Trzydzieści dwa złote to wedle ostatnich kursów jakieś 7,5 euro. W dzisiejszym odcinku będzie o pieniądzach, Chinach, chińskich podróbkach i kreatywnym wróżeniu z Excela tak, by wyszło na nasze. Ale cóż, nie wyszło. Zapraszamy!
Czeska policja rozdawała piwo (bezalkoholowe, więc nie ma sensacji)
Przełęcz Czerwonogórska w Czechach obfituje w malownicze serpentyny, odpowiednio kręte jak na górskie odcinki dróg przystało. To wabi w tamte okolice kierowców żądnych wrażeń na ciasnych łukach, w tym najczęściej motocyklistów. To z kolei wabi tam siły prawa i porządku. W dniach 2 i 3 sierpnia czeska policja wyposażona w Ferrari 458 Italia oraz w asystę polskiej policji na motocyklach nałożyła łącznie 40 mandatów, w tym za przekroczenie prędkości o 123 km/h. Kierowcom jadącym przepisowo wręczano zamiast mandatów upominki w postaci odblaskowych gadżetów czy jakże trafnie dla Czech piwa – ale bezalkoholowego, więc żadnej sensacji tu nie ma. Jest natomiast pewien powiew niecodzienności w posługiwaniu się patrolowym Ferrari – wóz został skonfiskowany przestępcom w 2011 roku, wyposażony w niezbędne policjantom akcesoria i od tamtej pory służy i chroni, między innymi postronnych przed narwańcem cisnącym do granic możliwości na górskiej serpentynie.
Chiny dopłacają do złomowania ciężarówek – nawet tych z 2017 r.

Odrażający bezlitosny morderca czystego powietrza w miastach, idealny do zezłomowania natychmiast, dokładnie tak go sobie wyobrażałem.
Chodzi konkretnie o ciężarówki spełniające normę China 4 (zbliżoną wymaganiami do Euro 4), które oferowano do połowy 2017 r. Dopłata może maksymalnie wynieść 178 tysięcy juanów (około 92 tysięcy złotych), co przy cenie nowej chińskiej ciężarówki wynoszącej 500 tysięcy juanów jest już zauważalną kwotą. Oficjalnym powodem wprowadzenia zachęt pro-złomujących jest chęć poprawy jakości powietrza w miastach, nieoficjalnym i brzmiącym bardziej prawdopodobnie – chęć sprzedania nowej porcji ciężarówek. Chińczycy mają pewnego rodzaju doświadczenie w siłowym naprawianiu naturalnych trendów, wiele lat temu próbowali z wróblami, wyjadającymi ziarna z zasiewów. Skutki okazały się katastrofalne jak zawsze po próbach gromkiego obwieszczenia bogom piorunów, że są zgrają zidiociałych sodomitów, kiedy samemu stoi się na wysokim bezleśnym wzgórzu podczas burzy w miedzianej zbroi.
Wielki sukces elektromobilności okazał się wielką sztuczką z Excela
Chodzi o domniemane epickie zwycięstwo bateriowozów, których w lipcu 2025 r. rzekomo sprzedało się w Polsce więcej (3814 szt.) niż samochodów z silnikiem Diesla (3577 szt.). Tak, tylko że nie – takie obliczenia nie biorą pod uwagę hybryd, w tym mild oraz plug-in, a w takiej konfiguracji pod maską również może pracować napęd na ropę. Tymczasem hybryd typu mild, oznaczane w zestawieniach skrótem MHEV, nie są przez Samar liczone jako samochody z napędem hybrydowym i wówczas diesli w lipcu doliczymy się 6330. Nie ma póki co danych, co stałoby się z tymi pseudosensacyjnymi liczbami, gdyby zlikwidowano dopłaty do bateriowozów, ale Niemcy jakiś czas temu to przetestowali na żywym organizmie własnego rynku. Zapaść sprzedaży pojazdów z napędem elektrycznym wywołała wówczas sejsmiczny wstrząs nawet w bateriach Tesli po drugiej stronie oceanu.
