzny pakiet S-line nie zdecydują, to będą musieli zdecydować, czy chcą mieć – jak to ładnie ujęto w konfiguratorze – pełną powłokę lakierniczą (za dodatkowe 780 zł). Jeśli nie – osłony progów, spód przedniego zderzaka i duża część tylnego zderzaka będą mieć barwę kontrastową, co w praktyce przywodzi na myśl lata 90. XX w. i bazowe wersje wielu aut, gdzie zderzaki były po prostu czarne. Albo, jeśli chcemy to nazwać ładniej – mogłoby przypominać samochody Audi w wersjach allroad, ale wtedy takie kontrastowe powinny być też części błotników – a nie są.
W Audi Q3 Anno Domini 2025 najbardziej zastanawia mnie jednak inna rzecz
Jak pisaliśmy jakiś czas temu w jednej z Ekspresówek, Audi potwierdziło obserwacje wielu klientów nt. niższej jakości wykonania, niż to drzewiej bywało – i obiecało poprawę. Pytanie, czy kompaktowy SUV to już przedstawiciel nowej, tej poprawionej grupy aut. Miejmy nadzieję, bo mamy tu kilka drobnych minusów, które warto by było tą lepszą jakością przykryć.
Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy – dzięki!











