Koreański oddział Hyundaia zaprezentował Starię po liftingu. Zmiany sprawią, że użytkowanie będzie znacznie przyjemniejsze.

Niedawno opublikowaliśmy na łamach Petrolheart.pl test Hyundaia Starii autorstwa red. Michalskiego. Bassdriver bardzo ten samochód polubił, ale miał też kilka uwag, przykładowo:

Może i wygląda ładnie na katalogowych zdjęciach, ale każde dotknięcie zostawia ślad, który specjalistę od daktyloskopii wprawiłby w ekstazę.

… czy też…

Najważniejsze funkcje mają stałe, wydzielone „pseudoprzyciski” na panelu, co zdecydowanie ułatwia obsługę. Niestety, brakuje tu haptycznej reakcji, więc bezwzrokowe operowanie pokładowymi funkcjami przywodzi na myśl ślepe pukanie w kawałek plastiku.

… albo…

Zawieszenie zestrojono trochę „po dostawczemu” – na pusto tył jest wyraźnie sztywniejszy od przodu. Przy obciążeniu kilkoma osobami i/lub bagażem resorowanie staje się zauważalnie bardziej pluszowe.

Te kwestie – jak i kilka innych – poprawiono przy okazji liftingu

Przejdźmy do konkretów. Przede wszystkim nowa jest deska rozdzielcza, z której usunięto tworzywo w tzw. fortepianowej czerni. Nie usunięto go z wnętrza całkowicie, zostało na panelu na podsufitce, ale w tym miejscu nie będzie się ono kurzyć, a i śladów palców za bardzo nie powinno być widać.

Hyundai Staria lifting

Ponadto przywrócono sporą część fizycznych przycisków. Przyznam co prawda, że na zdjęciach prasowych przykładowo nowa ramka ekranu centralnego, już z przyciskami, wygląda na taką nie-za-bardzo jakościowo, ale może to być wrażenie wywołane niską jakością zdjęć.

Należy tutaj zaznaczyć, że na innych rynkach Starie są dostępne w wersjach, których systemy multimedialne mają więcej fizycznych przycisków. W Polsce dostępny jest jednak wyłącznie system z 10,25-calowym ekranem i panelem dotykowym – teraz nawet dużemu ekranowi towarzyszyć będą przyciski i pokrętła. Jego przekątna przy okazji wzrośnie do 12,3 cala, dostępne będą też aktualizacje oprogramowania typu over-the-air.

Ciekawostkę stanowi fakt, że w części odmian zrezygnowano ze sterowania przekładnią przy pomocy przycisków. Teraz do dyspozycji będzie tradycyjny drążek. Niewiele to jednak zmieni w kwestii przemieszczania się pomiędzy fotelami w pierwszym rzędzie, bo dotychczas stosowane przyciski i tak ulokowano na wysuniętej półce – ale faktycznie owa półka będzie teraz nieco większa, co można potraktować jako drobny minus. Drobny, bo i tak na środkowym miejscu z przodu nie za bardzo mógł siedzieć ktoś, kto ma nogi – i pod tym względem nic się nie zmieni. Ale jak widać na zdjęciu deski rozdzielczej, będą też egzemplarze bez półeczki, za to z dźwignią skrzyni biegów umieszczoną na kolumnie kierowniczej.

Przy okazji liftingu zmodyfikowano zawieszenie

Towarzyszą mu nowe tuleje ram pomocniczych – w topowych Stariach będą to tuleje hydrauliczne. Natomiast niezależnie od wersji wyposażenia, każdy egzemplarz Starii po liftingu ma mieć lepiej wyciszone wnętrze.

Pod maską bez zmian

Oznacza to, że nadal dostępna będzie 225-konna hybryda z silnikiem 1.6 T-GDI oraz dwie odmiany z 3,5-litrowym silnikiem V6: 272-konny benzyniak oraz 240-konna wersja zasilana LPG. Diesel wypadł z oferty pod koniec 2024 r.

Hyundai Staria po liftingu zmienił się z zewnątrz, ale tylko trochę

W zasadzie jedyną większą zmianą jest odświeżony pas przedni, gdzie restylizacji doczekał się grill. A właściwie grille, bo tak jak dotychczas, Staria będzie mieć jedną z dwóch wersji frontu, zależnie od wersji wyposażenia. Być może w gamie pojawi się też wariant elektryczny, który w wersji prototypowej przyłapano podczas testów już w styczniu tego roku, ale póki co nie mamy żadnych konkretów na ten temat.

Hyundai Staria Hybrid test

Z tyłu zmian raczej nie będzie, więc łapcie ponownie zdjęcie egzemplarza testowego.

Kiedy w Polsce?

Trudno powiedzieć. Póki co tu i ówdzie mówi się, że Staria w ogóle wyleci z polskiego rynku, że zawitała do nas tylko na chwilę. Z drugiej strony, na pewno polift nie będzie endemitem wyłącznie na rynek południowokoreański. Pozostaje więc pytanie, czy odświeżona Staria trafi wszędzie tam, gdzie była oferowana do tej pory, czy też z niektórych krajów bezpowrotnie zniknie. Wysłałem zapytanie do polskiego oddziału Hyundaia – jeśli otrzymam odpowiedź, zaktualizuję tekst. Póki co – czekamy i nadal trzymamy kciuki, by wreszcie segment minivanów na naszym rynku zaczął się rozrastać, a nie tylko kurczyć.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to