Siły Powietrzne USA planują posłużyć się Teslami Cybertruck jako celami ćwiczebnymi
Skoro zaś na Tesle już zeszło, oto chyba najlepsze, co można zrobić z wizualno-techniczną abominacją tego producenta, czyli modelem Cybertruck. Siły Powietrzne USA uważają, że unikalna konstrukcja i elektryczny układ napędowy Cybertrucka wkrótce pojawią się na polu bitwy. A osoba odpowiedzialna za rekomendacje celów uważa, że zdobycie dwóch egzemplarzy do strzelania będzie cennym ćwiczeniem. Wymagania dotyczące Cybertrucków są niewygórowane — nie muszą być sprawne, ale muszą być w stanie holować się za innym pojazdem. Gdyby kryteria sprawności lub integralności paneli nadwozia okazały się niezbędne, Tesla mogłaby mieć pewien problem albo i serię problemów z ich spełnieniem.
Naśladownictwo najwyższą formą uznania – oto chińska podróbka Gymkhany
Zamiast nazwy Gymkhana – „Qionghai Drift”. Zamiast zdłubanego Forda czy Subaru na benzynę – zdłubane Xiaomi na baterie (jak na przykład zegarek albo telefon). Zamiast Kena Blocka – Ye Zhicheng. Nie przedłużajmy więc i oto przed wami Gymkhana z dopiskiem „made in China”.
Nowy wspaniały Dodge Charger być może dostanie silnik V8 oprócz R6
Prezes Dodge’a, Matt McAlear, podczas niedawnej prezentacji modelu Sixpack, spytany o mocniejsze silniki – w domyśle w układzie V8 – nie potwierdził ani też nie zaprzeczył planom ich wprowadzenia, ograniczając się do ogólnikowego „Dopiero się rozkręcamy”. Co ciekawe największy silnik spalinowy nie byłby jednocześnie tym najmocniejszym – wersja elektryczna, nazwana Daytona EV, ma bowiem 670 KM, a spalinowa rzędowa szóstka 550 KM, a zatem więcej niż widlaste ósemki o pojemnościach 5,7 i 6,4 litra, które zastąpiła. Producent ma jednak jeszcze w rękawie czy może raczej w magazynie silnik z wersji Hellcat, posiadający „właściwą” dla zatwardziałych fanów liczbę cylindrów i brzmienie. Tak czy owak, jak ujmuje to puenta pewnego obrazka – „kid, your mom’s Nissan Sentra is faster than my Vette, but I literally don’t care”.
Nowe ceny przeglądów okresowych – 149 zł za osobówkę bez instalacji LPG
Obecne stawki obowiązują od 2004 r. i wynoszą 98 zł dla samochodu osobowego oraz 161 zł dla takiegoż z instalacją LPG. W owym 2004 r. wynagrodzenie minimalne wynosiło 824 zł brutto, co daje obecnej młodzieży ciekawą perspektywę na pewne sprawy z historii najnowszej. Ministerstwo Infrastruktury wprowadza więc podwyżki cen przeglądów okresowych, za rok bazowy do wyliczeń przyjąwszy 2020 oraz uwzględniając wskaźnik inflacji. Stawki przeglądów pozostałych pojazdów również wzrosną jak określił to szacowny urząd „proporcjonalnie”, zatem prawdopodobnie o około połowę. O połowę. Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów postulowała dwukrotne zwiększenie stawki netto, a więc w efekcie 246 zł brutto po doliczeniu VAT-u za przegląd osobówki. Temu jednak Ministerstwo Infrastruktury sprzeciwiło się zdecydowanie, uznając to za zbyt radykalny krok. Nowelizacja przepisów oprócz podwyżki ma też dobrą wiadomość – będzie można wykonać przegląd okresowy na 30 dni przed upływem terminu bez skracania okresu ważności badania. Nowe przepisy muszą teraz przejść przez zwyczajową procedurę ścieżki legislacyjnej, co potrwa kilka miesięcy.
I tym drętwym akcentem kończymy ten odcinek Ekspresówki. Cybertruckiem jeździć i wstręt, i nawet strach w pobliżu poligonów wojskowych, więc biorę nowego Dodge’a Chargera i cisnę do Czech na serpentyny, zapraszające do tłustych boczurów. Może nawet pozwolą mi zrobić pamiątkową fotkę z Ferrari w policyjnym malowaniu po uiszczeniu odpowiednio tłustej do wzmiankowanych boczurów kwoty w czeskich koronach?


